Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2241
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil i Bellatrix rozmawiali jeszcze ze sobą jakiś czas. Dowódca Nieumarłych nie zamierzał nic ukrywać i przekazał swojej generał o krokach jakie zamierza podjąć aby ukarać Isabelle za to co uczyniła. Bellatrix nie wydawała się tym jednak zbytnio zaskoczona...
- Ta... Przypuszczałam, że wymyślisz cos takiego... - powiedziała kobieta
- Myślę, że to jak najbardziej racjonalne i adekwatne do szkód jakie wyrządziła... - odparł Nihil
- Mhm... Jestem jednak przekonana, że Isabella nie bedzie z tego powodu zadowolona...
- Isabella nie ma nic do gadania w tej sprawie... Kara ją nie ominie... Za głupotę się płaci... Niech się lepiej cieszy, że nie podjąłem drastyczniejszych środków...
Bellatrix kiwnęła głową
- No dobrze.... Nie będę zaprzeczała... Masz rację... - powiedziała Bellatrix i wzruszyła ramionami.
W tym samym momencie Nihil wstał z fotela i podszedł do okna.. Schował ręce za plecy.
- Jezeli negocjacje pomiędzy Cesarstwem a Królestwem Elfów dojdą do skutku to z pewnością Isabella bedzie chciała ze mną porozmawiać... Przybędzie tutaj... - rzekł Nihil - Jestem niezwykle ciekaw jakie argumenty bedzie miała na swoją obronę... O ile w ogóle takie istnieją...
- No już nie przesadzaj... - odparła Bellatrix - Popełniła błąd, ale przecież wiesz że do tej pory było wszystko w porządku... Nie robiła zbyt wielu głupich rzeczy jesli dobrze pamiętam...
Nihil słysząc to odwrócił głowę w stronę Bellatrix
- Wywołanie globalnego konfliktu nie jest błędem który można przeoczyć... To nie jest żadna drobnostka o której tak po prostu można zapomnieć.... Owszem kazdy z nas nie jest idealny i popełnia błędy... ja również... ale gdy w grę wchodzą decyzje które mogą zmienić cały swiat... decyzje unicestwienia całej rasy dla własne egoistycznej satysfakcji to nie ma wątpliwości, że wszelkie granice zostały tutaj przekroczone... Isabella właśnie skręciła ze swojej prawowitej ścieżki i obrała kurs do samozniszczenia...Tak jak jej babka Cecilia która zapłaciła najwyższa cenę za swoją pychę... Oby to samo nie czekało Isabelli...
- Słyszałam, że ludzie już protestują... - odparła Bellatrix opuszczając głowę - Niewiele trzeba aby z iskry powstał prawdziwy pożar... Władza to obusieczny miecz... Ludzie bardzo łatwo zmieniają swoje poglądy.... Każda zła decyzja może być tą ostatnią...
- W rzeczy samej... - odparł Nihil i z powrotem odwrócił wzrok spoglądając przez okno. - Miejmy jednak nadzieje, że do tego nie dojdzie... Ten świat widział juz zbyt wiele konfliktów....


W tym samym czasie odrodzony z martwych Amon przebywał właśnie w swojej komnacie. Z kazdą chwilą jego czucie i wspomnienia wracały coraz mocniej... Czuł jak jego moc się odradza... kawałek po kawałku... Jego umysł cały czas skupiony był na jednym jedynym celu.... ZEMŚCIE.... Wiedział dobrze, że posiada aktualnie lekką przewagę... Nikt bowiem nie wiedział o jego istnieniu... o jego powrocie... Zamierzał wiec to wykorzystać najlepiej jak potrafi... Nie spieszył się więc... Jeśli Isabella miała paść z jego ręki to musiał być cierpliwy... Zamierzał zostawić sobie ją na sam koniec... Jego plan wymagał wielu kroków i z pewnością samemu byłoby mu ciezko to osiągnąć... Całe szczęście jednak, że posiadał wsparcie i wielu chętnych którzy stali po jego stronie...
Korzystał wiec z okazji.... Oczekując na wieści od Szefowej na temat misji którą jej powierzył, Amon wsłuchiwał sie w wiadomości w radiu które cały czas miał włączone...
Było to poniekąd zaskakujące ale z samego tego pojedynczego źródła przekazu dowiedział się wiele różnych ciekawych rzeczy... nie tylko o całym konflikcie który miał aktualnie miejsce, ale również na temat samej Isabelli i jej czynów... Zaśmiał sie pod nosem... Nie spodziewał się że kiedykolwiek usłyszy w mediach wieści o tym ze Isabella obnażała się publicznie w kawiarni...
- Hah.... Jestem niezwykle ciekaw... Co zrobisz dalej Isabello?....- rzekł sam do siebie - CO ZROBISZ DALEJ...
Oczy Amona błysnęły pod jego mroczną maską...

[Obrazek: b6388865c99977772c33bfae35908be6.jpg]


Vanghar zmarszczył lekko brwi..
- Sądzisz Nelotha pośmiertnie a sama wcale nie byłaś od niego lepsza... Zrobiłaś dokładnie to samo co on... Oboje niewiele się od siebie różniliście i zaprzeczanie temu w niczym Ci nie pomaga... Oboje wysłaliście swoich ludzi na smierć nie licząc się ze stratami... Oboje zostaliście pochłonięci przez nienawiść, pychę i chciwość jakże popularne cechy wśród tych którzy poczują smak bezwarunkowej, absolutnej władzy.... Pytanie jednak brzmi czy chcesz pozostać w tym samym miejscu co on i pozostać znienawidzoną przez społeczeństwo czy planujesz odpokutować swoje winy...
Admirał w tej chwili zabrał tez jej dłonie z jego nóg..
- Po raz kolejny powtarzam że nie pozwoliłem Cie mnie dotykać.... - rzekł patrząc na nia z góry - Doskonale rozumiem co chcesz zrobić... Mówisz, ze tego chcesz ale sama sobie zaprzeczasz... Widać to doskonale po twojej twarzy... Nie myślisz racjonalnie... Zmuszasz się do tego pod wpływem emocji...
Po tych słowach popatrzył w kierunku drzwi.. Wiedział dobrze że za nimi stoją cały czas jego kompani...
- Poza tym zachowajmy pozory.... Nie jesteśmy tutaj przecież sami... - dodał - Chociaż po tym co widziałem wcześniej domyślam sie, że ten argument do ciebie nie przemawia....

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-June-2026 14:21:04 przez Ravcore.)
04-June-2026 14:18:32
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2242
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lorenzo siłował się z księgą Wielkiego Lorda... nie mógł okiełznać jej sił..
- Cholera.. w tych czasach takie moce.. nie istnieją.. nie dziwię się żeś taka stara księgo.. cholera! - krzyczał książę... zacisnął pięsci... nie miał pomysłu co uczynić.. czy doprawdy nie był jeszcze gotowy na jej tajniki? To nie dawało mu spokoju... bardzo chciałby zaznać wiedzy w niej ukrytej...


Thant wciąż chodził nerwowo, nie mógł usiedzieć...
- Oby Cesarzowa była twarda na negocjacjach.. sama tam poszła, szlag.. tamci na pewno są ich kilku.. na pewno ich kilku.. - syczał...
- Uspokój się Thancie.. chciała iść sama i tak uczyniła... sama wie najlepiej co czynić.. - odparł spokojnie Cassahs chcąc go nieco opanować...


Isabella wciąż była na ziemi przed Vangharem... między jego nogami... kompletnie nago tylko w swoich czarnych szpileczkach i bogatej biżuterii.. zerknęła kątem oka na swoją torbekę i zrzuconą piękną suknię.. spoglądała na niego w górę...
- NIE! Admirale.. do niczego się nie zmuszam.. ja tego chcę.. chcę ci to zrobić... pozwól mi... jestem gotowa... ja.. zrobię wszystko.. aby sprawić ci przyjemność.. ja jestem ci to winna.. i to bardzo.. usiądź wygodnie.. pozwól mi się nim zająć.. proszę.. - powiedziała.. jej usteczka wyglądały idealnie.. niesamowicie czerwone, ponętne i wilgotne.. idealne.. jej buzia była przepiękna a jej włosy lśniły... taki widok był wprost boski, niepowtarzalny dla męzczyzny... najwybitniejszy... Isabella będąc na ziemi na kolanach przysunęła się do admirała... nie zamierzała odpuścić..
- Admirale... chcę tego.. chcę to zrobić.. zadowolę cię.. moimi ustami.. proszę.. - jęknęła niesamowicie słodkim tonem... pragnęła tego.. zamierzała to teraz uczynić...
- Admirale.. Vangharze.. ja.. wszystko odpokutuję.. przekonasz się.. zobaczysz... ja zbiorę w sobie dużo sił.. ja odpokutuję wszystko.. u wszystkich... ja.. polubiłam ciebie.. twoją charyzmę, twój charakter... jesteś kompletnie inny niż Neloth.. to mi się podoba.. ja.. Admirale.. chcę żebyś spojrzał na mnie.. przychylnie.. ja chcę mieć z tobą dobre.. bardzo dobre stosunki.. wiem.. to potrwa długo.. ale pozwól mi teraz to uczynić.. spodoba ci się.. zobaczysz.. - jęczała naprawdę przesłodkim tonem...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
05-June-2026 00:05:10
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2243
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Kalimos patrzył jeszcze przez jakiś czas na lodowe elfy przed sobą.. Chrząknął pod nosem widząc że nie doczekał się odpowiedzi.. Nie miał pojęcia co znaczy ich milczenie.
- A więc.... czy mamy umowę? Spotkanie jest możliwe czy nie? - zapytał ponownie niepewnym tonem
W tym samym momencie jednak zwiadowca lodowych elfów podniósł dłoń dając mu do zrozumienia by milczał.. Kalimos więc nie mówił nic więcej... Po chwili lodowe elfy odwróciły swój wzrok w stronę murów osady... Ktoś się zbliżał.. Vel również spojrzał w tamtym kierunku... Wszyscy dostrzegli że na murach pojawił się Baruka w towarzystwie zwiadowcy który został po niego wysłany... Wódz lodowych elfów popatrzył na zebranych z góry i skrzyżował ręce...
- No dobra... Gdzie jest ten cały czarodziej? - rzekł mocnym tonem
Lodowe elfy rozsunęły się słysząc głos swojego lidera ukazując mu tym samym sylwetkę Kalimosa. Baruka zmarszczył brwi patrząc na maga bardzo intensywnie.. po chwili wyskoczył w górę i wylądował na ziemi tuż przed nim, przykładając mu sztylet do ciała... Zrobił to wszystko tak szybko, że sam Kalimos nie zdążył nawet mrugnąć. Nie spodziewał się że Baruka jest aż tak szybki...
- Tyś jest tym co opowiada o śmieci Nelotha? - zapytał Baruka spoglądając na niego przenikliwie.
Vel Kalimos przełknął ślinę i kiwnął wolno głową.
- Tak... Zostałem tu wysłany przez Admirała Vanghara... - rzekł mag - Po śmierci Nelotha, to on przejął władze nad Królestwem..
Baruka mruknął pod nosem..
- Vanghar.... Huh... Brzmi znajomo.... Coś kiedyś o nim słyszałem.. obiło sie o uszy.. - rzekł i uśmiechnął się pod nosem - Vanghar chce ze mną rozmawiać? A gdzie podziało sie to pancerne monstrum co było u boku Nelotha?
Vel Kalimos otworzył lekko usta. Nie do końca wiedział o czym mówi Baruka..
- Co? Em....Wybacz, ale nie mam pojęcia o czym mówisz.... - rzekł Vel Kalimos
Baruka słysząc to parsknął pod nosem.. Miał już pewne przypuszczenia...
- Hah... Oczywiście... - rzekł - Nie oczekiwałem innej odpowiedzi...
Pozostałe lodowe elfy wyszczerzyły się i zaczęły śmiać się szyderczo. Kalimos zbytnio nie rozumiał dlaczego i szczerze niezbyt mu się to podobało.... Poczuł lekki niepokój... Lodowe elfy były zupełnie inne niż zwykłe mroczne elfy.. Miały w sobie tą niepokojącą aurę...
- No dobrze... Jak Ci na imię czarodzieju? - zapytał po chwili Baruka mrużąc oczy
- Kalimos.... Vel Kalimos.. - odparł mag przełykając ślinę
- Kalimos... Ta.... - mruknął Baruka i kiwnął lekko głową - Możesz powiedzieć temu który Cię tu wysłał, że zgadzam się na przeprowadzenie rozmów... Jeśli Neloth w rzeczy samej nie zyje, to oczywista jest to sprawa, że trzeba zawrzeć pokojowe stosunki z nowym wodzem... Jeśli mu bardzo zależy to będe na niego oczekiwał az się tu zjawi osobiście...


Tymczasem plan Szefowej i Amona cały czas był realizowany... siły dowodzone przez Magistra zbierały się w Arkham... W momencie gdy wojska i wezyrowie byli zajęci wojną a ludzie protestowali i wywoływali zamieszki na ulicach, nikt nie zwracał uwagi na narastające zagrożenie... Cały plan był wręcz doskonały...Wszystko było przygotowane do rozpoczęcia akcji..
Magister który dotarł do stolicy przy pomocy czarodziejów po raz ostatni przeglądał schematy które otrzymał od Szefowej.. Kilku zamaskowanych wojowników podeszło do niego...
- Mamy już przenosić ładunki wybuchowe? - zapytał jeden z nich
Magister kiwnął głową
- Tak.. mozecie już zacząć... Ich systemy zaraz przestaną funkcjonować... - odparł - Już niebawem cały budynek runie... Zginie wiele osób...
Wojownicy nic nie odpowiedzieli.. Popatrzyli na siebie nawzajem..
- No cóż.... czasem tak bywa... ofiary się zdarzają... - dodał Magister i wzruszył ramionami. - Ruszajcie.... nie traćmy czasu... Zadanie musi zostac wykonane bez żadnych błędów...


Vanghar przez moment w milczeniu patrzył na Isabelle bez większej reakcji... Jego wzrok był intensywny i przeszywający... Nawet mając przed sobą kompletnie pozbawioną ubrań Isabelle klęcząca na ziemi, nie wydawał się jakkolwiek na to reagować... Urok osobisty Cesarzowej na niego w żaden sposób nie działał... Nie było jednak w tym nic dziwnego... Był weteranem wojennym który służył w wojsku od dekad... Widok nagiej kobiety nie był dla niego jakkolwiek zaskakujący... W swoim życiu widział bowiem dużo więcej rzeczy... niejednokrotnie przerażających, obrzydliwych czy najzwyczajniej tragicznych... Rzeczy o których Isabella nie miał nawet zielonego pojęcia... Taki widok jak ten który miał przed sobą nie był więc niczym niezwykłym...
- Nie oczekuj, że bede na ciebie patrzył przychylnie... Nie dzisiaj... - odparł Vanghar - Traktat dopiero został podpisany... Nie zrobiłaś jeszcze nic aby cokolwiek naprawić...
Po tych słowach odwrócił wzrok spoglądając na zegar który wisiał na ścianie.. Czas mijał nieubłaganie... Vanghar wiedział że nie ma zbyt wiele czasu...
- Namolna jesteś... To irytujące... - dodał patrząc z powrotem na Isabelle - Skąd masz pewność że to co zrobisz mi sie spodoba? Jesteś az tak pewna swoich umiejętności? Nie byłem aktywny w tym zakresie od ponad 12 lat dla twojej świadomości... W wojsku nie ma czasu na takie zwierzęce zabawy...
Po tych słowach usiadł na fotelu i oparł wygodnie swoje ręce... Spoglądał cały czas na Isabelle.
- Jesli masz odwagę i pewność siebie to próbuj... Ale coś mi mówi, że wcale duzego doświadczenia w tym zakresie nie masz.... - dodał Vanghar

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
05-June-2026 00:52:22
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2244
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Sisyphus zebrał się... zdołał już nieco odpocząc tutaj w rezydencji Isabelli... trochę spędził tu czasu...regenerował się.. rany... mimo wszystko jego psychika była zmiażdżona... Sisyphus był złamany... stracił wszystko.. myśli odebrania życia wciąż go nie opuszczały... pozostał mu jeszcze jeden jego horkruks do rozwalenia... wtedy gdy go zniszczy będzie mógł już całkowicie odebrać sobie życie...
W tej chwili zdecydował... nie zostanie dłużej tutaj u Isabelli w jej rezydencji... musi odejść.. musi zniknąc.. w cień.. musi udać się na odludzie... ta rezydencja, jej nowoczesny wystrój, bogactwo i sznyt go przytłacza.. nie może tu pozostać.. oczywiście był wdzięczny Cesarzowej za to że zezwoliła mu spędzić tutaj trochę czasu.. mógł odpocząc... jednak wiedział.. wiedział że musi wyruszać... w wędrówkę... musi się oddalić.. od cywilizacji.. kompletnie bowiem do niej nie pasuje... to nie dla niego.. wielkie miasta... nawet już wsie... pragnął odludzia.. kompletnej samotności.. westchnął wstając z fotela...

Isabella przełknęła ślinę.. jęknęła.. spoglądała na Vanghara.,. siedział wygodnie w fotelu.. opierał ręce.. siedział jak lider a ona jak jego dziewczynka...
- 12.. 12 lat... - jęknęła podekscytowana.. wytrzeszczała oczy... przełknęła ślinę.. stresowała się.. była o wiele młodsza od Admirała... był starszy.. silniejszy fizycznie z pewnością.. doswiadczony... intrygował ją...
W tej chwili podeszła tuż pod fotel na którym zasiadł... opadła na kolana.. nago.. przed admirałem siedzącym w fotelu.. uklęknęła... przełknęła ślinę... jej ręce drzały... w tej chwili chwyciła jego spodnie.... zsunęła je mocniej.... w tej chwili.. ujrzała jego sprzęt... niezwykle duży.. otworzyła usta.. jej oczy błysnęły lekko.. przełknęła ślinę z ekscytacji... stresowała się... chciała się szybko opanować...
W tej chwili zerknęła w oczy... Vanghara.. w jego twarz..
- Czy... mogę? Mogę dotknąć... Admirale?.. - jęknęła.. nie chciała dotykać bez pozwolenia... chciała pokazać Vangharowi jaka potrafi być pokorna i jak potrafi słuchać... położyła swoje piękne ręce na jego udach.. były po bokach jego sprzetu.. przełknęła ślinę... nie wiedziała jak sobie poradzi... chciała jednak zadowolić Vanghara jak najlepiej..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 21:49:35 przez DevilxShadow.)
Dzisiaj 21:47:17
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości