Jesteś gościem. Załóż konto lub zaloguj się, aby pisać na forum MineFox.


Oficjalne forum społeczności MineFox

MineFox.pl — Minecraft 1.21+

Aktualności, pomoc, rekrutacje i wydarzenia naszej aktywnej społeczności.

Discord MineFoxRanking serwerów
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2271
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus, Entoma oraz Cornelius przebywali nadal w kuchni gdy niespodziewanie usłyszeli dzwonek do drzwi.. Rudowłosa natychmiast skierowała swój wzrok na Entomę.. Ta przez chwile na nią patrzyła po czym kiwnęła wolno głową...
- A więc mamy gościa... - rzekł Cornelius już się domyślają z czym ma do czynienia.
- Na to wychodzi... Przybyła szybciej niż zakładałam... Ale to nawet lepiej... - powiedziała Entoma
- Pójdę otworzyć... - odparł Cornelius po czym wyszedł z kuchni kierując sie w stronę drzwi wejściowych

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
26-July-2026 00:31:49
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2272
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- LUPUS?! - syknęła Isabella
- Tak.. Isabello.. niestety demony ją porwały... wcześniej jednak Lupus także mnie uratowała.. - mówił Ibrahim
- Lupus... Lupus.. - jęczała Cesarzowa... Isabella trzymała się za głowę.. czuła ból.. wszystko ją przerastało.. wszystko... traciła kontrolę...
- Cesarzowo... czy zdołałaś ugrać na negocjacjach jak najwiecej?... Mamy nadzieję.. - mruknął Ibrahim
Isabella słysząc jego słowa przełknęła ślinę... wzdrygnęła się..
- Negocjacje... one... ja... nie mogłam.. nie mogłam zbyt wiele ugrać..
- CO?! Jak to.. Cesarzowo... Zawsze byłaś twarda i stanowcza w biznesie, negocjacjach, rozkazach i rywalizacji... jak.. ja nie rozumiem..
- Ech.. tym razem jednak.. nie dałam rady zbyt wiele zyskać.. - odparła załamanym tonem Isabella
- Przestawiono mi warunki.. a ja.. podpisałam traktat... jestem zobowiazana do spełnienia punktów.. wielu...
- Jakie.. warunki.. - pytali wszyscy z ciekawością..
- Między innymi... reparacje wojenne... a także... Wyspy Pólnocne, Wyspy - Barris, Leonis oraz Mokka, miasto Halkret oraz otaczające go terytorium, aż po wyspę Nix od teraz będą należeć do Królestwa Elfów.. - mówiła Isabella
Wszyscy otworzyli usta.. niedowierzali..
- CO?!?! - syczeli
- To nie wszystko.. - jęknęła Isabella...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
26-July-2026 01:05:54
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2273
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Cornelius podszedł do drzwi po czym wolno otworzył je... To co jednak zobaczył mocno go zaskoczyło... Przed nim stała niezwykle urodziwa kobieta o blond włosach, głęboko niebieskich oczach i nietuzinkowej urodzie... Miała na sobie niebieską bluzkę o wyraźnie wyżłobionym dekolcie oraz białe shorty... na nogach zaś czarne buty na obcasie...
Kobieta która do tej pory spoglądała w bok dostrzegła również w tej chwili Corneliusa... Otworzyła minimalnie usta spoglądając w jego twarz... Jej oczy nieco sie rozszerzyły...
- Uch... Emm....Witam.... - powiedziała nieco niepewnym tonem... Niespodziewanie zaczęła się nieco rumienić na widok Corneliusa... Mężczyzna nie znał jednak tego powodu... Cornelius spoglądał na nią swoim poważnym wzrokiem przez jakiś moment... Był niemal pewny ze nie widział jej nigdy wcześniej... Zdecydowanie wyczuwał jednak w niej coś dziwnego.... Coś nietypowego...
- Dzień dobry.... W czym mógłbym pomóc? - zapytał Cornelius
Kobieta słysząc to pytanie uśmiechnęła sie minimalnie i spojrzała na pobliski ogród. Wskazała ręką na pobliskie kwiaty...
- Wspaniały ogród.... Jeszcze nigdy takiego nie widziałam... Tyle kwiatów i drzew owocowych.... Rozumiem, że ta rezydencja należy do ciebie? Musisz być wspaniałym ogrodnikiem... - powiedziała
- Owszem... Jestem właścicielem tej posesji... - odparł Cornelius - Mieszkam tu od dłuższego czasu więc stworzyłem sobie taki minimalistyczny ogródek dla włąsnej uciechy... Cieszy mnie fakt że Ci sie podoba...
Kobieta mruknęła pod nosem i ponownie spojrzała w twarz Corneliusa.
- Taki przystojny mężczyzna.. dodatkowo wspaniały ogrodnik i botanik.... Dziś ze świecą takich szukać... - powiedziała robiąc krok w przód... Uśmiechnęła się ponownie w jego stronę...

[Obrazek: obraz-2026-07-26-120510498.png]

- Doprawdy? Nie wiem czy bym się zgodził z tym stwierdzeniem... - odparł Cornelius - Wracając jednak do rzeczy... Kim jesteś i w jakim celu tu przybyłaś? Z pewnością nie po to by rozmawiać o kwiatach...
Kobieta chrząknęła pod nosem i kiwnęła lekko głową..
- Och.... Tak.... Racja.... Wybacz mój brak manier.... Zostałam przypadkowo wezwana w pobliże przez pewną znajomą mi osobę.... Niestety nie wiem dokładnie gdzie jest... Szukałam jej aż nagle dostrzegłam ten piękny ogród.... Zastanawiało mnie czy być może nie znajdę tej osoby gdzieś tutaj... moze w tym budynku....
- Chodzi Ci o Entomę jak mniemam? - zapytał Cornelius
Kobieta otworzyła szerzej oczy...
- Nie musisz dalej bawić sie z podchodami... Wiem że jesteś tą którą Entoma wezwała telepatycznie... Wiem o całej sytuacji... Entoma jest w środku... Czeka na ciebie... - dodał Cornelius i wskazał kobiecie ręką aby weszła do środka.
Kobieta była kompletnie zaskoczona... Nie miała pojęcia kim jest ten mężczyzna ale wszystko wskazywało na to że miał jakąś znajomość z Entomą... Zresztą sam fakt że przebywa w środku jego rezydencji.... Coś tu kompletnie sie nie zgadzało...
- Och..... Okej.... Dobrze wiedzieć....- odparła cichszym tonem spoglądając z lekką dozą nieufności na Corneliusa po czym weszła do środka.. Liczyła na to, że Entoma wyjaśni jej o co tutaj dokładnie chodzi i dlaczego ją wezwała akurat tutaj...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-July-2026 15:21:27 przez Ravcore.)
Oceny: DevilxShadow (+1)
26-July-2026 12:09:34
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2274
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabelli kręciło się w głowie i było jej słabo jak nigdy, czuła że ciężko jej się oddycha.. wirowało jej w oczach.. nigdy nie czuła się tak słabo.. przytłoczono ją z każdej możliwej strony, zewnętrznie i wewnętrznie, bo głos w jej głowie również mocno ją zmasakrował... a ostatnie wydarzenia totalnie ją zniszczyły.. położyła rękę na czole i mówiła dalej..
- To nie wszystko.. chcą więcej... chcą usunięcia przygranicznych baz wojskowych i obozów należących do Cesarstwa... Wieża należąca do Wezyra Thanta ma zostać wyłączona z użycia i zburzona... Sam wezyr ma zostać przeniesiony do innej bazy z dala od Królestwa Elfów... Królestwo Elfów domaga się swobodnej żeglugi po wodach wokół kontynentalnych oraz wód wewnętrznych i dostępu do portów w celu pełnej możliwości handlu wodnego i lądowego bez agresji ze strony Cesarstwa oraz jego władzy... - wymieniała Isabella
- Chcą moich publicznych przeprosin względem królestwa elfów, chcą od moich Wezyrów przekazania połowy majątków na Fundację Odbudowy która zostanie aktywowana przez Wodza Królestwa Elfów po zawarciu porozumienia...
Isabella dostała drgawek.. trzęsła się.. jej umysł wariował jak to wszystko wymieniała, nie mogła oddychać.. poczuła ogromny ucisk w gardle
- COOOOOOOOOOO?!?!?!?!! - ryknął Thant poderwał sie z krzesła a to obaliło się na ziemie z hukiem
- CESARZOWO? CO?!?!! - syczał
- I..Isabello? - jęknął Ibrahim będąc w szoku
Zakira była w szoku.. jej wieże też przecież rozwalili... nie wiedziała co ją czeka.. na razie mieszka w zamku.. nie wiedziała... czy moze czuć się dalej bezpieczna przy Isabelli? jej umysł też już wariował.. a dodatkowo cały czas slyszała "elfy, elfy, elfy".. gdy to slyszała to do jej umysłu powracały te chwile.. gdy przywiązały ją elfy do masztu... rozebrały ją.. biły.. szarpały za włosy, policzkowały ją elfy.. opluwały ją elfy.. a potem wszyscy żołnierze z tego statku na który ją porwali i wciągneli, gwałcili ją bezlitośnie.,.brali ją jeden po drugim... robili z nią co tylko chcieli.. używali jej.. Zakirze pociekły łzy.. zaczęła się trząść...
Thant wariował..
- CO?!?!??! MOJA WIEŻA? NIE MA OPCJI! - ryczał waląc dłonią w stół
Ibrahim również huknął ręką w stół słysząc to wszystko
Cassahs kaszlał.. syczał...
Isabella kręciła głową..
- Nic nie mogłam zrobić.. nic nie mogłam ugrać.. nic.. ich nowy lider.. on.. - jęczała kręcąc głową z niedowierzaniem... bolało ją wszystko.. wiedziała jak wiele straciła.. praktycznie cały czas traci... ogrom.. kolosalne ilości... chwyciła obiema dłońmi swoją głowę.. jej piękne włosy.. trzymała się za głowę.. kręciła głową.. czuła że traci zmysły.. nigdy w życiu się tak jeszcze nie czuła jak teraz... nie mogła tego pojąć... przerosło ją wszystko..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-July-2026 01:11:00 przez DevilxShadow.)
27-July-2026 01:09:25
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2275
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Gdy tylko blondwłosa kobieta przekroczyła próg rezydencji Cornelius wolno zamknął za nią drzwi... Mężczyzna spojrzał ponownie na stojącą przed nim kobietę poważnym wzrokiem i podchodząc do niej bliżej schował swoje ręce za plecy... Widział po jej twarzy ze jest niezwykle zdzwiona i zdezorientowana pomimo iz starła sie za wszelką cenę to ukryć...
- Domyślam się, że masz naprawdę wiele pytań... - rzekł Cornelius - No to jednak jeszcze przyjdzie pora... Tymczasem Entoma czeka na ciebie w kuchni.. pozwól że Cię do niej zaprowadzę...
Kobieta mruknęła jedynie cicho pod nosem i gestem dłoni poprawiła swoje włosy które nachodziły na jej oczy przesuwając je na bok... Zauważyła że mężczyzna w niezwykle eleganckim i czystym mundurze ruszył przodem... Otworzyła lekko usta.... Nie spodziewała się tego ale ku jej zaskoczeniu wydawał się być kompletnie inny od mężczyzn których do tej pory poznała... na swój sposób był.... wyjątkowy... Dlaczego? Coż.... Nie była w stanie jakkolwiek tego uargumentować... To była jedynie jej kobieca intuicja... Udała się za nim i po kilku chwilach dotarli do progu kuchni
Cornelius przeszedł pierwszy...
- Mamy gościa... - oznajmił głośno i wyraźnie po czym odsunął się na bok przepuszczając kobiete
Blondwłosa natychmiast dostrzegła Entome siedząca przy stole... i.. nie tylko ją... Jej oczy rozszerzyły się w jeszcze większym zdumieniu...
- Lupus? - jeknęła w szoku - Co ty.... Entoma? O co tu chodzi?!
- To.... dosyć długa historia... i skomplikowana.... Wiedz jednak, że nie wezwałem Cię tutaj bez powodu Solussa... - powiedziała Entoma patrząc w jej kierunku.
Natomiast Lupus widzac Solusse przed sobą sykneła gniewnie..
- To jej wysłałaś wiadomość? Chyba sobie jaja robisz... - jękneła Lupus słabym tonem i złapała sie ponownie za głowę.. - W jaki sposób ma ona niby pomóc....
- Wiem że jest w stanie.... - odpowiedziała Entoma mocniejszym tonem - Przynajmniej w to wierze...
Solussa zmrużyła nieco swoje oczy i skrzyżowała ręce. Spoglądała raz na Entome, a raz na Lupus... Kompletnie nie rozumiała o co chodzi, ale była w stanie określić że coś jest nie tak.... Lupus wyglądała jakoś.... inaczej... Zupełnie tak jakby nie była sobą.... Westchnęła głeboko pod nosem.
- Nie mam pojęcia o co tutaj chodzi i co kombinujecie, ale jeśli chcecie mojej pomocy to musicie mi pierw powiedzieć wszystko po kolei.... Entoma.... Prosze... nie mówicie, że zrobiłyście coś głupiego.... - powiedziała mocnym tonem Solussa
Entoma przez moment w ciszy spoglądała w oczy Solussy po czym opusciła swój wzrok patrząc w blat stołu...
- Usiądź lepiej.... - powiedziała mała pokojówka wskazując swoim rękawem na puste krzesło.. - To zajmie dłuższą chwile...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
27-July-2026 16:15:35
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2276
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- JAK TO NIC?!?! - syczał Thant.. trzymał sie za głowę.. nie mógł uwierzyć w to co gada Isabella... nie pojmował..
- NIE WIERZĘ W TO! To nie jest możliwe! - krzyczał
- CESARZOWO! Powinniśmy ruszyć z tobą na negocjacje! Oni.. przytłoczyli cię!! Jak mogłaś nas nie zabrać?! Dlaczego podjęłaś że sama pójdziesz?! - krzyknąl Ibrahim
Isabella trzymała się za głowę.. kręciła lekko z niedowierzaniem.. jej umysł potężnie ją bolał.. nie wiedziała dlaczego poszła sama.. nie wiedziała.. Vanghar... to przez niego? On zadziałał jej na zmysły... ale.. dlaczego tak narobiła? Jej myśli waliły jej w głowie.. nie mogła tego opanować.. głowa bolała ją teraz praktycznie cały czas. czuła ogromne pulsowanie w głowie, jej oczy były mocno zaszklone... jej Holding runął... same tragedie... strajkujący obywatele, chaos.. demony.. elfy.. śmierci wezyrów.. jej głowa dudniła..
- Ja naprawdę.. nie mogłam.. oni.. on.. ja..- jęknęła
- SZLAG! NIE NO! MOJA WIEŻA! - Ryknął Thant całkowicie wściekły...
- Nie może runąć! Cesarzowo! CHolera, IDŹ DO NICH ZNOWU! Gadaj z nimi jeszcze raz! Moja wieża ma stać jak stała! - ryczał Thant, wpadł w amok i furię..
Ibrahim także był kolosalnie wściekły.. to wszystko wymknęło się zbyt mocno spod kontroli... zbyt szybko.. zbyt mocno.. wszystko jednocześnie.. syczał pod nosem.. wściekłość opanowała salę w której siedzieli...
Cassahs zaś dostrzegł stan Zakiry.. przycupnął przy jej krześle.. pogładził jej włosy...
- Zakiro.. opanuj się.. okiełznaj się.. musisz się opanować.. - mruknął świsczącym tonem wampir wyższy... był w szoku chaosem który powstał... był w kompletnym szoku... aż sam nie pojmował tego co się wydarzyło...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
28-July-2026 00:46:46
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2277
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Solussa spojrzała kątem oka na Corneliusa który stał z boku i słuchał ich rozmowy... Po chwili dosiadła sie jednak do stołu i złączyła obie dłonie na swoich kolanach...
- Słucham więc.... - powiedziała mocnym tonem... - Liczę na dobre wyjaśnienia o tym co sie wydarzyło... W koncu gdy sie ostatnio widziałyśmy w Arkham wszystko było w porządku...
- To prawda.... aczkolwiek sprawy dosyć często mają tendencje do wymykania sie spod kontroli... Tak było tez i tym razem....Ta całą wojna która prowadziła Isabella oraz demony które trafiły do tego wymiaru.... spodziewałam się, że bedą z tego dla nas jakies trudności ale... nie myślałam, że obejmą taki kierunek... - powiedziała Entoma
- Co masz na myśli? - zapytała Solussa, którą na chwile odwróciła wzrok na chowającą swą twarz w dłoniach Lupus po czym z powrotem skierował swoje spojrzenie na Entomę.
Mała pokojówka westchnęła głeboko po czym uniosła swoją głowę nieco wyżej.
- Lupus została uprowadzona przez Demony... - powiedziała Entoma - Pojmały ją z zaskoczenia po tym jak pomogła Wielkiemu Wezyrowi na łożu śmierci...
Solussa otworzyła szerzej oczy... Była mocno zdumiona słyszac tą informacje...
- Demony torturowały ją i zabiłyby ją gdyby nie pomoc mężczyzny który stoi za tobą... - dodała Entoma - Cornelius zjawił sie w samą porę...
Solussa odwróciła wzrok za siebie patrzac na męzczyzne w kompletnym szoku..
- Co.... Ale.... ale jak?! - zapytała
- Ja również byłam zaskoczona.... - odpowiedziała Entoma - Okazuje sie jednak że Cornelius służy tej samej osobie co my.... Jest pierwszą kreacją Lorda Ignathira.... Jest też znacznie silniejszy niż sie wydaje na pierwszy rzut oka...
- Zawsze służę pomocą... - rzekł Cornelius kładąc swoja dłoń na piersi i pochylając lekko głowę... - W szczególności, że stoimy po tej samej stronie barykady...
Solussa przez moment kompletnie zdębiała... Nie spodziewała sie usłyszeć takich wieści... Lord Ignathir nigdy jej na ten temat nic nie powiedział.... Nie mówił nic o jakimś mężczyźnie o imieniu Cornelius... Nie było nigdzie takich informacji, nawet w księgach jego autorstwa... Czyżby Lord Ignathir celowo ukrył tą informacje przed nimi? A jesli tak to dlaczego... Jaki miał w tym cel? Solussa nie potrafiła tego zrozumieć...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-July-2026 22:39:33 przez Ravcore.)
28-July-2026 15:37:09
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2278
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Musimy spełnić ten traktat... musimy... ja... ja mam dosyć walczenia z elfami.. Ja... Mannimarco i tak nie żyje... ten wariat... - jęczała Isabella
- I CO Z TEGO?! Mają przecież chyba nowego lidera... - ryczał Thant
Isabella trzymała się za głowę...
- A CO JAK TAMTEN NAS ZAATAKUJE? Jak spełnisz warunki Isabello, jak oddasz tak wiele... jak będziesz taka osłabiona po tym wszystkim.. jak ty to sobie wyobrażasz.. a co jeśli wtedy on ciebie zaatakuje? Przejmie twoje miasta... - przemawiał Thant
Isabella trzymała się za głowę..
- Nie.. on.. Vanghar.. Admirał.. on nie zrobi tego.. - jęknęła Isabella - Spełnimy.. ja spełnię warunki traktatu.. ja.. starczy mi na wszystko pieniędzy.. ja spełnię wszystko.. ja utrzymam z nim dobre stosunki.. on nie zaatakuje mnie.. - jęczała trzymając się za głowę.. w jej głowie pulsowało i wirowało.. to przecież mogło się wydarzyć.. przecież będzie kolosalnie osłabiona jak odda tak wiele.. co jeśli Vanghar zrobi jej psikusa.. nie.. nie sądziła.. uważała go za świetnego mężczyznę.. wiedziała że musi spełnić warunki traktatu.. że on wtedy będzie zadowolony z niej.. że nie zrobi jej krzywdy.. ona wiedziała że potem.. że później.. oprócz traktatu.. że ona da mu.. siebie.. że musi teraz godzić się na wszystko... że musi oferować wszystko.. ona wiedziała.. że musi utrzymać z nim dobre stosunki.. wiedziała.. czuła przed nim respekt.. chciała dać mu dodatkowe zadośćuczynienia.. od samej siebie... aby nie atakował jej.. aby żyli w dobrych stosunkach.. ona wieedziała że musi godzić się teraz na wszystko.. przełykała ślinę, oddychała mocno...
- ISABELLO! JAk mogłaś no! - syczał Thant - Nie rozwalajmy mojej wieży, CHOLERA! - wrzeszczał
- Thancie.. przepraszam.. - jęknęła Isabella
- Mocne żądania... bardzo wiele zapragnęli... Cesarzowo... mogłaś coś wynegocjować.. - mruknął Ibrahim
- MOJĄ WIEŻĘ WYNEGOCJOWAĆ! - syknął Thant
Isabella gładziła nerwowo swoje włosy, trzymała głowę.. czuła amok i chaos...
- Thancie.. ja.. nie wiem.. ja spytam Admirała... może zgodzi się jej nie rozwalać... ale.. nie wiem.. ja podpisałam... ale ja ci dam w zamian za to posiadłości... nie martw się.. ja ci to wynagrodzę.. - mrukneła
Doprawdy panowała dzika atmosfera... buzowało w Wielkiej Twierdzy Wezyrów... wszyscy byli w komplentym szoku i rozstrojeni... wszyscy wręcz niedowierzali w to co się dzieje..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-July-2026 01:09:42 przez DevilxShadow.)
29-July-2026 01:09:12
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2279
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Czyli.... Mówisz, że można mu zaufać... - powiedziała niepewnym tonem Solussa - Nawet pomimo tego, że lord Ignathir nam nigdy o nim nie wspomniał... Nie mówił o kimś takim...
Entoma kiwnęła wolno głową
- Prawda... brzmi to podejrzanie na pierwszy rzut oka... Aczkolwiek, po tym co sama zobaczyłam i usłyszałam jestem w pełni przekonana, że to prawda... - odparła Entoma
Solussa jeszcze raz popatrzyła na Corneliusa ale ten jednak nic nie odpowiedział... Stał w milczeniu z niezwykłą powagą na swojej twarzy.
- No dobrze.... Skoro tak mówisz.... - mruknęła Solussa - Więc.... wracajac.... Cornelius uratował Lupus przed demonami?
- Tak... - powiedziała Entoma - Zresztą nie tylko ją....
Solussa otworzyła lekko usta ponownie zaskoczona słowami Entomy.
- CO?! Co to ma znaczyć?! Nie mów mi że ty też...- zapytała
W tym momencie Entoma uniosła lekko rękaw dając jakby sygnał Solussie, a ta natychmiast ucichła.
- O tym później... - odparła donośnie Entoma opuszczając rękaw na blat stołu. - Teraz mowa o innej sytuacji... Tak jak mówiłam... Lupus została pojmana i mocno ucierpiała... zarówno fizycznie jak i psychicznie... Demony chciały z niej wyciągnąć informacje na temat Isabelli... Czy im się to udało?... Coz... Nie mam pojęcia... sądząc jednak po tym z jakimi problemami zmaga się teraz, to na pewno grzebali w jej umyśle...
Lupus jęknęła cicho pod nosem. Podniosła lekko wzrok... Solussa dostrzegła jej kompletnie wykończoną twarz.. Zupełnie tak jakby nie spała od kilku dni...
- Lupus... Jeśli jesteś w stanie....Wytłumacz mi po kolei co sie dzieje... - powiedziała Solussa poważnym tonem
- Ech..... Nie mogę spać.... nie mogę zmrużyć oczu... Cały czas czuję strach... widzę przed oczami te tortury....te demony... Nie mogę tak funkcjonować.... czuję że oszaleje... Ból głowy jest nie do zniesienia... - powiedziała słabym i zmęczonym tonem Lupus
Solussa słysząc to podrapała sie po podbródku..
- Nie wiem jak ty ale ja jestem przekonana, że moze to być rodzaj traumy po całym incydencie... - wtrąciła Entoma
- To bardzo prawdopodobne... aczkolwiek.... Wydaje mi się że sam efekt został wzmocniony przez czarną magię.. Wyczuwam jej obecność bardzo wyraźnie... - dodała Solussa patrząc prosto w twarz Lupus
Entoma wolno kiwnęła głowa..
- Bedziesz w stanie jej pomóc? - zapytała Entoma - Wiem, że jako jedyna masz odpowiednie do tego umiejętności... Jeżeli nie to pozostanie nam jedynie lord Ignathir...
Solussa westchnęła głeboko wstając od stołu.
- Coż... Moge spróbować... - odpowiedziała - Nie gwarantuje jednak sukcesu... Jeszcze nie miałam do czynienia z takim przypadkiem... Lupus sama w sobie powinna być odporna na takie triki.. Sam fakt, że jakiś nędzny demon zdołał doprowadzić do takich szkód w jej umyśle mocno mnie zastanawia...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-July-2026 15:03:14 przez Ravcore.)
29-July-2026 15:36:32
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2280
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Uspokójmy się.. proszę... ja wiem że jesteście wkurzeni.. ich żądania są kolosalne.. - przemówiła wolno Isabella masując skronie...
- Ale musimy się opanować.. ja sama muszę się opanować.. - dodała... jęknęła
- Ja.. postaram się naprawić wszystko.. po kolei.. ja muszę.. ja.. wynagrodze wszystko wszystkim.. ja spełnie te warunki, ja wynagrodze mieszkańców... ja zrobię wszystko co w mojej mocy... - mówiła Isabella
Wezyrowie słuchali.. to wszystko kolosalnie wymknęło się spod kontroli.. to była istna tragedia... kolosalny chaos...
- Ja.. muszę udać się także do Nihila.. i z nim pomówić.. na pewno też odczuł różne rzeczy.. na pewno też jest wkurzony... - jęknęła Isabella.. wiedziała.. wiedziała że musi do dowódcy.. bała się że na nią nakrzyczy... nie chciała tego.. nie chciała kłócić się z Nihilem... nigdy... był jej przyjacielem.. kochała nieumarłych... bała się że Nihil będzie bardzo zły.. nie chciała tego.., tylko nie on... jęknęła mrużąc mocno oczy i masując skronie.. starała się ulożyc plan w głowie.. jakikolwiek.. wiedziała ze musi opanować strajki i bunty mieszkańców..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
30-July-2026 00:41:40
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości