Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1281
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Drakkan był kompletnie pochłonięty rudowłosą Lupus po jej słowach potwierdzających ich związek... dla niego w tym momencie świat i wszystko dookoła nie istniało, liczyła się dla niego tylko Lupus... totalnie już zatracił się w miłości do niej, kompletnie nie mógł zapanować nad swoimi czynami... całkowicie się w niej zatracił... w jego głowie powtarzały się jej słowa... została bowiem jego dziewczyną..
- Pragnę tego najmocniej... chcę znowu wziąć cię na randkę.. - odparł wolno upajając się widokiem jej pięknych złocistych oczu... po chwili ponownie pocałował ją w policzek a następnie jeszcze raz w usta... nie mógł się od tego powstrzymać... po prostu nie mógł... po chwili zdołał oderwać się od jej ust..
- Zadanie... jakie? Czego byś potrzebowała... - odparł a następnie ręką którą wcześniej chwycił jej szyję od tyłu, teraz przesuwał wolno po jej talii i boku, także po biodrze... po chwili zatrzymał swoją dłoń na jej plecach tuż nad jej tyłkiem... już wcześniej zerkał na Lupus ukradkiem od tyłu gdy wspólnie szli... w tej sukni bowiem wyglądała najwspanialej na świecie... Drakkan był kompletnie oczarowany jej dzisiejszym wyglądem..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
09-March-2025 18:56:01
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1282
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Nic trudnego.. - odparła Lupus - Nie musisz się martwić... tym razem nie będziesz nikogo eliminował..
Po tych słowach puściła Drakkana i odsunęła się trochę do tyłu opierając sie o ścianę.
- Jak zapewne pamiętasz nie jesteś jedynym który sie do mnie przystawiał... - powiedziała - Chcę abys publicznie przed Isabellą oraz Lorenzo i innymi ludźmi powiedział jasno i zrozumiale, że jesteśmy razem w związku... Tak zeby odrzucić wszelkim adoratorom pomysł mnie zaczepiać... Jest to dla mnie bowiem strasznie irytujące... Lorenzo.. Nagumo.. Zerratu.. Gojo .. i nawet Sisyphus który przybył do stolicy... Chcę aby kazdy z nich wiedział to i więcej nie wchodził mi w drogę... Jestes w stanie to zrobić?

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
09-March-2025 19:06:44
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1283
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Sofia.... - powtórzył Marco i zaśmiał się niezwykle szczęśliwy z tego, że poznał prawdziwe imię tej na które tak bardzo mu zależało.. Był pewny że teraz posiadając tę wiedzę bedzie mógł się do niej zbliżyć bardziej niż ktokolwiek inny...
Szefowa wzięła łyk wina spoglądając na jego reakcje.
- Wyglądasz na zadowolonego... - powiedziała - Pamiętasz jednak chyba, że mówiłeś że jesteś gotowy na wszystko... Nie myśl sobie, że powiedziałem Ci to z dobroci serca...
Marco chrząknął pod nosem i poprawił swój krawat.
- Tak.. Oczywiście... - odparł arystokrata - Co tylko sobie zażyczysz...
Szefowa oblizała usta i odłożyła pusty kieliszek na bok..
- Wspaniale to słyszeć.... Dobry chłopiec.. - odparła - W takim razie chciałabym abyś jedynie podpisał ten dokument...
W tym samym momencie wyciągnęła ze swojej torebki papier z rozpisaną umową oraz długopis i położyła go na stole przed Marco.
Arystokrata zdziwił sie lekko spoglądając na umowę.
- Ymmm.. ale... co to takiego? - zapytał
- Zgoda o przekazanie majątku na niżej określone konto.. - dodała wskazują palcem na papierze - Nic wielkiego prawda?
Marco otworzył szerzej usta. Na jego czole zaczeły pojawiać sie krople potu.. Przełknął ślinę.
- Ale... chwila.... Mój majątek... to spadek po ojcu... cała firma...
- Dokładnie... Podpisz tam na dole... - powiedziała jeszcze spokojnym tonem Szefowa.
Marco spoglądał raz na kobietę a raz na umowę. Jego umysł kompletnie sie zawiesił.. Nigdy nie przypuszczał że Szefowa bedzie chciała od niego wziąć cały dorobek jego rodziny tak po prostu...
- Co sie dzieje? Na co czekasz? Mówiłes przecież, że zrobisz wszystko...
- T-Tak.... ale... Nie sadzisz że to troche przesada?
- Co masz na myśli?
- Poznałem jedynie twoje imię... a ty oczekujesz że dam ci majątek mojego życia w zamian.... To... to szaleństwo...
- Szaleństwo? - odparła Szefowa mrużąc lekko oczy. Nie była zadowolona z tego ze Marco zaczyna się jej opierać.
- Tak... Wybacz... ale nie zrobie tego... To nie możliwe...
Szefowa stuknęła paznokciami o pusty kieliszek i wzięła głeboki oddech. Ucichła na pewien moment, zupełnie tak jakby sie nad czymś zastanawiała.
- Mhmm... - mruknęła i zabrała umowę sprzed oczu Marco schowając ją z powrotem do torebki - Rozumiem co masz na myśli...
Marco pokiwał wolno głową. Miał szczerą nadzieje, że jego towarzyszka zrozumiała, że takie wymagania są przesadzone i zrozumie jego pogląd w tej sprawie.. Tym samym liczył na to ze ta mu to wybaczy i bede mogli wrócić do przyjemnego wspólnego spędzania czasu.
W tym samym momencie jednak Marco poczuł na swojej ręce dotyk Szefowej. Delikatnie muskała go swoimi palcami jakby próbując zwrócić na siebie jego uwagę.. Gdy tylko ten popatrzył na nią dostrzegł jej złociste oczy.. były wręcz hipnotyzujące... spoglądajace prosto na niego.. Nie mógł sie nim oprzeć... arystokrata jedynie przełknął śline.. była jak sparaliżowany... Nie miał najmniejszego pojecia, że wpadł w pułapkę... Został kompletnie zahipnotyzowany...
- Marco... - zaczeła Szefowa nadal dotykając jego ręki - Myślę ze wystarczy tego siedzenia... Co powiesz na to abyśmy poszli gdzieś indziej... w jakieś bardziej ustronne miejsce.... Tylko ty... i ja.... - powiedziała bardzo namiętnym tonem Szefowa
- T-t-taak.. - wyjęknął Marco - Doskonały p-pomysł...
Na twarzy Szefowej pojawił sie diaboliczny wręcz uśmiech... Początkowo myślała, że uda jej sie osiągnąć wszystko po dobroci... ale skoro to nie wyszło i Marco zaczął stawiać opór, uznała że trzeba to zrobić starym, sprawdzonym i niezawodnym sposobem...
- W takim razie nie traćmy czasu... Chodźmy... - odparła wstając od stołu

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-March-2025 00:04:39 przez Ravcore.)
09-March-2025 23:12:27
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1284
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Drakkan odetchnął lekko i pokiwał głową słuchając tego co mówi Lupus... mocno zdziwił się na wymienienie imienia Sisyphusa, kompletnie go to zaszokowało, nie wiedział co o tym sądzić...
- Jasne, zrobię to... samemu bardzo mi na tym zależy, wiec postaram się żeby każdy dosadnie się o naszym związku dowiedział... możesz być pewna że uczynię to jak najprędzej... - odparł mocno Drakkan... uśmiechnął się do Lupus... był niesamowicie zadowolony...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
10-March-2025 01:13:52
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1285
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Dobrze... Mam nadzieję ze to załatwi sprawę... - odparła Lupus i pokiwała głową - Dzięki za dzisiaj... i za prezenty... Nie spodziewałam się tego... Zaskoczyłeś mnie...
Mówiąc to popatrzyła na obroże która dostała.
- Bedziemy w kontakcie Drakkanie... - dodała - Teraz bedę musiała porozmawiać z moim Panem, a to nie bedzie łatwe...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-March-2025 01:24:52 przez Ravcore.)
10-March-2025 01:23:10
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1286
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Drakkan pokiwał głową i zrobił krok do przodu zbliżając się do Lupus...
- Dobrze.. wierzę że tobie również się uda to załatwić... a potem gdy nadejdzie odpowiedni moment tylko mi powiedz, a zrobię co będzie trzeba... - powiedział niezwykle dumny że oficjalnie dzisiaj Lupus została jego kobietą... było to wręcz niesamowite...
W tej chwili jeszcze raz pogładził dłonią miękki policzek rudowłosej, a następnie przysunął jej buzię nieco bliżej siebie i pocałował ją w czoło, a następnie ponownie raz jeszcze w usta...
- Do zobaczenia Lupus... kocham cię.. - powiedział i uśmiechnął się... nie mógł się oprzeć, musiał wypowiedzieć te słowa... był już absolutnie pewien swoich uczuć i był pewien że jest w stanie zrobić dla rudowłosej wszystko..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
10-March-2025 01:30:41
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1287
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Pellar i Naberal lecieli w zawrotnym tempie w kierunku gdzie wcześniej widzieli ogromną eksplozję. Dla księcia był to pierwszy raz kiedy widział okolice z lotu ptaka.. W gruncie rzeczy było to niezwykłe doświadczenie jednak wiedział, że nie robi tego dla zabawy i z czystej przyjemności... Wybuch który nastąpił był niezwykle potęzny i zawierał w sobie dużą ilość magicznej energii... Takie zjawiska i to na taką skale były niezwykle rzadkie...
Pellar rozglądał się z uwagą szukając źródła całego zamieszania.. Nie trwało to jednak długo aby cała sytuacja stała sie jasna..
- Tam! - krzyknął Pellar wskazując prawą rękę.
Naberal natychmiast spojrzała w doł. Jej oczom ukazała się walka pomiędzy oddziałem żołnierzy broniących karawany a wielkimi, przerośniętymi insektami.. Kilku czarodziejów ciskało zaklęciami w stronę potworów ale te nic im nie robiły... Jedynie jeszcze bardziej je rozjuszyły...
- Co to za stworzenia? - zapytała Naberal
- Nie ma pojęcia... Pierwszy raz je widzę na oczy... - odparł Pellar
Wielkie insekty zdołały zniszczyć karawanę i zabić wszystkie konie... Zołnierze próbowali ze wszystkich sił odciągnąć potwory ale to nie przynosiło żadnego skutku..
- Ciśnij mną w centrum walki... - rzekł nagle Pellar - Zajmę się tym...
- Jestes tego pewien? - zapytała Naberal lekko zaskoczona słowami Pellara
- Tak... - odparł
Pokojówka westchnęła lekko i ręką którą trzymała Pellara zrobiła zamach do tyłu i cisnęła księciem tak aby ten trafił prosto na pole bitwy.. Pellar lecąc z ogromną prędkością w dół zaśmiał sie pod nosem i zdążył sięgnąć rekami za plecy aby wyciągając oba swoje długie miecze...
Zołnierze usłyszeli w tym samym momencie potężny ryk... Prosto z niebios, z ogromnym impetem Pellar wbił się jak meteor w jednego z potworów wbijając go w ziemie i tworząc niewielki krater.. Pył i kurz uniósł się w górę.. Żołnierze zasłonili swoje twarze.. byli kompletnie zaskoczeni... nie mieli pojęcia co się stało.
Oczy Pellara błysnęły czerwienią.. Jego miecze cięły z zawrotną prędkością jednego potwora za drugim..
Gdy kurz opadł czarodzieje i żołnierze przecierali oczy ze zdumienia widząc czarnego rycerza masakrującego ogromne bestie z zerowym trudem.. Obserwowali jak odcina ich głowy i kończyny w absolutnym szoku.
- Kto... Kto to jest? - wyjęknął jeden z czarodziejów.
- Yh... Nie wiem!... - burknął zołnierz którego ręka trzęsła sie ze strachu.
Naberal w tym momencie wylądowała na ziemi obok zniszczonej karawany. Żołnierze natychmiastowo popatrzyli w jej kierunku..
- A ona? Co to za jedna?!... - burknął inny żołnierz
W tym samym momencie Naberal odwrócił swoją głowę w jego kierunku spoglądajac na meżczyznę swoim srogim wzrokiem. Wyciągnęła rękę naprzód celując wskazującym palcem prosto w niego. Zolnierz przeraził się... Widział oślepiający blask dobywający sie z jej palca.. Przerażony, błyskawicznie upadł na ziemię pewny, że ta celuje w niego zaklęciem..

[Obrazek: tenor.gif]

- Lightning... - wypowiedziała srogim tonem pokojówka i natychmiastowo piorun z prędkością światła przeleciał nad skulonym żołnierzem.. Jak sie okazało to nie on był celem, a gigantyczny insekt który postanowił zajść karawanę od tyłu i wybić ludzi z zaskoczenia.. Dopiero teraz zołnierze to zrozumieli spoglądając za siebie.... Atak piorunem Naberal był na tyle potężny, że potwór od razu został zdezintegrowany, a jego ciało rozsypało sie w proch i zostało zdmuchnięte przez wiatr...
Naberal po wszystkim opuściła wolno rękę i odwróciła swój wzrok spoglądając z powrotem na Pellara walczącego z insektami.. Była przekonana, że jej dalsza interwencja nie bedzie już konieczna...

==================================================

Lupus uśmiechnęła się na słowa Drakkana. Była szczęśliwa, że ten wieczór potoczył się dla niej w taki sposób... Po całym dniu nieprzyjemnych wydarzeń, była to doprawdy miła odmiana...
Pokojówka mimo iż chciałaby powiedzieć wezyrowi, że również go kocha, to niestety nie była w stanie... Przynajmniej do czasu aż lord Ignathir zaakceptuje ich relacje... Dopiero wtedy będzie mogła odpowiedzieć na jego uczucia...
Lupus pomachała więc w stronę Drakkana ręką na pożegnanie, po czym teleportowała się z powrotem do zamku... Musiała dokładnie przemyśleć jak powiedzieć swojemu stwórcy o całej tej sytuacji i przy okazji go nie zdenerwować...

==================================================

WCZEŚNIEJ TEGO SAMEGO DNIA...

Tuż przed zachodem słońca, Entoma pojawiła się nieopodal Ghostland słynącego głownie z tego, że większą część miasta zajmował ogromny i nowoczesny park rozrywki. Z oddali można było dostrzec bijące stamtąd neony i światła a górujące ponad budynkami koło młyńskie zapewniało doskonałe widoki na całą okolice. Było to z pewnością idealnie miejsce do spędzenia wspólnego czasu... Do miasta zabaw zawsze było ogromne kolejki, nawet wieczorami bowiem to było otwarte przez całą dobę... Cyrkowa muzyka roznosiła sie echem po okolicy i była słyszalna przez Entome nawet z takiej odległości...
Pokojówka jednak nie wyrażała takiego entuzjazmu przybyciem tutaj, jak ludzie którzy właśnie bawili się na karuzelach i rollercoasterach. Takie prymitywne zabawy nie były dla niej niczym intersującym... Nie rozumiała do końca dlaczego Galthran wybrał to miejsce ze wszystkich które były na spotkanie z nią...
Mówiąc jednak już o samym rycerzu, wyglądało na to, że ten jeszcze się tu nie pojawił... Nie wyczuwała jego obecności... Entoma postanowiła wykorzystać więc ten czas aby się przygotować... Cały czas bowiem miała na sobie szaty w których była na zlodowaciałej wyspie przy biegunie północnym... Szybko wyciągnęła ze swojego rękawa kartę i cisnęła ją pod siebie... Natychmiastowo otoczyła ją niebieska aura a jej kamuflaż błyskawicznie sie zmienił, a tym samym też i jej wygląd... Gdy jej przemiana była gotowa, Entoma podeszła bliżej brzegu gdzie zakotwiczonych było wiele statków... nieopodal znajdował się bowiem funkcjonujący port... Stojąc samotnie na plaży spoglądała na morze oraz na wzburzone fale... Rozmyślała nad tym, czy Galthran w ogóle bedzie miał na tyle odwagi aby sie tutaj pokazać...

Wygląd Entomy (w tym momencie):
[Obrazek: entomadate.png]

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-March-2025 13:27:12 przez Ravcore.)
Oceny: DevilxShadow (+1)
10-March-2025 13:23:08
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1288
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Sprawy w Bractwie Czarnych Rycerzy i na terenach Zakonu toczyły się spokojnie... ostatnio nie było większych ekscesów, a sam Stopczyk na prośbę Azazlefa ograniczył nieco ilość spożywanych alkoholowych trunków i kontaktów z kobietami, Stopczyk w ostatnim czasie cały czas trenował...

Azazlef natomiast przebywał w swojej kwaterze i zajmował się zaznajamianiem z sytuacją w miastach Czarnych Rycerzy pobliskich Volturus...

Callisto natomiast przemieszczała się między miastami i w każdym organizowała sobie wszelakie rozrywki... ostatnio gdy przybyła do Abukaizu, na jej celownik trafiła pewna spokojna rodzina mieszkająca w jednym z domów ojciec, matka, dwójka dzieci... Czarownica postanowiła dla zabawy zgotować im istny horror w ich życiu... w nocy w ich chacie nie pozwalała im spać... gdy zapadali w sen, czarownica bezlitośnie ich wybudzała... podłoga makabrycznie u nich skrzypiła, widzieli bezlitosne cienie na ścianach, na ich strychu coś mocno dudniło, w piwnicy zaś huczało... słyszeli jakby coś cały czas biegało po podłodze ich domu... słyszeli że coś biegnie w kierunku drzwi od ich pokoju, bieg stawał się coraz głośniejszy, potem huknięcie w drzwi i owy makabryczny dźwięk cichł... zanikał.. mimo wszystko czteroosobowa rodzinka zdołała się już nabawić fobii, urojeń, zaburzeń głowy i ciągłego strachu przez czyny Callisto...
Callisto za pomocą swojej magii w nocy wybijała także szyby w oknach rodziny, także włączała im niespodziewanie piekarnik i kuchenkę... włączała im niespodziewanie krany z wodą... rodzinka była już kompletnie przerażona...
Dzisiejszego wieczora Callisto natomiast wykreowała laleczkę przypominającą ojca rodziny... w dłoni zaś miała kilka szpilek... Czarownica zaczęła wbijać szpilki w poszczególne punkty ciała laleczki... w tym samym momencie w chałupie ojciec leżący obok swojej żony w łóżku zaczynał coraz bardziej się szamotać i wzdrygać... odczuwał ból jakby ktoś ciął jego ciało nożem...
- Aaa! - w końcu przebudził się z rykiem... rzucał się po całym łożu, zbudził żonę..
- Co jest?! - krzyknęła przerażona kobieta...
Callisto dobrze wiedziała co teraz dzieje się w ich sypialni... stała nieopodal ich domu z laleczką w dłoniach.. chichotała szaleńczo upajając się tą chwilą...
- Kochanie co sie dzieje?! - krzyczała kobieta
Facetem natomiast miotało na wszystkie strony, nie mógł opanować bólu w ciele... Callisto bowiem dźgała laleczkę coraz to mocniej, coraz makabryczniej... ściskała dłonie laleczki, ściskała nogi laleczki, podduszała gardło... chichotała głośno i szaleńczo...
Dzieci małżeństwa zbudziły się na te krzyki i przybiegły mocno przerażone do sypialni rodziców... patrzyły wytrzeszczając oczy... bardzo się bały, płakały...
Callisto miażdżyła ciało laleczki tym samym ojca... po chwili nie mogła już opanować szaleńczego śmiechu... chwyciła laleczkę i wyrwała jej głowę...
W tym momencie w sypialni głowa ojca została oderżnięta od ciała i runęła na podłogę, zaraz obok martwe ciało ojca... zarówno matka jak i dzieci czuli nieopisane przerażenie.. zaczęli jednocześnie makabrycznie krzyczeć i płakać z ogromnego strachu... kompletnie nie wiedzili co się dzieje... wszyscy mocno się trzęśli....



Galthran natomiast wiedział... wiedział że nadszedł czas... że to już ta chwila... to właśnie na teraz umówił się z ostatnio poznaną Entomą... Entomą, istotą która urzekła go jak nic wcześniej w tym świecie... wcześniej bowiem zajmował się medytacjami, dziedzinami magii, bestariuszami, istotami... teraz jednak to Entoma wyrosła u niego na pierwszy plan... maleńka istota wprost go urzekła... nigdy nie sądził że umówi się z jakąkolwiek kobietą na prywatne spotkanie, to go kompletnie nie obchodziło... teraz jednak takowe miało nastąpić...
Pokiwał wolno głową... rozejrzał się po swojej kwaterze, a po chwili teleportował... pojawił się nieopodal WSPANIAŁEGO miasta Ghostland, w którym to umówił się z maleńką Entomą...
W tym momencie Galthran zaczął się uważnie rozglądać... po krótkim czasie dostrzegł... dostrzegł cudowną Entomę... malutka stała na plaży obserwując morze, wzburzone fale i statki... Czarny Rycerz momentalnie ruszył w jej kierunku, a po chwili był już przy niej... dostrzegł ją z bliska... stanął obok niej... oglądał ją od stóp po głowę... jej wygląd... to jak dzisiaj wyglądała... to zaparło mu aż dech... nie spodziewał się czegoś takiego... Entoma prezentowała się wspaniale...
- Entomo... Entomo witaj... - rzekł niesamowicie zaszokowany jej dzisiejszym wyglądem... - Wyglądasz... nadzwyczajnie... wprost wspaniale... - rzekł oglądając jak pięknie mała pokojówka się prezentuje

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
11-March-2025 20:23:36
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1289
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma wyczuła obecność Galthrana gdy tylko ten się przeteleportował, jednak nie zareagowała na jego przybycie. Lekko przesunęła swoją głowę w lewo słysząc jego powitanie oraz rzucane komplementy. Nie ruszyła sie jednak z miejsca.
- Skończ z niepotrzebnymi pochlebstwami.. - odparła suchym tonem - Już Ci mówiłam wcześniej, że to tylko kamuflaż...
Po tych słowach wolno odwróciła się w jego stronę.
- Chciałeś się ze mną spotkać, więc przybyłam... Zgodnie z umową... Liczę na to, że to coś ważnego...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-March-2025 20:41:33 przez Ravcore.)
11-March-2025 20:38:36
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1290
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Entomo... Droga, najwspanialsza Entomo... - odparł Galthran spokojnie, malutka pokojówka fascynowała go niesamowicie swoim całokształtem - Nie obchodzi mnie żaden kamuflaż.. nie tylko bowiem porywasz mnie swoim niesamowitym wdziękiem, ale również i całą swoją niesamowitą arcyfascynującą osobą... - mówił Czarny Rycerz stojąc obok malutkiej.
- Odkąd tylko dostrzegłem cię pierwszy raz na swoje oczy... już wiedziałem... wiedziałem że jesteś istotą wyższą, przewyższającą tutejsze elementy... po rozstaniu ostatnio z tobą bardzo dużo medytowałem, wertowałem bestiariusze i segregowałem moją wiedzę... wiem że kiedyś na naszym świecie żyły potężne gatunki istot magicznych, Lord Carraboth dbał o ich los... w późniejszych dziejach krainy jednak wszystko brutalnie wymarło... - mówił Galthran
- Nie to jednak mam na myśli... na myśli mam to, że Ty ze wszystkich istot na tym świecie zachwycasz mnie najbardziej... poczułem co do ciebie nadzwyczajne rzeczy, nie umiem tego opisać słowami... chcę być z tobą związany... - mówił Czarny Rycerz, w tej chwili przeszedł koło malutkiej Entomy i ustanął tuż przed nią, następnie przyklęknął na prawe kolano aby nie być wyższym w rozmowie z pokojówką, chciał się z nią mniej wiecej zrównać...
- Każda chwila spędzona z tobą będzie dla mnie niesamowicie cenna... jesteś dla mnie wyjątkowa na tym świecie... dostrzegam w tobie tak wiele... - mówił Galthran przyklękając przed malutką Entomą.

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-March-2025 18:23:42 przez DevilxShadow.)
13-March-2025 18:22:11
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości