Jesteś gościem. Załóż konto lub zaloguj się, aby pisać na forum MineFox.


Oficjalne forum społeczności MineFox

MineFox.pl — Minecraft 1.21+

Aktualności, pomoc, rekrutacje i wydarzenia naszej aktywnej społeczności.

Discord MineFoxRanking serwerów
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2291
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Obywatele Arkham usłyszeli wiadomość Isabelli głośno i wyraźnie... Wszystkie protesty, bijatyki i wszelkie występki na chwile zastygły słuchając słów Isabelli. Ich wsiekłość jednak nie ustała..
- Jest pod Royal Grand Hotel huh? - jeknął jeden z protestujących...
- Raczyła się w końcu pokazać publicznie - dodał inny i parsknął pod nosem
- IDZIEMY! Nasza cierpliwość dobiegła końca...Jeśli nie otrzymamy tego czego chcemy to rozniesiemy to miasto i pozbędziemy się jej władzy... Nie potrzebujemy takiej władczyni co ignoruje swoich obywateli! - krzyknął mężczyzna stojący na czele protestu
Wszyscy krzyknęli razem wymachując rękami popierając jego słowa.
Tysiące rozgoryczonych i wściekłych ludzi zbierało się wokół Royal Grand Hotel... Wymachiwali rękami i krzyczeli... Same zakończenie wojny nie było wystarczające aby ich uspokoić... Przez egoistyczne działania Isabelli stracili wszyscy... Starty były kolosalne....

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
Wczoraj 11:44:53
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2292
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella wyczarowała mównicę... stanęła przy schodach mając przed sobą wielki ogromny plac przed hotelem na którym zmieści się naprawdę ogrom osób... widziała już jak tłumnie przybywają tutaj... gromadzili się niesamowicie szybko... Cesarzowa stała w centralnym i dobrze widocznym punkcie.. widziała że kamery i telewizje otoczyły ją z każdych stron... wiedziała że jest nagrywana, że wszystko pójdzie globalnie... Wezyrowie stali nieopodal... każdy był w gotowości do działania... Isabella jednak stała spokojnie przy mównicy w centralnym punkcie, nie kazała otoczyć się tabunem ochroniarzy... stała sama... chciała stanąć twarzą w twarz ze swoimi poddanymi.. nie odgradzać się od nich.. tylko być przy nich.. wysłuchać każdego... nie wiedziała czy będzie tego żałować czy nie... aczkolwiek chciała żeby zobaczyli że jest po prostu jedną z nich.. że ich teraz słucha i zamierza ich wynagrodzić i wszystko naprawić.. każdy mógł się do niej zbliżyć... sama była w dużych emocjach i rozstrojeniu psychicznym.. jednak była w gotowości...
Isabella mrużyła oczy zerkając jak tłumnie przybywają... Cesarzowa Wyglądała bosko, nadal bowiem miała na sobie swój outfit z negocjacji.. Taki wspaniały.. taki idealny.... swoją bogatą piękną torebeczkę ustawiła na mównicy.. jej kreacja wyglądała idealnie.. Isabella wyglądała naprawdę seksownie i cudownie.. niesamowicie pięknie... chciała być teraz silna... chciała pokazać przed poddanymi siłę, a nie chaos.. chciała pokazać że jest gotowa naprawić wszystko.. zebrała w sobie moc i energię.. bała się że ją stłamszą... że ją rozniosą... jednak musiała.. musiała ich uspokoić i się z nimi porozumieć.. chciała być silna teraz.. na sobie miała nadal swój boski outfit... wszystkim mężczyznom z pewnością podobał się jej outfit, nie było ku temu dyskusji.. wygladała bosko.. mężczyznom na pewno niesamowicie podobał się jej strój.. musiał.. wyglądała idealnie... cudownie się prezentowała... jej piękne odsłonięte nogi... jej wspaniała suknia i biżuteria... wszystko wyglądało bosko.. jej idealnie lśniące włosy... piękne czerwone usta.. błyszczące zielone oczy... wyglądała bosko i seksownie... bardzo ponętnie..

[Obrazek: 3ApqsaB.jpeg]

Isabella widziała jak sporo osób przybywa.. cały czas miała na sobie rzucone zaklęcie wzmocnienia jej głosu.. chciała żeby wszyscy ją słyszeli..
- Mieszkańcy! Przybądźcie! Jak najbliżej... chodźcie... jestem tu dla was.. tylko dla was... dla was zrobie wszystko.. chcę z wami rozmawiać, chcę was słuchać.. chcę wysłuchać wszystkiego.. chcę wysłuchać każdego najmniejszego żalu i skargi.. wylejcie na mnie wszystko.. prosze was o to.. a potem pozwólcie mi zacząc wszystko naprawiać.. I PROSZĘ WAS! PROSZĘ! NIE NISZCZCIE NASZEGO PIĘKNEGO MIASTA, PROSZĘ, OPANUJCIE SIĘ! NIE RÓBCIE TEGO... TO MIASTO JEST CUDOWNE... PROSZĘ WAS ZAPRZESTAŃCIE NISZCZENIA MIENIA PUBLICZNEGO! - zaczęła głośno mówić..
- "SŁUCHAM WAS.. JESTEM DLA WAS... ZROBIĘ WSZYSTKO... POWIEDZCIE WSZYSTKO CO PRAGNIECIE...
- Mówcie wasze żądania.. - przemawiał Isabella... lekki dreszcz ją przeszedł bała sie ze ją złapią... ze będa chcieli za wiele.. może nawet jej ciala... nie nie.. pokręciła głową.. odrzuciła szybko burzowe myśli.. chciała być teraz silna... wiedziała że musi teraz być silna i dobrze wszystko zrobić.. to jej ostatnia szansa przy mieszkańcach.. wiedziała że teraz nie może popełnić błędu.. że musi ich słuchać.. godzić się na wszystko.. naprawić ten cały bajzel.. chciała tego.. nie mogła znieść już tego chaosu i wariactw.. nie mogła..





Sisyphus patrzył na ochroniarzy..
- Bywajcie.. odchodzę stąd.. to nie dla mnie.. to miasto jest zbyt duże, zbyt głośne... ja nie licze się już w tym świecie.. ten świat kiedyś wtórował mi.. teraz jednak nasze drogi sie rozeszły... - przemówił..
W tej chwili przy Sisyphusie pojawił się jego nieumarły koń...
- Witaj przyjacielu... - czarny rycerz pogładził konia po kościstym pysku...
- Ale.. Sisyphusie.. Cesarzowa nakazała... - przemówił Ochroniarz
- Panowie.. Pozdrówcie Isabellę... Pozdrówcie ją ode mnie.. byłem jej druhem wiele lat.. przyjacielem... niestety ale przegrałem... nie jestem w stanie pomóc jej już w żaden sposób... ja już nic nie znaczę... pozdrówcie ją Panowie proszę ode mnie... powiedzcie żeby była silna.. kto jak nie ona?.. powiedzcie że dokonała wielkich rzeczy... ale większym osiągnięciem będzie jednak to jak znajdzie siłę aby naprawić to co teraz zniszczyła.. - mruknął Czarny Rycerz
Ochroniarze kiwali głowami..
- Panie.. ale czy na pewno? - mruknął ochroniarz
- Na pewno... Panowie... zajmijcie się Cesarzową.. zajmijcie się swoimi obowiązkami.. dziękuję za gościnę.. - odparł Czarny Rycerz, a po chwili przyczepił do grzbietu swego wierzchowca jedną skrzynię w której miał części swej zniszczonej zbroi.. tylko tyle mu zostało.. otrzymał także od Isabelli kilkanaście mieszków złota... nie sądził że mu się przydadzą.. pokiwał głową.. po chwili zaś wskoczył na swego rumaka... a następnie ruszył przed siebie
Ochorniarze zerkali za czarnym rycerzem.. pokiwali głowami.. doprawdy odjechał.. nie byli w stanie go dłużej zatrzymywać.. najzwyczajniej tutaj.. nie pasował...

Sisyphus odjechał już spory kawał.. wyjechał poza granice Arkham... odetchnął opuszczając metropolię.. doprawdy zgiełk, hałas, zamęt i szum były tam dla niego za duże.. to nie dla niego.. on teraz ruszył przed siebie... w ciszy.. w milczeniu... sam ze sobą... nie wiedział dokąd zajedzie... nie wiedział czy dożyje kolejnego dnia.. mimo wszystko ruszył aby ostatni ten raz zerknąć co los mu przyniesie... czy jest w stanie otrzymać w tym świecie jeszcze coś dobrego? Czy jego historia już się zakończyła? Przegrał wszystko.. pozostał bez niczego.. zdewastował nawet swoje horkruksy... nie zamierzał więcej oszukiwać śmierci... mknął przed siebie będąc gotowym na spotkanie wszystkiego.. nawet samej Śmierci... jeśli bowiem ta jest mu pisana i ma go spotkać, niechaj tak się stanie... Sisyphus był gotowy...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 01:32:54 przez DevilxShadow.)
Dzisiaj 01:25:29
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2293
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Tłumy pod Grand Hotel stawały się coraz większe.. Pojawiali się tu zarówno przedstawiciele protestów, cywile jak i arystokraci... Wszyscy zbierali się w jednym miejscu by móc skonfrontować się z Isabellą... W normalnych okolicznościach z całą pewnością jej wygląd i uroda z pewnością łagodziłby emocje zebranej ludności, ale niestety nie tym razem... Sytuacja była zbyt poważna i dramatyczna... Takiego kryzysu nie było od dziesiątek lat, a wszystko to przez pojedyncze decyzje Isabelli które doprowadziły do tego kompletnego chaosu..
Ludzie krzyczeli i wymachiwali rękami przez jakiś moment. Ucichli nieco dopiero po słowach Isabelli... Jednakże nie było to na zbyt długo...
- I z czego sie cieszysz?! - ryknął ktoś z tłumu widząc na twarzy Isabelli nerwowy uśmieszek - Nie badź bezczelna! To ty doprowadziłaś do tego kryzysu!
Tłum natychmiast ryknął głośno znowu wymachując rekami
- Przez ciebie zginęły miliony ludzi.. nasze rodziny, nasi bliscy! Żądamy zadośćuczynienia! Ciała zmarłych maja być zidentyfikowane a koszty pochówku i pogrzebu każdej z ofiar poniesiesz ty! - ryknął ktoś inny
- Natychmiast oddawaj nasze miejsca pracy! Zablokowałaś firmy w których pracowaliśmy... nawet pomimo odwołań od oskarżeń twoi inspektorzy dalej blokują normalną prace! Jak mamy zarabiać pieniądze i utrzymać nasze domy i rodziny? Chcesz nas wszystkich sprowadzić na ulice?! Co z siebie za tyranka!?! - mowił ktoś inny
Jeden z reporterów medialnych korzystając z okazji postanowił również zadać pytanie.. Operator kamery stał obok niego i cały czas nagrywał na żywo..
- Cesarzowo Isabello... Zapowiadając spotkanie mówiłas o tym ze wojna została zakończona i jak się chyba wszyscy domyślamy wcale nie zwycięsko... Jakie zostałe poniesione decyzje i w jaki sposób wynegocjowałaś pokój z Krolestwem Elfów? Jak przekonałas ich do zawieszenia broni? Jakie będa tego konsekwencje i jak dotknie do zwykłych mieszkańców?
Inny z reporterów również się uaktywnił kawałek obok.
- Cesarzowo, jako osoba która rozpoczęła wojnę a następnie ja przegrała jak sie z tym czujesz? Uważasz ze to była dobra decyzje? Według jawnych danych ponad 70% wojska cesarskiego zostało zdezintegrowane na polu bitwy i wielu twoich wezyrów poległo jak sie na to zapatrujesz? Uważasz że ich poświęcenie miało sens?
- Jak się odniesiesz do swoich nagich zdjęć upublicznionych w sieci zrobionych w miejskiej kawiarni przez obywateli? Co ten zbereźny akt miał na celu?
- Kto odpowiada za zniszczenie Carraboth Holdingu? Zaplacisz za zniszczenia i spłacisz zadośćuczynienie rodzinom ofiar tego "zamachu"?
Media zaczeły zasypywać Isabelle bardzo niewygodnymi dla niej pytaniami na które wszyscy oczekiwali odpowiedzi... Tymczasem tłum stawał sie coraz głośniejszy i coraz mocniej wyrażał swoje niezadowolenie... Isabella po prostu przesadziła... Nie myślała o konsekwencjach swoich czynów..
- Oddawaj nasze pieniądze! Przez ciebie ceny poszły w górę! - krzyknął jakiś meżczyzna
- Moje konto bankowe jest zablokowane! Banki nie funkcjonują! Moje konto zostało skradzione!
- Mój mąż zginął gdy w wybuchu Carraboth Holding... Jego ciało caly czas lezy gdzieś w gruzach! Oddajcie mi mojego meża!! - krzyczała jakaś zdesperowana kobieta
Chaos robił sie coraz większy i coraz więcej osób zaczęło wykrzykiwać swoje żądania..

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 13:50:28 przez Ravcore.)
Dzisiaj 13:47:37
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 19 gości