MineServer.pl - Minecraft Serwer Serwery Minecraft

Pełna wersja: [RolePlay] Magic World 3 - Fall of the Kingdom
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Harkon spojrzał na Krilla.
- Cecillia na pewno będzie próbowała uciec na wszystkie sposoby...
- Ale Malacath jej na to nie pozwoli... - dodał i odwrócił wzrok na okręty
- Nie bierzemy jeńców... Zabijamy każdego... - dodał po chwili
- Ja również na to nie pozwolę.. Cecilia doprowadziła na skraj upadku armie Nieumarłych.. Zapłaci za swe czyny.. dokończę to co zaczął Raughn.. - rzekł Krill - Dopóki raz na zawsze Cecilia nie polegnie dopóty nie zaznam spokoju..
Flota Krilla była ogromna. Flagi królestwa Nieumarłych powiewały na każdym z okrętów, a były ich dziesiątki. Wszystkie były zakotwiczone w porcie, gotowe do wypłynięcia na rozkaz Krilla.
Harh Krill wraz z Harkonem i Nihilem Veghą weszli na największy okręt który był okrętem dowódcy. Ostatnie przygotowania dobiegały końca. Lada chwila flota miała wypłynąć.
Bellatrix patrzyła na flote z brzegu. Tym razem była to jej kolej by pozostać na Abregado. Niebawem jednak ona sama również miała odejść na parę dni aby spotkać sie ze swoją rodziną. Póki co jednak, pod nieobecność Krilla, wyspa miała być pod jej kontrolą.
- Co się dzieje do cholery?! - krzyczał Artur.
- Puszczać mnie! - Ryknął, nie był przyzwyczajony do takiego traktowania. Dzięki usługiwaniu Isabelli miał ogromy profitów, a jego pozycja się poprawiła.

Tymczasem, Isabella zaczynała odzyskiwać przytomność. Otworzyła oczy i poczuła, że jest przywiązana do krzesła. Błyskawicznie szarpnęła rękami, jednak to na nic. Nie mogła nic zrobić.
- Gdzie... jestem? - spytała, była jeszcze lekko otumaniona.
Amon spojrzał katem oka na Isabelle ale nie ruszył się z miejsca. Nagle drzwi do mrocznego pomieszczenia zostały otwarte. Do środka weszli kultysci ciagnący zakładników..
Trzynastu aurorów oraz Artur zostało zmuszonych do upadnięcia na kolana przed Amonem. Byli przetrzymywani przez kultystów tak aby nie mogli się ruszyć.
Amon podszedł do klęczącego Artura patrząc na niego z góry a następnie spojrzał na Isabelle.
- Jak mniemam wy dwoje całkiem dobrze się znacie.. czyż nie..? - zapytał Amon mrocznym tonem.
Artur spojrzał na przywiązaną do krzesła Isabellę.
- Zapłacisz za to... - Powiedział nieco głośniej.
Isabella spojrzała ostrzegawczo na Artura, potem skierowała wzrok na Amona.
- Owszem, dobrze się znamy. - Odpowiedziała spokojnie i posłusznie na pytanie Amona.
- Doskonale.. - odparł Amon dając sygnał ręką do swoich kultystów.
Ci natychmiastowo ustawili zakładników w kolejce. Artur był ustawiony jako ostatni. Wyglądało to tak jakby dosłownie szli na ścięcie... kolejka która miała ich powitać ze śmiercią. Intencje Amona jednak były zupełnie inne.
- Skoro już wygodnie sobie siedzisz na krześle.. - zaczął Amon patrząc na Isabelle - Pozwól że wykonam dla ciebie prywatny pokaz.. Będziesz mogła go podziwiać z bliska aby wszystko widzieć i nie przeoczyć żadnych szczegółów...
Po tych słowach Amon schował ręce za plecy a Kultysci podrzucili pod jego stopy pierwszego aurora. Ten nie miał pojęcia co się dzieje. Był przerażony. Amon patrzył na niego z góry i wyciągnął przed siebie rękę.
- Zostajesz oczyszczony... - rzekł nagle przerażającym tonem Amon chwytając aurora za czoło.
Ten natychmiast zaczął się trząść a jego oczy wytrzeszczyły się. Wyraźnie słychać było jego jęk... zupełnie tak jakby jego dusza oddzielała sie od ciała. W tej chwili mężczyzna upadł na ziemię jak gdyby bez życia. Amon odebrał mu całą magię.. Kultyści natychmiast go ponownie pochwycili i zabrali w ciemność.
- Następny... - rzekł donośnie Amon
Kolejny auror został rzucony pod stopy Amona. Isabella widząc to nie mogła uwierzyć własnym oczom. Kolejka natomiast stopniowo malała..
Malacath znalazł się w Riven Port. Czekał na pojawienie się Amona. Do wyruszenia została godzina.

===

Dobra weź tam ravcore rób co chcesz jak skonczyzz.to możesz podbić do Lorda
Jeden po drugim aurorzy padali jak muchy. Wyssani z magi byli już jedynie zwykłymi bezbronnymi ludźmi.
W końcu nadeszła kolej na Artura. Został on rzucony (tak jak i jego poprzednicy) pod nogi Amona.
- Przygotuj się by dostąpić .. oczyszczenia.. - powiedział mrocznie Amon wyciągając rękę przed siebie.
Artur nie mógł nic zrobić. Nie mógł sie wyrwać, nie mógł walczyć... Isabella patrzyła bezsłownie na to co miało sie wydarzyć.
Amon przyłożył swoją dłoń do czoła Artura. Ten od razu poczuł towarzyszące temu uczucie.. Jego mięśnie zastygły.. krew stanęła w miejscu.. nie mógł wręcz oddychać.
Chciał krzyczeć.. ale nie mógł.. chciał zapłakać.. ale nie był w stanie..
Trwało to może z kilka sekund.. potem Artur poczuł już kompletną pustkę i stracił świadomość.. zemdlał upadajac na ziemię.
Amon widząc to schował ręce za plecy. Przez chwile patrzył na leżącego bezwładnie Artura potem skierował swój wzrok na Isabelle.
- Przypatrz się dobrze.... - powiedział Amon.. - Tak kończą Ci którzy są przeciwnikami naszej rewolucji..
W tej chwili podszedł bliżej do Isabelli i po raz kolejny pogłaskał ją po szyi.
-... i Tak samo skończy twój brat gdy po raz kolejny stanie mi na drodze... - dokończył Amon
Ankieta odnosnie wywalenia devila z RP
Głos: 1/2
Głos: 2/2
Ankieta zakończona devil zostaje wywalony
Przekierowanie