Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1401
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus spoglądała na Isabelle lekko zdziwiona... Zmruzyła oczy.. Nie do końca wiedziała co sie dzieje, ale wyglądało na to że Isabella ją chyba osaczyła...
- No... Tak.. - odparła Lupus cichym tonem patrząc na Cesarzową - Planowałam mu powiedzieć o tym jutro... poprzez telepatię oczywiście... Nie wiem jednak jak zareaguje...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-April-2025 21:46:39 przez Ravcore.)
22-April-2025 14:30:46
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1402
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Tymczasem w przepełnionej mrokiem i ciemną energią, podbitej przez nieumarłych stolicy Altary otworzył się międzywymiarowy portal który dosyć szybko przykuł uwagę upadłych. Wielu z nich zatrzymało się w bezruchu spoglądając prosto na blask portalu. Żaden z nich nie był bowiem pewny czego się spodziewać... Czy powinni zaatakować już teraz czy może jeszcze poczekać?
Jak się jednak okazało, atak nie był konieczny... Z portalu wyszła istota o smukłej sylwetce, ze rękami schowanymi za plecami.. W milczeniu rozejrzała się po okolicy.
- No.. no.... Trochę się zmieniło... - powiedziała postać spoglądając na zniszczone budynki.
Nieumarli wolno pochylili głowy opuszczając broń.. Rozpoznali natychmiastowo z kim mają do czynienia... Żaden z nich nie miałby szans w walce z czymś takim... Istota ta była dla nich zdecydowanie zbyt potężna...
Ptolemy - bo to właśnie o nim mowa, zbliżył się w stronę nieumarłych
- Czy księżniczka nadal jest w zamku? - zapytał
- Eeeegghhh - jęknął umarły i kiwnął głową
- Mhm... Dobrze wiedzieć... - odparł i odwrócił wzrok w inną stronę - Mam nadzieje że żaden z was nie zdecydował się zniszczyć budynku miejskiej biblioteki... Najwyższy surowo nakazał aby wszystkie księgi pozostały w stanie nienaruszonym...
Nieumarli popatrzyli po sobie wzrokiem. Pokręcili szybko głowami..
- Doskonale... - rzekł Ptolemy i z powrotem skierował swoje spojrzenie na umarlaków - Bierzcie się do roboty... Portal pozostanie otwarty przez jakiś czas... Przetransportujcie wszystkie tamtejsze księgi do Dalthei... Jeżeli choćby jedna zostanie uszkodzona podczas transportu zostaniecie zdezintegrowani... Czy to zrozumiałe?
Nieumarli jękli pod nosami i natychmiastowo ruszyli w stronę biblioteki aby posłusznie wykonać powierzone im zadanie.. Ptolemy przez chwile spoglądał jak ci odchodzą po czym schował z powrotem ręce za plecy i ruszył w kierunku zamku królewskiego... Tak samo jak Ignathir, także i Ptolemy był niezwykle ciekaw jak potoczyły sie losy księżniczki która od samego początku była agentem wykonującym ich polecenia w tajemnicy przez królem i całym królestwem... To właśnie ona przekazała im wszystkie niezbędne informacje które pozwoliły im ostatecznie podbić i zniszczyć te tereny... Teraz pytanie brzmiało... Czy udało jej sie skorzystać z otrzymanego od Ignathira daru, czy byc może to wszystko okazało sie jedną wielką klęską...
Fakt.. można było zgadywać.. można było teoretyzować... Jednak najlepszym rozwiązaniem było po prostu zobaczenie tego na własne oczy... Ptolemy zaśmiał sie szyderczo pod nosem...


Entoma natomiast już od dłuższego czasu w samotności przebywała w siedzibie zakonu Czarnych Rycerzy. Nie oczekiwała zbytnio, że Galthran i Callisto wrócą szybko... Miała świadomość, że przekonanie komendantów i dowódców do złożenia hołdu nowej władczyni dla czarownicy bez mocy może być trudne, jednak tez takie to miało być... Entoma nie zamierzała w żaden sposób dawać komukolwiek taryfy ulgowej... Teraz za jej rządów kazdy bedzie płacił za swoje błędy i głupotę nie zależnie od stanowiska jakie posiada... Azazlef i Stopczyk zdołali sie juz o tym boleśnie przekonać..
Teraz pokojówka korzystając z okazji że zdołała sie już lekko rozejrzeć po całej twierdzy, w milczeniu postanowiła pomedytować na swoim tronie... Jej ciało unosiło sie lekko nad ziemią lewitując w pozycji siedzącej, a jej zazwyczaj świecące, karminowo-czerwone oczy lekko przygasły....


W tym samym momencie... W odległej stolicy Cesarstwa Bahrum, oddział zwiadowców pod dowództwem Vattiera De Louwe po długiej podróży dotarł pod bramy pałacu Cesarskiego gdzie poinformowali strażników o swojej prośbie o audiencję u Cesarza.. Strażnicy wysłali posłańca aby ten poinformował władcę o całej sytuacji..
Sam Cesarz przebywał aktualnie na balkonie w swoim pałacu delektując się widokami i słoneczną pogodą popijać wino i leżąc na wygodnym leżaku.. Czegoż można by było chcieć więcej od życia? Miał wszystko co tylko chciał... Cały kontynent musiał się liczyć z jego słowami i wolą.. Posiadał władze absolutną nad największym i najpotężniejszym państwem całego wymiaru... Prawdziwym imperium... Mógł robic co tylko zapragnął i nikt nie był w stanie go powstrzymać...
- Wasza Cesarska Mość... - rzekł nagle strażnik przerywajac jego wszelkie narcystyczne myśli.. Monarcha wolno odłożył kielich wina na tacę leżącą z boku na pozłacanym, zdobionym stoliku.
- O co chodzi? - zapytał srogim tonem nawet nie patrząc na strażnika.
- Mój Panie... Przybył posłaniec... - rzekł strażnik - Zgodnie z jego słowami, pod bramą pałacu czeka dowódca dywizji Alba - De Louwe... Prosi o krótką audiencje...
- Oh? - jęknął Cesarz a na jego twarzy pojawił sie szyderczy usmiech - A więc zdołali wrócić...
Strażnik nie odpowiedział... Pochylił jedynie głowę czekajac na rozkaz.
Cesarz podniósł się w tej chwili z leżaka i wstając na równe nogi poprawił szybko swoje szaty.
- Akceptuje ich prośbę o audiencje... - rzekł Cesarz - Jestem niezwykle ciekaw jakie informacje zdołali posiąść... i czy są przydatne...
- Tak... Jak rozkażesz Najwyższy Panie.... - powiedział straznik, pokłonił sie i w szybkim tempie wyszedł zostawiając Cesarza samego.
Gdy tylko strażnik odszedł Cesarz podszedł do balkonowej balustrady i oparł sie o nią swoimi rękami. Zaśmiał sie pod nosem...
- Jeżeli stary Azzar rzeczywiście kopnął w kalendarz, to już niebawem wszystko się zmieni... - pomyślał

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-April-2025 21:49:07 przez Ravcore.)
22-April-2025 17:46:03
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1403
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella pokiwała wolno głową, przyjrzała się twarzy rudowłosej...
- Rozumiem... jutro będziesz się z nim kontaktowała.. - odparła Isabella... dawno nie widziała arcymaga... dawno nie słyszała jego głosu... dawno nie widziała jego sylwetki... gdy Lupus o nim wspominała, Isabella kreowała w swojej głowie myśli i przywracała wspomnienia...
W tej chwili zabrała ręce które opierała o blat na którym siedziała mając ją między rękami... odwróciła się do niej plecami...
- Też nie wiem jak zareaguje... jednak chodzi o ciebie, na pewno się tą sprawą zainteresuje... - odparła Isabella, westchnęła lekko

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
24-April-2025 01:12:57
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1404
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus kiwnęła lekko głową spoglądając na Isabelle po czym zeszła z blatu podchodząc do Cesarzowej od tyłu. Jej słowa ją mocno zaciekawiły. Pokojówka zmrużyła lekko oczy i przybliżyła sie do Isabelli na tyle, że jej duży biust dotknął pleców Isabelli.
- Wyczuwam melancholię w twoim głosie... - powiedziała Lupus szeptem do ucha Isabelli - Czy to jest spowodowane osobą lorda Ignathira?

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-April-2025 16:39:56 przez Ravcore.)
24-April-2025 16:39:41
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1405
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella poczuła na sobie dotyk Lupus, dotyk jej biustu, nie ruszała się jednak z miejsca... przymknęła lekko oczy...
- To prawda... nie zamierzam nic przed tobą ukrywać.. - odparła Isabella lekko rozmarzonym i namiętnym tonem głosu, ponownie lekko westchnęła... mając zamknięte oczy w jej głowie i myślach kreowały się wspomnienia i wizje Ignathira... bardzo przyjemne...
- Tak, to jest spowodowane jego osobą.. - odparła Cesarzowa nadal się nie ruszając i nie otwierając oczu...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-April-2025 01:18:23 przez DevilxShadow.)
25-April-2025 01:15:42
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1406
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Tak jak przypuszczałam... - odparła Lupus i po krótkiej chwili odsunęła się do tyłu.. Chwyciła swój dzbanek z wodą po czym udała się wolno w kierunku drzwi wyjściowych.
Przed samymi drzwiami zatrzymała się jednak i kątem oka spojrzała na Isabelle.
- Przekaże mu twoje myśli w tym temacie... - dodała nieco zmęczonym tonem mrużąc oczy - Choć nasz Lord i Pan tamtego dnia mówił, że już nigdy nie pojawi sie w tym wymiarze... Ale kto wie... Może zrobi dla ciebie wyjątek...
Po tych słowach ziewnęła po czym wyszła z kuchni i udała się z powrotem korytarzem w stronę swojego pokoju zostawiając tym samym Isabelle samą.

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
25-April-2025 14:55:21
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1407
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Ptolemy mijając kolejno budynki kompletnie zniszczonego miasta pogrążonego w mroku i trupim odorze, dotarł w końcu pod sam plac zamkowy na którym ponownie roiło się od nieumarłych.. Ci widząc go jednak, natychmiastowo rozsuwali się na boki tworząc mu przejście aż do samych wrót.
Same wrota były mocno uszkodzone... tak samo jak i mury zamku.. Wszystko wyglądało jakby miało sie zawalić przy najbliższej okazji.. Doprawdy cięzko było uwierzyć ze jeszcze kilka dni temu ten zamek i całe miasto kwitło pełną życia... Teraz była tu jedynie martwa cisza..
Ptolemy machnął prawą dłonią a wrota samoistnie otworzyły się donośnie skrzypiąc.
W środku panowała kompletna ciemność... Jedynie przez dziury w dachu i powybijane witraże wpadały pojedyncze smugi dziennego światła... Ptolemy ruszył przodem w milczeniu... Każdy jego krok był wyraźnie słyszalny... Wyczuwał obecność tej której szukał... Była blisko...
W pewnej chwili zatrzymał się w miejscu i wyprostował swoją sylwetkę.. Jego oczy błysnęły.
- Jesteś tu... Księżniczko królestwa Altary... - powiedział donośnym głosem Ptolemy
W tym momencie Ptolemy usłyszał przed sobą kroki. Z ciemności zaczęła ujawniać się kobieca sylwetka upadłej księżniczki... Tak jak się spodziewał była ona inna niż wcześniej... Jaj aura się zmieniła..
- Tak... - powiedziała mrocznym przerywanym głosem - Jestem tu...
Ptolemy dostrzegł teraz już wyraźnie twarz Yunny... Parsknął pod nosem wyraźnie usatysfakcjonowany.
- A więc... udało Ci się otworzyć artefakt i go aktywować... - powiedział Ptolemy i wolno klasnął w dłonie trzykrotnie - Doprawdy... Imponujące... Twoja przemiana się rozpoczęła... Teraz nie ma juz drogi odwrotu...
- Ból... Ból jest niemiłosierny... ale... ale to nic... to niewielka zapłata za nieśmiertelność... niewielka zapłata za posługę Najwyższemu! - powiedziała maniakalnym głosem i pokłoniła się przed obliczem Ptolemego. Widac było, że nie żałuje niczego co do tej pory zrobiła.. wręcz przeciwnie... Yunna kompletnie zatraciła swoją dawną niewinność i czystość... Pogrążyła się w kompletnym szaleństwie co w połączeniu z jej ogromną inteligencją czyniło ją jeszcze bardziej niebezpieczną...
- Dobrze to słyszeć... lord Ignathir jest niezwykle zadowolony z twoich dotychczasowych usług... Trzymaj tak dalej a z pewnością otrzymasz kolejną nagrodę... Nasz Pan jest niezwykle hojny dla tych którzy oddają się jego woli... - powiedział donośnie Ptolemy i rozpostarł szeroko ręce śmiejąc się
Yunna słuchając słów Ptolemego wolno podniosła sie z ziemi. Jej głowa lekko drgnęła, a z ust wyleciała chmura pary... a jej oczy... jedno z nich błysnęło złowrogą karminową czerwienią...

Yunna "Upadła Księżniczka" - Protoforma:
[Obrazek: 71bb77d524a1f55e209793feb1f1114f.jpg]


Tymczasem Ignathir pojawił się na zewnątrz przed swoim zamkiem gdzie znajdował się aktywowany przez Ptolemego portal. Zaciskając swoją dłoń na kosturze w milczeniu obserwował jak upadli posłusznie przetransportowują przed jego oblicze setki ksiąg, listów, archiwów i dokumentów z królewskiej Biblioteki Altary. Arcymag wiedział, że wiele z nich moze okazać się przydatnym źródłem wiedzy dla jego przyszłych planów podboju całego wymiaru... Po za tym czuł sie też zobowiązany do tego aby sprawić Shizzu radość ze zgromadzenia tak dużej ilości czytadeł nad którymi ta mogła spędzić setki kolejnych godzin... W końcu ta kochała czytać książki..
Mówiąc jednak o samej Shizzu.. Arcymag odwrócił wzrok w bok.. Usłyszał bowiem odgłosy walki dochodzące z pobliskiej areny.
- Huh... - mruknął pod nosem i kiwnął lekko głową. Praktycznie od razu domyślił się co się tam działo... Pellar i Shizzu urządzili sobie wspólny trening... Osobiście nie miał nic przeciwko temu... Być moze jednak powinien był popatrzeć.. Tak tylko z ciekawości.... Arcymag zastanowił sie przez moment czy to aby na pewno dobry pomysł... Być moze nie powinien był osobiście zakłócać ich zabawy...
Ignathir podrapał się po podbródku po czym aktywował swój wizier gestem ręki.
- Zobaczmy... - rzekł sam do siebie


Pellar zdołał namówić Shizzu do treningowego pojedynku.. On sam z pewnością nie miałby zbyt dużych oczekiwań względem pokojówki, jednak po tym co zaprezentowała soba Naberal na ich wspólnej misji, przypuszczał że Shizzu równiez moze coś ukrywać... Czy dysponowała szeregiem zaklęć jak Naberal? Na tę chwilę ciezko było mu powiedzieć... Shizzu grała bowiem dosyć defensywnie i nie przypuściła do tej pory żadnego ataku... To Pellar cały czas szarżował.. a jego miecze z impetem uderzyły w ziemię wzniecając pył w górę raz za razem. Jego ciosy mimo iż mocne nie były efektowne... Shizzu unikała je bez większych problemów. Jezeli nic by sie nie zmieniło w tym zakresie to niebawem mógłby zacząć odczuwać pierwsze oznaki zmęczenia...
Pellar chrząknął pod nosem i obrócił swoim mieczem w dłoni spoglądając na Shizzu która stał w miejscu kilkanaście metrów przed nim.
- Przyznaje... Jesteś szybka i umiesz robić niezłe uniki... - rzekł Pellar i kiwnął głową - Dlaczego jednak nie atakujesz? Myślałem, że pokażesz cos ciekawego...
- Nie chce Cię zranić... W koncu to tylko trening... - odparła bez emocji Shizzu
Pellar parsknął pod nosem lekko poirytowany.
- Naprawdę uważasz, że jestem aż tak słaby? - zapytał cichszym tonem
- Nie zaprzeczam, że posiadasz dużą siłę fizyczną, ale to nie jest wystarczające... - powiedział Shizzu spoglądając na rycerza - Jesli użyłabym całej swojej mocy nie przeżyłbyś tego...
- Huh... a więc aż tak wielka dzieli nas różnica mocy... - powiedział Pellar i zacisnął dłoń na swoim mieczu. Nie ukrywał, że nie podobało mu się to... Cięzko było mu bowiem w to uwierzyć... Równocześnie jednak... jej aura... czuł że nie jest to ktoś z kim mógłby wygrać... Przynajmniej nie na tę chwilę...
Shizzu nie odpowiedziała. Zbliżyła się do Pellara stając tuż przed nim.
- Masz w sobie potencjał do rozwoju... - powiedziała - Jeżeli chcesz stać się silniejszym moge Ci w tym pomóc...
- Huh? Serio? - zapytał Pellar chowając swój miecz za plecy.
- Tak... Mozemy trenować razem i poszerzać nasze zdolności... - odparła dosyć robotycznym tonem.
Pellar zaśmiał sie pod nosem.
- No dobra.. podoba mi sie ten pomysł Shizzu... - rzekł rycerz - Ale wiedz... gdy nadejdzie czas i osiągnę właściwy poziom, to bedziemy walczyć na serio...
- Jasne... czemu nie... - powiedziała Shizzu

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj 21:29:34 przez Ravcore.)
Wczoraj 18:48:52
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1408
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella poczuła niesamowity dreszczyk emocji po słowach Lupus... stała w miejscu na środku sali kuchennej nie ruszając się... poczuła się naprawdę niesamowicie i przyjemnie... myśli o Ignathirze wprawiały ją w niesamowity nastrój.. mimo upływu tylu lat, arcymag działał na nią podobnie jak wtedy gdy obejmowała władzę w krainie... miała do niego niesamowitą słabość... odetchnęła lekko i mruknęła, a po chwili teleportowała się prosto na swój tron i usiadła wygodnie... westchnęła ponownie wiedząc że owe myśli zaraz ulecą a jej głową zawładną inne sprawy.. mimo wszystko wiedziała że arcymag nie zamierzał się tutaj już nigdy pojawiać, nie miał potrzeby... Isabella była w stanie poskromić każde zagrożenie dla krainy... miała jednak skrytą nadzieję, że staną jeszcze twarzą w twarz... że jeszcze raz go zobaczy i spędzi z nim czas...



Jeden komendant wypowiedział słowa zgody... w tej chwili Callisto mocno się uśmiechnęła, ulżyło jej...
Komendanci kiwali głowami...
- Udamy się na audiencję... za jakąś godzinę wyruszymy w kierunku twierdzy bractwa czarnych rycerzy... - mówił mężczyzna
Ten który najmniej lubił Callisto mrużył oczy... nadal był nabuzowany...
- Kamraci, na pewno chcemy to czynić? Chcemy robić przysługę tej wiedźmie? - syknął
- Przyjacielu to już ustaliliśmy... udamy się na audiencję.. - odparł drugi
- Tak po prostu?! Za nic?! - ryczał poprzedni, spojrzał po chwili pożądliwym wzrokiem na Callisto
- A może tak.. a może ta czarownica by mi się oddała w łożu? Wiem że Stopczyk próbował wiele razy jej spróbować.. zawsze go jednak kąsała niczym żmija... teraz jednak coś mi nie pasuje... chcę żeby była moja.. - gadał parszywym tonem - Wtedy od razu pójdę na tą cholerną audiencję... - syczał
Callisto poczuła wściekłość... zacisnęła prawą dłoń...
Galthrana głowę natomiast na moment opuściły myśli o Entomie... słyszał co wszyscy gadają tu dookoła, przysłuchiwał się...
- Wynoś się bydlaku... - syknęła Callisto
Komendant zacisnął pięści... chciał skoczyć na Czarownicę...
- Zostaw.. zdanie zostało już ustalone, odpuśc swoje nędzne zachcianki... - ryknął drugi komendant powstrzymując tamtego
- Wasze zdanie zostało ustalone... za godzinę przybądźcie na audiencję do Pani Entomy... - wypowiedział nagle Galthran potężnym tonem, komendanci w tej chwili pokiwali głowami
Czarny Rycerz zerknął na Callisto
- Wygląda na to że wykonałaś zadanie.. - rzekł spokojnie, po chwili przyłożył głowę do swego hełmu i telepatycznie przemówił do Entomy...
- Pani Entomo... wybacz że przeszkadzam... chciałem jedynie poinformować że Callisto spełniła twą wolę.. czy mam teleportować siebie wraz z nią ponownie do twierdzy?

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 01:05:53 przez DevilxShadow.)
Dzisiaj 01:03:08
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości