05-January-2026, 02:34:54
Lupus pojawiła się tuż za Winchesterem. Dostrzegła że stoi on na zewnątrz obozu. Od razu usłyszała jego słowa i nawoływania w swojej głowie które miały na celu ją poganiać... syknęła gniewnie...
- Zamknij się! Jestem za tobą ty tępy ośle... - odparła głośno Lupus - Gdzie jest Ibrahim?
Rudowłosa rozglądnęła się nieco... Gdy Winchester ją dostrzegł zauważył, że nie ma na sobie stroju pokojówki tak jak wcześniej.... Ubrana była w czarną czapeczkę z daszkiem która zakrywała jej uszy, białą zdobioną bluzkę z krótkimi rękawkami i dużym dekoltem oraz opiętą bordową spódniczkę sięgającą jej do kolan... Na nogach natomiast miała czarne buty na obcasie... Jej rude włosy zawinięte z tyłu w dwa długie i bujne warkocze cudownie się prezentowały w porannym świetle... a złoty blask jej oczu hipnotyzował swoim nadprzyrodzonym pięknem...
Amir jęknął nieco i po chwili eksplodował we wnętrzu Vanessy.... Już miał coś powiedziec gdy jego oczy sie wytrzeszczyły... Vanessa która jeszcze dyszała z rokoszy nie miała pojęcia co sie stało... Surel który przed chwilą wstał dźgnął nożem Amira w plecy...
- HUH?! CO... - jęknął Amir
Elf próbował zareagować, ale Surel złapał go za głowę i natychmiast przeciął mu gardło... Martwe ciało Amira spadło prosto na Vanesse... Jego krew spłynęła po jej biuscie i brzuchu...
Surel parsknął pod nosem wyraźnie rozbawiony. Obrócił swoim zakrwawionym nożem w ręce.. Skierował swoje spojrzenie na Vanesse.. Nim ta zdążyła cokolwiek zrobić Surel błyskawicznie złapał ją za ramię.. Zaczął ciągnąć ja po ziemi w stronę drzewa.
- Myśleli, że mogą sobie ze mnie jaja robić... Oj nie ze mną te numery.. - powiedział mrocznym głosem.
Vanessa dostrzegła kątem oka, że koło drzewa leżą dwa trupy które należały do dwóch pozostałych elfów... Surel zabił ich już wcześniej...
- Twoja kolej ludzka szmato... Pożegnaj się z tym swiatem... - rzekł Surel gniewnym tonem. Założył sznur na jej szyję...
Vanessa była bezbronna, nie mogła nic zrobić...
- Zamknij się! Jestem za tobą ty tępy ośle... - odparła głośno Lupus - Gdzie jest Ibrahim?
Rudowłosa rozglądnęła się nieco... Gdy Winchester ją dostrzegł zauważył, że nie ma na sobie stroju pokojówki tak jak wcześniej.... Ubrana była w czarną czapeczkę z daszkiem która zakrywała jej uszy, białą zdobioną bluzkę z krótkimi rękawkami i dużym dekoltem oraz opiętą bordową spódniczkę sięgającą jej do kolan... Na nogach natomiast miała czarne buty na obcasie... Jej rude włosy zawinięte z tyłu w dwa długie i bujne warkocze cudownie się prezentowały w porannym świetle... a złoty blask jej oczu hipnotyzował swoim nadprzyrodzonym pięknem...
Amir jęknął nieco i po chwili eksplodował we wnętrzu Vanessy.... Już miał coś powiedziec gdy jego oczy sie wytrzeszczyły... Vanessa która jeszcze dyszała z rokoszy nie miała pojęcia co sie stało... Surel który przed chwilą wstał dźgnął nożem Amira w plecy...
- HUH?! CO... - jęknął Amir
Elf próbował zareagować, ale Surel złapał go za głowę i natychmiast przeciął mu gardło... Martwe ciało Amira spadło prosto na Vanesse... Jego krew spłynęła po jej biuscie i brzuchu...
Surel parsknął pod nosem wyraźnie rozbawiony. Obrócił swoim zakrwawionym nożem w ręce.. Skierował swoje spojrzenie na Vanesse.. Nim ta zdążyła cokolwiek zrobić Surel błyskawicznie złapał ją za ramię.. Zaczął ciągnąć ja po ziemi w stronę drzewa.
- Myśleli, że mogą sobie ze mnie jaja robić... Oj nie ze mną te numery.. - powiedział mrocznym głosem.
Vanessa dostrzegła kątem oka, że koło drzewa leżą dwa trupy które należały do dwóch pozostałych elfów... Surel zabił ich już wcześniej...
- Twoja kolej ludzka szmato... Pożegnaj się z tym swiatem... - rzekł Surel gniewnym tonem. Założył sznur na jej szyję...
Vanessa była bezbronna, nie mogła nic zrobić...


![[Obrazek: 131453257-p0-master1200.jpg]](https://i.ibb.co/FkRjP54f/131453257-p0-master1200.jpg)