Jesteś gościem. Załóż konto lub zaloguj się, aby pisać na forum MineFox.


Oficjalne forum społeczności MineFox

MineFox.pl — Minecraft 1.21+

Aktualności, pomoc, rekrutacje i wydarzenia naszej aktywnej społeczności.

Discord MineFoxRanking serwerów
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2381
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Zaraza słysząc i widząc reakcje Lorenza zaśmiał się pod nosem... Lorenzo nawet jakby chciał i tak nie byłby w stanie wezwać pomocy... Bez bezradny... Zaraza położył swoją dłoń na głowie księcia... Lorenzo czuł od demona potężną mroczną energie... Nigdy nie czuł czegoś takiego podobnego...
- Nie obawiaj się chłopcze.... nie mam absolutnie żadnych złych intencji... - rzekł prześmiewczo Zaraza - Bardzo mi zalezy abyś pojednał się ze swoja matką jak najszybciej to możliwe... Ale... to nie jest takie proste niestety....
W tej chwili jego oczy błysnęły... Lorenzo poczuł jeszcze większy strach...
- Pomożesz mi w moim przedsięwzięciu.... - rzekł nagle demon - A gdy to zrobisz wypuszczę cię wolno... Myślę że to sprawiedliwy układ...


Po kilku minutach Lupus wyszła powoli z łazienki zamykając za sobą drzwi... W końcu czuła się czysta i odświeżona... Kąpiel była jej bardzo potrzebna... Niestety jednak o ile z zewnątrz prezentowała się już dobrze, to wewnętrznie nadal była kompletnie wyniszczona. Zmęczenie i ból nie opuszczały ją nawet na sekundę i dobijały ja stopniowo coraz bardziej...
Pokojówka westchnęła głęboko i podpierając się jedną ręką ściany wróciła z powrotem do sypialni.. Praktycznie od razu usiadła na łóżku i owinęła swoje dłonie wokół kolan... wpatrywała się w milczeniu przed siebie myśląc nad tym wszystkim co ją spotkało... Jej zmęczone oczy mrużyły się co kilka sekund... Naprawdę chciała je zamknąć i zasnąć... marzyła o tym aby się przespać.... pragnęła tego bardziej niż czegokolwiek innego... ale... jej umysł jej nie pozwalał... nie była w stanie sie wyciszyć nawet na minutę...


Entoma spoglądała przez chwile na Galthrana po czym opuściła nieco głowę w dół
- Dobrze.... Cieszę się, że mogłam choć tyle zrobić... - powiedziała spokojnym ale zarazem nieco tajemniczym tonem - Galthranie... poinformuj potem Harolda o moim przybyciu... będę musiała z nim porozmawiać... Mam kilka kwestii z nim do omówienia...
Po tych słowach jeszcze raz uniosła głowę i spojrzała w twarz Galthrana.. Wyglądało to tak jakby chciala mu cos powiedzieć ale ostatecznie zrezygnowała... Pokręciła lekko głową i chrząknęła pod nosem...
- Teraz Galthranie możesz odejść.. odpocznij... Nie mam dla ciebie na razie więcej rozkazów... - dodała Entoma i wskazała Galthranowi rękawem w stronę wrót...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
01-September-2026 23:46:46
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2382
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lorenzo czuł strach.. trząsł się lekko.. Zaraza go wprawiał w parszywy stan...
- CO?! POSŁUCHAJ... - jęknął oddychając potężnie i szybko.. miał gęsią skórkę.. zaczynał sobie coraz bardziej zdawać sprawę że jest w słabej sytuacji.. że może mieć przesrane.. intensywnie myślał co czynić.. nie wiedział jak się tu znalazł.. wiedział jednak że ten demon go porwał...
- Poczekaj.. Demonie... - jęknął - Jakie przedsięwzięcie? Nigdy ci przecież nie pomogę... - jęczał
- Posłuchaj... powiem ci jedno.. ja.. ja wiem jaka jest moja Mama... jest wspaniała.. a ty.. ty chcesz ją skrzywdzić.. słuchaj.. dogadaj się z nią.. ona pójdzie na ugodę.. wesprzyj ją... na pewno wiele zyskasz.. - mruczał w amoku... wiedział że musi spróbować wszystkiego...



Sisyphus przygotowywał wciąż jedzenie... nie zamierzał teraz robić mięsa dla Lupus.. wybrał lżejsze jedzenie, łososia i lekko przypieczone ziemniaczki... kilka aksamitnych przypraw i nieco sałatki... wiedział że gdy Lupus skosztuje chociiaż trochę to bardzo go to uszczęśliwi... oczekiwał i rozmyślał.. wiedział że za parę minut ruszy na górę aby zanieść jej na tacy jedzenie... chciał tego...


Galthran patrzył na Entomę.. kiwał głową.. słuchał tego co gadała... jednak miał już swoje własne zamiary i plany.. pragnął tego.. pragnął Entomy.. pragnął ją uszczęśliwić.. pragnął dać jej wytchnienie i odpoczynek... w tej chwili stojąc przed Entomą niespodziewanie podszedł blisko i wolno tuż do Entomy.. spoglądał jak ta siedzi na swoim tronie... w tym momencie jednak wyciąnął dłonie.. pochwycił Entomę na ręce, zrobił to jednak bardzo spokojnie, delikatnie i aksamitnie... w tej chwili pochwycił ją na swoje ręce... spojrzał na jej maskę...
- Entomo... nie chcę odchodzić.. nie zamierzam.. tęskniłem za tobą.. każda moja myśl dotyczyła ciebie.. każda minuta która mijała, była rozmyślaniem o tobie.. marzyłem o twoim powrocie.. pragnąłem go.. a teraz jesteś.. ale jesteś w złym stanie.. ja ci pomogę.. sprawię ci ogromną przyjemność.. Entomo.. nie zamierzam odpoczywać.. chcę dać odpczynek tobie.. chcę dać przyjemność i wytchnienie tobie.. jestem dla ciebie... - rzekł wolno.. zerknął na drzwi od sypialni... zamierzał zaraz do niej ruszyć z Entomą na rękach...




Isabella pokiwała głową... po chwili wypowiedziała zaklęcie... podstawa wieży Thanta się zapadła.. zaraz potem runęła cała jego wieża... upadła... z wielkim hukiem... powstał ogromny dym, wstrząs... cała jego twierdza rozpadła się na kawałki...
Isabelli pociekły łzy... Thant natomiast patrzył z żalem jak jego wieża upada... nie miał w tej chwili swego cynicznego i władczego uśmiechu na twarzy.. był zdruzgotany...
- Przepraszam... Thancie.. - jęknęła słabym tonem Isabella

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 01:31:36 przez DevilxShadow.)
Wczoraj 17:08:43
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2383
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Zaraza słysząc to co powiedział przed chwilą Lorenzo zarechotał świszczącym, nieprzyjemnym dla uszu tonem... Jego głowa latała na prawo i lewo jakby w totalnym szaleństwie...
- Twoja matka... Hah.. twoja matka, była wystarczająco głupia aby wpaść w naszą zasadzkę.. Zrobiła to czego pragnęliśmy... Wywołał wojnę... Nie masz nawet pojęcia jak bardzo nam to pomogło chłopcze... Ułatwiła nam zadanie... Teraz dzięki niej ostatecznie cel zostanie wypełniony...
W tej chwili demon pstryknął palcem ukazując przed sobą wizier... Lorenzo również mógł go dostrzec.. Widział w nim jak szczury atakują miasta i ich mieszkańców... zarażają kolejne tereny zabójczą plagą..
- Chaos został osiągnięty... Moje szczurki ida na przód... nic nie może ich zatrzymać... Twoja matka zorientowała sie zbyt późno... Teraz nawet moja śmierć nic nie zmieni.. Plaga zniszczy ten wymiar.. wybije każdą istotę co do joty... nie ma lekarstwa.. nie ma nadziei... - mówił Zaraza szaleńczo..


Entoma jęknęła w szoku.. Spojrzała na Galthrana unosząc głowę... Pokojówka nie spodziewała się, że Galthran ją tak po prostu pochwyci na ręce... Niestety rycerz nie był w stanie dostrzec tego zaskoczenia po jej twarzy... Jej maska która ją zakrywała, mimo iż uszkodzona, miała kamienny wyraz jak zawsze... jedynie jej piękne oczy błyszczały karminową czerwienią..
- Hej!... Co.. Co ty robisz.... S-Stop... Postaw mnie z powrotem... To nie czas... na takie... rzeczy... - mówiła przerywanym głosem mocno zaskoczona Entoma wiercąc się lekko i przebierając delikatnie nóżkami w powietrzu... Jej ruchy były jednak słabe.. Galthran wyczuwał dobrze jej zmęczenie nawet pomimo tego iż próbowała temu zaprzeczać i się z tym kamuflować...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
Wczoraj 23:17:33
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
370
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2384
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lorenzo widział doskonale co Zaraza mu pokazuje... zrobiło mu się kolosalnie przykro.. jego oczy aż lekko zaszkliły się z buzujących w nim emocji... syczał lekko.. dyszał... szarpnął się.. to na nic... jego głowa opadła na ziemie... patrzył w ziemie...
- Demonie... - jęknął unosząc lekko znowu jednak głowę - Demonie... proszę cię.. jako syn Isabelli.. proszę cię.. nie rób tego.. wycofaj to.. zaprzestań plagi.. Moja Mama włożyła tak bardzo dużo siły, energii, czasu, mocy i środków w tworzenie wszystkiego na nowo w tym wymiarze... proszę cię.. poświęciła 21 lat i nieustannie dzień w dzien robiła wszystko dla wszystkich... dlaczego chcesz jej to zrobić? Dlaczego chcesz jej wszystko zniszczyć? To głupie.. jak zniszczysz wszystko to nic nie będzie.. ale ona nic ci nie zrobiła... NIC CI NIE zrobiła.. ona w niczym cię nie skrzywdziła.. - mówił nie rozumiejąc jego motywacji...
- Czego chcesz?!?! Co ty robisz?!? Dlaczego tutaj, dlaczego jej?! Jaki niby masz cel?!?!? - syczał


Sisyphus natomiast ukończył przygotowywanie potrawy.. otworzył piekarnik i wyjął z niego łososia i pieczone lekko ziemniaczki... wszystko położył na talerzu.. posypał nieco przypraw, delikatnych acz aksanitnych.. dodał nieco sałaty obok... nie wiedział czy Lupus to jedzenie w ogóle przypadnie do gustu... położył talerz na tacce a po bokach nóż i widelec, także serwetki... dodał także szklankę soku pomarańczowego... pokiwał głową niezwykle zadowolony.. rzadko robił jedzenie.. uważał jednak że to dobrze mu wyszło.. ruszył wolno schodami na górę z tacą na rękach.. po chwili podszedł pod drzwi od sypialni... lekko zapukał...
- Lupus? Czy już skończyłaś się myć? Czy mogę wejść? - spytał wolno niepewnie





Galthran trzymał Entomę na swych silnych rękach... słyszał jej słowa... widział jak ta słodko przebiera nóżkami... to co robiła niesamowicie mu się podobało... to jak przebierała nózkami w powietrzu kolosalnie go podnieciło i wprawiło w potężny stan ekstazy.. pragnął Entomy... pragnął jej... w tym momencie niósł ją już do sypialni... w tej chwili podszedł do drzwi od sypialni.. wolno je otworzył... podszedł wolno do łóżka z Entomą na rękach...

[Obrazek: 820f1adacbf53d2fabc3af7df1c30aa3.jpg]

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 01:46:38 przez DevilxShadow.)
Oceny: Ravcore (+1)
Dzisiaj 01:38:41
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2385
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Zaraza chrząknął pod nosem ponownie szczerząc się szyderczo.
- Niebawem się przekonasz... Moje dzieło bedzie widoczne doskonale.. pytanie jednak czy ty i twoja matka dożyjecie tego momentu... Cieżko to stwierdzić... Spektakl będzie cudowny...
W tej chwili popatrzył na wizier... Szczury bezlitośnie masakrowały mieszkańców miasta Teshin i podążały dalej na północ...
- Tak.. moje szczurki.. zabijcie ich wszystkich.. zero litości.. - rzekł demon kiwając głową..


Lupus która siedziała na łóżku w milczeniu i kompletnej ciszy myśląc usłyszała w tej chwili pukanie do drzwi oraz głos Sisyphusa.. Wzdrygnęła się nieco i wolno odwróciła swój wzrok w stronę drzwi... Westchnęła głęboko...
- Tak.... Wejdź... jest otwarte... - powiedziała słabym ale słyszalnym tonem rudowłosa..


Entoma syknęła cicho... Galthran zabrał ją z sali tronowej prosto do sypialni... Nie spodziewała się, że rycerz zareaguje w taki sposób... Domyślała się jednak co teraz zamierza zrobić i nieco ją to niepokoiło.. Jej Pierścień Przemiany nie działał... Nie mogła przemienić swojego ciała w pełni tak jak on by tego oczekiwał... Galthran o tym doskonale wiedział...
- Galthran.... zaprzestań... serio... Wystarczy, że troche pomedytuje... nie musisz nic robić... - powiedziała pokojówka próbując przekonać rycerza ale jej głos był słaby...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj 02:04:03 przez Ravcore.)
Dzisiaj 02:02:28
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 30 gości