Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2231
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil w towarzystwie Bellatrix idąc przez miasto udali się wspólnie do rezydencji Dowódcy Nieumarłych. Oboje mieli bowiem wiele spraw do omówienia... Wśród okolicznych nieumarłych rozeszły się już wieści o przybyciu Pani Generał... Wszyscy byli z tego niezwykle zadowoleni gdyż bardzo lubili Bellatrix... Cieszyła sie ona ogromną sławą nie tylko ze względu na swój tytuł i siłę ale również ze względu na urodę... Bellatrix nie był być może żadną modelką, ale jako czarodziejka wyróżniała się wśród innych kobiet... Jej unikalność była tym co w głównej mierze trafiło do przepełnionych wiecznym ogniem serc nieumarłych wojowników...
- Teraz jak Pani Generał wróciła z pewnością będzie tylko lepiej! - rzekł jeden z wojowników
- Tak... Przez Isabelle sytuacja na całym świecie jest bardzo ciężka... Dobrze, że przybyła... Z pewnością pomoże Dowódcy Nihilowi... Razem uda im się ogarnąć cały ten bajzel...
- Mhm... Oby jednak jak najszybciej...- wtrącił inny
Pozostali pokiwali głowami. Każdy miał świadomość, że przez całą tą bezsensowną wojnę wszyscy jedynie tracą... Liczyli na to że Nihil i Bellatrix zdołają wspólnie wyciągnąć Królestwo Nieumarłych z kryzysu gospodarczego.


Tymczasem na północy... na terytorium osady Lodowych elfów...
Vel Kalimos zgodnie z poleceniem Vanghara teleportował się na terytorium lodowych elfów aby przekazać informacje ich wodzowi i umówić się na spotkanie w celu przeprowadzenia negocjacji... Mag szedł wolno był bowime zmuszony przemieszczać się przez głęboki śnieg którego było tutaj prawie po kolana... Syknął gniewnie pod nosem...
- Świetnie... Jak oni tędy w ogole przechodzą? - jęknął poirytowany. Rozglądnął się po okolicy... Dostrzegł w pobliżu lekko udeptaną w śniegu ścieżkę... Była ledwo widoczna... Natychmiast zrozumiał że po prostu jego teleport nie był zbytnio trafny i wylądował w jakiejś zaspie przez przypadek... Natychmiast teleportował się na ścieżkę i otrzepał swoje buty... Dostrzegł w oddali unoszący się dym... Szybko zrozumiał, że ów dym musi być znakiem znajdującej sie w pobliżu osady... Nie była daleko... Mag lekko zazdrościł że musi sam załatwiać spotkanie gdy Vanghar i reszta bawią się z Isabellą w dosyć niecodzienny sposób... Jednocześnie jednak nie zamierzał narzekać... Zostało w końcu powierzone mu ważne zadanie... Musiał odnaleźć Barukę i poinformować go o całej sytuacji jaka miała miejsce...


Eriohor przełknął ślinę patrząc w oczy Isabelli.. Czuł jak ta sie o niego ociera... jak owija swoje dłonie wokół jego szyi... Było to nawet dla niego przyjemne ale weteran szybko się otrząsnął z tego i zmarszczył brwi..
- "Głupiutka"? "Niegrzeczna"? Chyba nie traktujesz poważnie ilości wyrządzonych przez ciebie zniszczeń na skalę światową... - rzekł Eriohor mocniejszym tonem - Wojna przez ciebie wywołana pochłonęła miliony istnień... miliony niewinnych... nie myśl sobie, że ktokolwiek o tym zapomni... To co uczyniłaś będzie Ci wypominane nie tylko przez elfy ale przez innych również... Skutki tego konfliktu ponieśli wszyscy... Z twojej winy...
Tymczasem Vanghar zmrużył nieco oczy... Słyszał wyraźnie słowa Eriohora... Zerknął kątem oka na Argala który usiadł obok niego... Kapitan jego floty wyglądał na nieco skołowanego, bijącego się z myślami...Miał opuszczoną głowę... Milczał... Mocno go to zaintrygowało... Czy było to spowodowane tym co uczyniła z nim Isabella? Czuł wyraźnie w nim jakiś wewnętrzny konflikt...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
15-May-2026 15:28:31
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2232
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lorenzo próbował... czuł jednak że siła księgi jest potężna... zbyt mocna.. pragnął poznać potęgi które skrywała.. w końcu jego matka znała wszystko na pamięć.. on także pożądał... próbował ją otworzyć za wszelką cenę...
- Szlag... - jęczał czując jak wiruje mu w głowie... zachwiał się na nogach..



Isabella jęknęła lekko.. musiała zadowolić weterana Eriohora... wiedziała że już niebawem będzie miała szansę postarać się najbardziej przed samym Vangharem...
- Tak.. masz rację.. we wszystkim.. - jęczała mu pokornym tonem i pogładziła delikatnie jego policzki swoimi dłońmi.. Cesarzowa ocierała swoim tyłeczkiem o jego sprzęt.. w tej chwili zaczęła ocierać także i swoim intymnym miejscem.. jęknęła lekko..
- Traktuję na poważnie.. Weteranie... wszystko zostanie naprawione.. należycie... - jęknęła - Będę się bardzo.. bardzo.. bardzo starała.. - mruknęła mu posłusznie nie przestając robić mu dobrze...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-May-2026 21:38:01 przez DevilxShadow.)
15-May-2026 21:36:47
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2233
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil wraz z Bellatrix weszli wspólnie do środka rezydencji.. Kobieta od razu zaczęła się rozglądać po wnętrzu..
- No no... Widzę, że zachowałeś wystrój taki jaki był.... - powiedziała Bellatrix
Dowódca Nieumarłych kiwnął lekko głową po czym podszedł do fotela i zasiadł na nim wygodnie
- Dlaczego miałbym go zmieniać? Zdecydowanie trafia w moje gusta... zawsze trafiał...
- Tak... już kiedyś mi to mówiłeś... - odparła Bellatrix i podeszła bliżej... Stanęła naprzeciw stołu przy którym zasiadł. - Mniejsza jednak o to... Sądząc po twojej minie mamy ważniejsze tematy...
Nihil mruknął pod nosem opuszczając wzrok..
- W rzeczy samej.... Po to w końcu tu przybyliśmy... - rzekł Nihil - To co Isabella uczyniła doskonale wiesz... Ciężko bowiem przeoczyć takie informacje...
Bellatrix kiwnęła lekko głową
- Odradzałem jej ten pomysł ale ona oczywiście to zignorowała... Teraz jak się okazało samoistnie skapitulowała... Niezadowolenie społeczne wewnątrz jej państwa sięgnęło najwyższy poziom od lat... ludzie zaczęli protestować.. buntować się... reputacja Isabelli została mocno nadszarpnięta... Myslała że tak po prostu zajmie i zlikwiduje całą nacje w kilka chwil nie napotykając żadnego oporu... Przeliczyła możliwości swoje i swojej armii... Typowe dla osoby która ma praktycznie zerową wiedzę o prowadzeniu konfliktu zbrojnego...
- Skąd w ogole narodził się ten pomysł? Przecież wszystko było dobrze... Po co zachciało jej się wywoływać wojny? To nie ma żadnego sensu.... - powiedziała Bellatrix
- Nie wiem... jej się zapytaj nie mnie... Ciężko określić co jej chodzi po głowie... Nie wykluczam, że władza mogła jej strzelić do głowy tak jak jej poprzednikom...
- To dosyć martwiące... - odpowiedziała kobieta i skrzyżowała ręce - Jeżeli Isabella jest zdolna do podejmowania tak nieprzemyślanych decyzji to nie ma pewności czy w przyszłości nie pokusi się to samo zrobić z Abregado...
- O tym samym pomyślałem... - odparł Nihil podnosząc swój wzrok - Obawiam się, że nie możemy już w pełni ufać Isabelli... Chyba każdy przy zdrowych zmysłach uważałby tak samo... Zresztą słyszałaś chyba o nagłej śmierci Nelotha...
Bellatrix otworzyła szerzej oczy.. Była wyraźnie zaskoczona słysząc tę wiadomość.
- Neloth.. nie żyje?! - zapytała w szoku
Nihil kiwnął wolno głową spoglądając na Bellatrix
- Jak... Jak do tego doszło? - dopytała
- Nie znamy szczegółów... Aczkolwiek jego zgon nastąpił w tym samym czasie gdy Isabella prowadziła ofensywę na Daggerfall... Nie wykluczamy, że mogła za tym stać osobiście...
Bellatrix słysząc to westchnęła pod nosem.. Odwróciła wzrok spoglądajac w okno...Zmarszczyła brwi...
- I co teraz będzie?
- Nie wiadomo... Cały czas są prowadzone negocjacje po tym jak Isabella skapitulowała... Elfy zapewne mają nowego lidera który przejął pałeczkę po Nelothcie... Zapewne niebawem dowiemy się kto nim został... Miejmy nadzieje, że będzie to ktoś kompetentny swojego stanowiska...


Eriohor zacisnął zęby... Czuł, że długo nie wytrzyma... Isabella bowiem nie przestawała... Cały czas sie o niego ocierała.
- Jakoś nie kupuje tego... - odparł patrząc jej prosto w oczy. Cały czas miał duże wątpliwości co do szczerości Cesarzowej... Nie było w tym jednak nic dziwnego... Eriohor w przeciwieństwie do Vanghara który nie miał rodziny i działał samotnie, przez cały ten konflikt stracił swoją rodzinę... Ból po stracie bliskich nadal był świeży... Temu też nie potrafił tak po prostu czerpać przyjemności z tego co robiła mu Isabella... nawet jeśli robiła mu dobrze to nie czuł z tego powodu żadnej satysfakcji...
Eriohor zmarszczył brwi i przymknął swoje oczy... Po chwili jęknął lekko i eksplodował pomiędzy nogami Isabelli. Gdy skończył wziął głęboki oddech i otworzył wolno swoje oczy...


Tymczasem Vel Kalimos idąc ścieżką trafił w końcu pod bramy osady lodowych elfów... Praktycznie od razu powitali go strażnicy celując w niego z łuków..
Mag przełknął ślinę... Czuł ze jest otoczony... Jeden niewłaściwy ruch i zostałby wystrzelany jak kaczka... Chrząknął pod nosem
- Witajcie.... przybywam w pokoju.... - rzekł Vel podnosząc ręce do góry
Lodowe Elfy słysząc to nabrały szyderczych uśmiechów zaczęły się śmiać mrocznie. Vel widząc to zrozumiał ze taka gadka jedynie zbliża go nieuchronnie do śmierci... Musiał powiedzieć wszystko tu i teraz jeśli chciał ujść z zyciem i wejść do osady...
- Jestem Vel Kalimos... jest czarodziejem... zostałem wysłany przez Wielkiego Admirała Floty Królestwa Elfów - Vanghara aby przekazać informacje waszemu liderowi...
- Jakie.. niby... informacje? - zapytał jeden z lodowych elfów srogim tonem a jego głos unosił sie echem...
- Admirał chce spotkać się z waszym wodzem... Trwają teraz bowiem negocjacje pokojowe z Cesarzową która wywołała wojne... Wasz lider pomógł nam w walce... Chcieliśmy więc omówić dalsze szczegóły dotyczące ustaleń które zostały wam obiecane...
- Neloth nam obiecywał....musi dotrzymać swojego słowa.. - odparł lodowy elf ostrym tonem
- Neloth nie żyje... - odparł Kalimos
Lodowe Elfy słysząc to nabrały poważnych min... Opuściły lekko swoje łuki i zaczeły spoglądać na siebie nawzajem...
- Jak to nie żyje.... - rzekł lodowy elf spoglądajac na czarodzieja podejrzliwie
- Nie żyje... Zginął podczas ofensywy Isabelli na Daggerfall... Władze po nim przejął Admirał Vanghar... To on teraz decyduje o przyszłości naszego Królestwa i to on chce rozmawiać z waszym liderem...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj 18:25:03 przez Ravcore.)
Wczoraj 17:11:27
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2234
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lorenzo dyszał ze zmęczenia.. czuł jak księga wysysa mu siły witalne... niczym ciężki trening.. czuł się jakby przebiegł właśnie 30 okrążeń na arenie swej matki... czuł się jakby przeleciał maraton...
- JASNA CHOLERA.. - dyszał ostro...
Lorenzo przecierał pot z czoła... jego ręce dygotały... w nogach czuł zmęczenie..
- Nosz cholera... proszę.. chcę zaznać tej wiedzy... chce poznać te tajniki... wiem że to bardzo stary artefakt... jestem świadom.. chcę pokazać pokorę przed księgą.. - gadał na głos próbując wielu sposobów...


Isabella otworzyła usta i jęknęła czując że doprowadziła Eriohora do wystrzału... cały czas była na jego kolanach... poczuła jego wystrzał między swoimi nogami.. jęknęła lekko.. było to ponownie dla niej dosyć nowe doświadczenie.. siedziała mu na kolanach z otwartymi ustami...
- Ooch... - mruknęła - Eriohorze.. Przepraszam cię raz jeszcze.. osobiście.. bardzo cię i szczerze przepraszam.. - mówiła naprawdę poważnie - Żałuję.. mam nadzieję że sprawiłam ci chociaż trochę przyjemności swoim ciałem.. byłam ci to winna.. - powiedziała trzymając dłońmi jego policzki...
- Wiem że mi łatwo nie wybaczysz.. oczywiście rozumiem.. mam nadzieję że chociaż trochę łagodniej na mnie spojrzysz.. - jęknęła a po chwili nachyliła się i pocałowała jego policzek.. tak samo jak Argalowi zostawiła mu ślad po swojej szmince..
W tej chwili mruknęła mrużąc oczy.. machnęła dłonią... tak samo jak wcześniej oczyściła swoje ciało z wystrzału tym razem Eriohora.. siedziała mu jeszcze na kolanach.. była ciekawa co jej powie.. kątem oka jednak zerkała już na samego Admirała Vanghara... delikatnie oblizała usta.. wiedziała że za moment uniży się bardzo i to bardzo mocno...



Thant chodził nerwowo.. gładził podbródek...
- Oby Cesarzowa podjęła jak najlepsze kroki.. mam nadzieję że tak będzie...
- Z pewnością tak będzie Thancie.. spokojnie.. - przemawiał Ibrahim.. syknął jeszcze lekko z bólu..
Zakira milczała... rozmyślała...
Cassahs także się zamyślił... naprawdę było sporo bodźców... ogrom...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 02:27:00 przez DevilxShadow.)
Dzisiaj 01:38:21
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 20 gości