Jesteś gościem. Załóż konto lub zaloguj się, aby pisać na forum MineFox.


Oficjalne forum społeczności MineFox

MineFox.pl — Minecraft 1.21+

Aktualności, pomoc, rekrutacje i wydarzenia naszej aktywnej społeczności.

Discord MineFoxRanking serwerów
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2351
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil i Wojna biegali w zawrotnym tempie w swoim kierunku...Demon zamachnął sie swoim potężnym orężem... Zamierzał trafić Nihila gdy ten znajdzie się wystarczająco blisko... Dowódca Nieumarłych przewidział jednak co demon planował zrobić.. Gdy tylko demon zaatakował, Nihil zablokował jego cios swoją tarcza w taki sposób że ostrze topora Wojny zjechało po jej krawędzi a sam Nihil drugą ręką wykonał szybki cios swoim toporem trafiając wojną prosto w jego hełm. Demon ryknął czując cios na sobie... Atak był na tyle mocne że został odrzucony na kilka metrów w bok... Nihil nie zamierzał jednak na tym zaprzestać... Wyskoczył w stronę demona i jak tylko ten odwrócił głowę w jego stronę, Nihil uderzył go potężnym ciosem ze swojej tarczy prosto w twarz.. Demon wytrzeszczył oczy.... Z jego usta spłynęła krew... Próbował ponowie odwrócić głowę ale spotkał się z kolejnym ciosem topora... Wojna upadł na ziemię z hukiem i splunął krwią..
Był kompletnie zaskoczony.... nie spodziewał się, że ktokolwiek będzie w stanie z nim konkurować w tym miejscu...
- Jestem pod wrażeniem.... - rzekł Wojna mrocznym tonem - Byłeś w stanie sprawić abym poczuł ból... Niebywałe....
Nihil nie odpowiedział... szedł wolnym krokiem w stronę demona... Jego oczy błyszczały zielonym blaskiem... obrócił swoim toporem w ręce..
Wojna widząc to zaśmiał sie szyderczo... Na oczach Nihila błyskawicznie zregenerował swoje rany i podniósł sie wolno z ziemi..
- No dobrze.... Skoro tak... to nie bedę się ograniczał... - powiedział Wojna..
Nihil ugiął lekko kolana... stał twardo na ziemi.. Miał świadomość jaką mocą dysponują demony... wiedział ze to nie są żarty.... wiedział od początku, że pokonanie tego monstrum nie bedzie takie proste... Na jego oczach ciało Wojny zaczęła otaczać mroczna aura... Z każdą chwilą stawała się coraz bardziej intensywna..
Nagle... kompletnie niespodziewanie... Wojna zaatakował z prędkością błyskawicy ze swojej pięści... Nihil ledwo zdążył zakryć się tarczą... Atak był na tyle mocny ze wywołał falę uderzeniową a Nihil został odrzucony do tyłu na tyle daleko że przebił ścianę pobliskiego budynku... Cegły i deski spały prosto na niego przykrywając jego ciało w chmurze pyłu...
Wojna nie zaprzestał jednak na tym zaczął ciskać kulami ognia w miejsce gdzie lezał Nihil, wywołując przy tym spektakularne eksplozję ognia.. jedną za drugą... Pod wpływem zniszczeń i ognia cały budynek runął w dół...


Tymczasem Bellatrix dołączyła do gwardzistów Nihila i zołnierzy pomagając im organizować masową ewakuacje ze stolicy... Czarodzieje otwierali portale zabierając ludnosć cywilną poza mury miasta... Sytuacja była jednak trudna... Wampiry cały czas atakowały i utrudniały w działaniach... Gwardziści zdołali po drodze zabić kilkoro z nich, jednak trafienie ich w locie było niezwykle trudne...


Lupus słysząc słowa Sisyphusa pokręciła głową..
- Nie... skąd... - odparła - Nie jest aż tak źle... Sama myślałam gdy Cię poznałam, że wyglądasz dużo gorzej... W końcu nie bez powodu ktoś chowa się pod metalową zbroją.... Ale na to wychodzi że byłam w błędzie...
Po tych słowach lekko chrząknęła pod nosem i poprawiła nieco swoje włosy..
- A tak poza tym... moze głupie pytanie ale... Dlaczego siedzisz w tej... chacie? Myslalam ze masz swoje tereny... i swoją kobietę... Mowiles przedtem jak gadałeś z Entomą że nie masz już potęg i bractwa... Nie rozumiem... - zapytała nieco niepewnym tonem

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-August-2026 22:40:13 przez Ravcore.)
15-August-2026 18:55:30
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2352
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella patrzyła na swoich wojowników... pokiwała wolno głową mając smutny wyraz twarzy..
- Cóż... ech... podpisałam traktat z elfami.. - mruknęła
Generał kiwał głową uważnie słuchając Cesarzowej...
- Przyznam że.. no nie jest on dla mnie.. dla nas.. korzystny.. jednym z punktów jest usunięcie moich wojskowych baz przygranicznych z elfami.. niestety.. będziemy musieli usunąć się z tego miejsca.. zabrać cały sprzęt.. tak samo kilka innych przygranicznych obozów.. - mówiła smutnym tonem.. chciała jednak wykonać posłusznie punkty Vanghara...
Generał westchnął.. był wkurzony..
- Szlag.. Cesarzowo.. wiele lat żeśmy tu spędzili... - syknął...



Sisyphus spoglądał uważnie na Lupus... uradował się że zdołał wejść z nią w dialog... to napawało go nadzieją... że uda mu się pomóc cudownej pięknej ślicznej Lupus....
- Cóż... tak... - mruknął powstając z kolana i prostując sylwetkę.. odsunął się trochę od Lupus... odwrócił się teraz plecami...
- Mój byt... całkowicie się zmienił... - odparł wolno słabym załamanym tonem - Nie ma żadnej kobiety... nie ma żadnych terenów.... nie ma żadnego bractwa ani żadnych mistycznych potęg i rytuałów... - syknął załamanym tonem.. Lupus mogła dostrzec jak on sam bardzo cierpi i w jakim jest stanie...
- Nie chcę teraz o tym gadać.. może... może ci potem o tym powiem... - mruknął nieco załamanym tonem.. Lupus mogła dostrzec że to wydarzenia które kompletnie zmieniły jego byt... które wpłynęły na niego całkowicie... Lupus mogła dostrzec w jego głosie wstyd, smutek, przegrany stan... nigdy nie słyszała takiego tonu jego głosu... kompletnie słabego, przegranego i pełnego żalu... głosu pełnego samotności i przegrania...
- A tą chatę... znalazłem przypadkiem.. a ona mnie... nie liczyłem jej spotkać... pędziłem przed siebie... aby spotkać coś zgoła innego.. pędziłem na spotkanie... ze... śmiercią.. - mruknął słabo.. tajemniczo... stał odwrócony..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-August-2026 01:52:22 przez DevilxShadow.)
16-August-2026 01:50:59
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2353
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nieumarli żołnierze którzy stacjonowali w stolicy byli w kompletnym szoku widząc starcie pomiędzy demonem a ich wodzem... Nigdy wcześniej nie widzieli bowiem tak intensywnej i brutalnej walki... Oni sami mieli świadomość że nie sa w stanie zbytnio nic zrobić... różnica mocy pomiędzy nimi a demonem była zbyt wyraźna... Wierzyli jednak że Nihil będzie wyjść z tego starcia zwycięsko..
Wampiry natomiast cały czas atakowały z zaskoczenia podczas ewakuacji mieszkańców....Gwardziści nie byli w stanie skutecznie odpierać ich ataków... Bellatrix zdołała jednak to zauważyć... Używając swojej magii zaczęła strącać nadlatujące wampiry jeden po drugim z niebios, a gwardziści dobijali je na ziemi bez żadnej litości...

Demon Wojna po chwili zaprzestał atakować kulami ognia... Widział jak cały budynek runął.. Zaśmiał sie szyderczo pod nosem..
- Haha! Być może przeliczyłem twoje możliwości.... To koniec... - rzekł mrocznym tonem - Zaraza myślał, że jest inteligentny.... Pokaże mu jak wygląda prawdziwe zwycięstwo....
Po tych słowach odwrócił się tyłem i obrócił swoim orężem w ręce... Dostrzegł ewakuujących się ludzi... Jego oczy błysnęły.. Jego dłoń ponownie zapłonęła ogniem... zamierzał cisnąć kulą ognia prosto w uciekających cywili.. W tym samym jednak momencie usłyszał potężny ryk... Odwrócił głowę za siebie.. Dostrzegł nacierającego Nihila przepełnionego absolutną furią... Nieumarły dowódca rzucił sie na demona wbijając go w ziemię. Zadał mu kilka mocnych ciosów prosto w głowe oraz w pancerz, ale Wojna kopnął go odrzucając do tyłu... Nihila jednak to nie powstrzymało... Wyskoczył w górę robiac zamach swoim toporem i wbił go prosto w pancerz Demona na tyle mocno ze ten aż sie skruszył.. Nihil wymierzył kolejny cios prosto w jego twarz ale demon w tej chwili go zablokował swoja dłonią... Oboje zaczeli przeciągać się siłowo próbując za wszelką cenę
przesunąć szalę na swoją korzyść... Demon syknął gniewnie widząc kątem oka swój skruszony pancerz... próbował za wszelką cenę odepchnąć Nihila, ale nawet pomimo tego ze demon był od niego masywniejszy i większy to ich siła była praktycznie równa... Nihil nie zamierzał jednak ustąpił... Jego oczy błyszczały mocą Wiecznego Ognia.. Całe jego ciało zaczęło emitować zieloną aurę... Wojna kompletnie sie tego nie spodziewał... Był w szoku... Natrafił na opór na którego kompletnie sie przewidział... Nie umysł nie potrafił tego zrozumieć... Jakim cudem ten nieumarły wojownik jest w stanie stawić mu czoła... a co więcej... zaczyna z nim wygrywać...
- Dosyć! - ryknął Wojna po czym zionął ogniem prosto w twarz Nihila i odepchnął go do tyłu...Następnie doskoczył do niego i wbił go w ziemię.. Potężnym uderzeniem swojej pieści trafił w jego pancerz wywołując falę uderzeniową... Nihila jednak to nie powstrzymała... Gdy Wojna zamierzał zadać kolejny cios Nihil odskoczył na bok i cisnął w demona swoja tarczą trafiajac go ponownie w twarz... Tarcza odbiła się i trafiła z powrotem do ręki Nihila... Demon widząc ponownie nacierającego Nihila cofnął sie krok do tyłu i gdy ten wyskoczył w górę pochwycił jego nogę w powietrzu i cisnął go o ziemię, a następnie rzucił w najbliższy budynek z ogromnym hukiem..
Demon odetchnął głęboko, mruknął pod nosem a następnie ruszył w stronę leżącego Nihila... Nie zamierzał popełnić tego samego błędu... Zamierzał dobić go teraz póki jeszcze leżał... Nihil widział jak Demon się zbliża... Jęknął w bólu... Zacisnął swoje pięści... Porażka nie wchodziła w grę... Nie zamierzał pozwolić by Demon dalej atakował jego tereny... Nie po to trenował przez lata aby teraz to wszystko miało pójść na marne...
- Jakieś ostatnie słowa?! - zapytał Wojna stając nad Nihilem..
- Zabije cię... - odparł Nihil mocnym tonem
Wojna słysząc to zasmiał sie głośno..
- Wielce nieprawdopodobne.... Nie w takim stanie... Nie masz wystarczająco sił... To koniec... Pogódź sie z tym... - odparł Wojna po czym zamachnął sie swoim orężem aby dokończyć dzieła
W tym samym momencie jednak stało sie coś kompletnie zaskakującego... Wojna puczł jak ziemie zaczyna sie trząść... usłyszał potężny ryk którego siła była tak wielka ze powybijała szyby w oknach budynków
- Co?... - ryknął Wojna w szoku opuszczając broń.. Jego oczy otworzyły sie szerzej... Dostrzegł ogromną bestię... wielkiego jaszczura który sunął prosto na niego jak taran.. Wojna nie zdążył zareagować.. Ogromny jaszczur z prędkościa błyskawicy pochwycił go w swój pysk i wbił się w pobliski wieżowiec z hukiem..
Nihil widział jak potężny jaszczur miota demonem w swoim pysku jak zabawką.. Po chwili podniósł się wolno z ziemi podpierając sie swoja tarczą..
- Varran? Cholera.... Ale skad on... - powiedział Nihil sam do siebie


- Och.... Tak... Rozumiem.. - odparła słabym tonem Lupus i opuściła z powrotem lekko głowę... Jej wzrok z powrotem wpatrzony był w podłogę
Po kilku minutach Entoma powróciła... Teleportowała się tuż obok Lupus..
- Jestem z powrotem... - powiedziała - Byłam w twoim pokoju.... Pozbierałam wszystkie potrzebne Ci rzeczy... bielizne... środki higieniczne... biżuterie... nawet twoje eleganckie suknie... Wszystko zmieściło sie w tych dwóch walizkach...
Lupus widząc walizki otworzyła lekko usta..
- Nie musiałaś brać wszystkiego... Nie potrzebuje biżuterii ani sukni.... i tak nie planuje się komukolwiek podobać... To i tak bez sensu... - powiedziała kompletnie zrezygnowanym tonem
- To czy potrzebujesz czy nie to inna sprawa... Te rzeczy należą do ciebie i są wartościowe... temu je wzięłam... Nie powinny trafić w obce ręce... - odparła Entoma
Lupus słysząc to westchnęła pod nosem... Kiwnęła lekko głową...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-August-2026 14:26:18 przez Ravcore.)
16-August-2026 10:00:04
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2354
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Wiem... przepraszam was... niestety ale to warunek... musimy usunąc przygraniczne bazy wojskowe.. - mówiła Isabella
- Robię to z bardzo ogromnym żalem... ale przeniesiecie się do koszar w głąb moich terenów... - rzekła Cesarzowa mając już pewien plan w głowie..
W jej umyśle cały czas też był i Vanghar.. miała ogromną nadzieję że ten zobaczy jej słowa w wywiadzie... bardzo chciała.. jęknęła lekko... po drugie to bardzo chciała zdobyć jego numer telefonu.. intensywnie myślała jak to zrobić.. nie chciała dać mu o sobie zapomnieć.. miała bardzo świetny pomysł... bardzo chciała zrobić to co zamierzała..





Sisyphus obserwował pokojówki... spoglądał na obie... pokiwał wolno głową... doprawdy Entoma dbała o swoją siostrę...
- Lupus będzie mogła tutaj odpocząć.. zaznać spokoju... odetchnąć... w takim miejscu tak blisko natury można dobrze odpocząć... - mruknął Sisyphus - Lupus z pewnością jest tu bezpieczna i nie musi się niczego obawiać.. jej aktualny stan naprawdę mnie zmartwił.. i cóż.. postaram się zebrać w sobie jeszcze jakieś pokłady mocy i pomóc.. - rzekł wolno.. doceniał że to właśnie o nim pomyślały.. o jego pomocy.. nie zamierzał niczego popsuć czy zmarnować.. naprawdę było mu żal.. chciał odnaleźć w sobie resztki siły... aby pomóc Lupus.. chociaż tyle... wiedział że sam jest na skraju...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
17-August-2026 01:01:10
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2355
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Varran który cały czas trzymał demona w swoim pysku, miotał nim na prawo i lewo obijając przy tym o ziemię i o budynki.. Wojna nie zamierzał jednak tego tolerować... Używajac swojej siły zdołał uwolnić lewą dłoń i natychmiastowo cisnął z niej potężnym ogniem prosto w przełyk gada... Varran czując ból ryknął potężnie uwalniając demona z ucisku swoich szczęk co demon od razu wykorzystał zadając niezwykle mocny cios z pięści odrzucając jaszczura daleko do tyłu... Masywny gad wpadł wprost w ścianę budynku ratusza przebijając ją na wylot... chwile potem cały budynek zawalił się...
Wojna widzą to splunął w bok..
- Niebywałe... - rzekł pod nosem mocno zdumiony całą sytuacją... Na jego nieszczęście jednak to nie był koniec... Nihil Vegha już biegł w jego stronę... Demon odwrócił głowę za siebie i błyskawicznie zacisnął dłoń na swoim toporze..... Dowódca Nieumarłych zrobił zamach swoim orężem jednak Wojna w porę zrobił unik do tyłu.. Natychmiast cisnął w niego kulą ognia... Nihil był jednak przygotowany i od razu zablokował ten atak swoją tarczą odbijając atak z powrotem w demona... Wojna widząc to otworzył szerzej oczy w szoku i zasłonił swoją twarz ręką... Kula ognia trafiła prosto w niego odrzucając go z hukiem do tyłu...
Nihil natomiast szarżował dalej... Jego całe ciało emitowało jaskrawo zieloną aurą... Wieczny Ogień coraz bardziej wzmacniał jego siłę i szybkość.. Jego moc cały czas wzrastała napędzana wściekłością do swojego przeciwnika...
Wojna czuł wyraźnie ze coś jest nie tak... Nie ważne jak wiele razy obalał na ziemię Nihila, ten wstawał za kazdym razem jeszcze mocniejszy...
- Jak?! - ryknął Wojna ruszając na Nihila - To przecież nie możliwe!
Nihil zatrzymał się widząc nadciągającego demona... Był przygotowany na jego atak...
W tym samym momencie Varran również zdołał się pozbierać... Niezauważony przez walczących zaszedł od tyłu wspinając się na szczyt wysokiego budynku.... Kilka wampirów dostrzegło gada i ruszyło na niego, ale Varran bez problemu strącił je z nieba przy użyciu swojego ogona... Teraz zamierzał ponownie dołączyć do walki atakujac demona... Ryknął donośnie...

[Obrazek: fe56ec7633fbe2b4332ec006256fe0a2.jpg]


Tymczasem Zaraza przebywając w ukryciu monitorował całą sytuacje... Jego szczury zarażały coraz większe połacie terenu i posuwały sie naprzód.. prosto do stolicy Arkham... Przy użyciu wiziera widział też jak wyglada sytuacja na Abregado... Dobrze wiedział co chce uczynić Wojna.... Był jednak przekonany, że jego plan nie wypali...Przejęcie kontroli nad elfami było dużo łatwiejsze dlatego też Zaraza obrał je za cel... Nieumarli mimo iż być może nie byli najinteligentniejsi, to stawiali ogromny opór który ciężko było stłamsić... Wojna chciał podbić Abregado przez strach i destrukcje.. chciał pokonać liderów nieumarłych i przejąć kontrole nad całą armią upadłych aby ostatecznie dobić Isabelle.. Niestety wszystko wskazywało na to ze się mocno przeliczył... Zaraza zdecydował że podejmie inne kroki.. bardziej drastyczne... Dzięki informacjom jakie udało się wydobyć siłą z umysłu rudowłosej pokojówki teraz doskonale znał największą słabość Isabelli... Miał doskonały plan aby zmusić ją do poddania się jego woli... Na samą myśl zaśmiał sie szyderczo pod nosem...
- A więc... pora zaczynać zabawę... - rzekł Zaraza po czym teleportował się...


Natomiast Harold cały czas nadzorował budowę pomnika który miał przedstawiać Entomę.. Póki co nie było żadnych problemów... rzeźbiarze pracowali zgodnie ze schematami które był kopią projektu stworzonego przez Galthrana...
Starzec kiwał głową widząc że pomnik nabiera kształtów...
- Dobrze... dobrze to wygląda... kontynuujcie.. - rzekł zadowolonym tonem
W tym samym momencie dostrzegł nadciagającego Galthrana... Jego obecność nieco go zaskoczyła..
- Och? Galthran?! Witaj.. - rzekł Harold - Dobrze cie widzieć... Przybyłeś zobaczyć jak idą prace nad pomnikiem? Jeszcze nie jest gotowy... ale myślę, że się wyrobimy do kilku godzin...


Entoma kiwnęła lekko głową słysząc słowa Sisyphusa
- Cieszy mnie to... - odparła Entoma - Lupus... jak bedziesz czegoś potrzebowała skontaktuj się ze mna od razu.... Przybędę najszybciej jak to możliwe....
- Tak... jasne... dzięki... - powiedziała Lupus słabym tonem
- No dobrze... w takim razie zostawię was juz samych... Ja też musze trochę odpocząć.. Sisyphus... Od teraz Lupus jest w twoich rękach... Prosze zadbaj o nią... Na tyle ile będziesz w stanie..

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-August-2026 17:19:30 przez Ravcore.)
17-August-2026 15:30:34
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2356
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Jak rozkażesz... Pani.. -odparł Generał...
Rozkaz został wydany... i rozniósł się do wszystkich przygranicznych elfom baz wojskowych Isabelli... właśnie w tym momencie rozpoczęło się zwijanie całego sprzętu i uzbrojenia trzymanego w bazach... żołnierze z Legionów Isabelli zaczęli pakować manatki... zaczęli usuwać i wygaszać przygraniczne bazy elfom...
Isabella kiwała głową... pogładziła podbródek.. przeszedł ją dreszcz... zamierzała jednak kontynuować wykonywanie traktatu... to priorytet.. jęknęła.. zakręciło jej się lekko w głowie.. przetarła czoło...



- Witaj Haroldzie... - odparł wolno Galthran podchodząc i pokiwał głową - Hah.. cóż.. przyznam szczerze nie mogłem usiedzieć i wytrzymać... byłem kolosalnie ciekawy... mam po prostu dużą nadzieję ze pomnik zostanie skończony jak najprędzej.. sam nie wiem kiedy Pani Entoma powróci... jednak chciałbym aby jej oczy ujrzały już finalny efekt.. - przemówił wolno
Czarny Rycerz zerknął na powstający pomnik.. doprawdy dobrze to wyglądało.
- Świetna robota... oby tak dalej.. bardzo was proszę postarajcie się... to naprawdę ważny pomnik.. chciałbym aby każdy szczegół był doszlifowany.. - mruknął przejętym tonem





Sisyphus zerkał na Entomę... pokiwał wolno głową..
- Nie martw się.... Lupus będzie tutaj miała wszystko co potrzebne... zrobię wszystko co w mojej mocy aby jej pomóc... - odparł wolno - Dzięki... że pomyślałaś o mnie.. - dodał wolno.. wiedział że nie moze niczego popsuć.. niczego zmarnować.. Lupus tak bardzo mu się podobała... była taka piękna... nie mógł patrzeć na jej cierpienia i katusze... musiał jej pomóc.. pragnął tego...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
Wczoraj 01:39:25
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
606
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2357
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Demon Wojna już miał zaatakować gdy usłyszał potężny, ogłuszający wręcz ryk.... Jego oczy otworzyły sie szerzej... Rozejrzał sie dookoła jednak niczego nie dostrzegł i dopiero po chwili uniósł głowę w górę... Było jednak za późno.. Demon nie zdążył zareagować... Ogromny jaszczur spadł prosto na niego wgniatając demona głęboko w ziemię tworząc przy tym wielki krater... Pył uniósł sie w powietrze zasłaniając widok... Pobliskie oddziały nieumarłych które widziały do tej pory całą walkę nie miały pojęcia co sie dzieje...
Tymczasem w chmurze pyłu Varran ponownie pochwycił Demona w swoje szczęki, trzasnął jego ciałem o ziemię parę razy po czym cisnął nim w bok.. Wojna odleciał z wielką prędkością niczym pocisk tworząc wyżłobienie w glebie na kilka metrów głębokości.. Demon jęknął pod nosem czując, że jest cały poobijany... Jego zbroja nie dość ze była pęknięta to teraz brudna od ziemi i pyłu... Jego topór też wyleciał mu z ręki podczas ataku Varrana... Nie widział go nigdzie... Syknął gniewnie.. splunął krwią..
- Parszywe stworzenie... - jęknął wściekły - Dzień twojej zagłady właśnie nadszedł... Nie daruje Ci tego...
W tym momencie Wojna zamierzał się podnieść aby przeprowadzić ostateczny atak, ale został gwałtownie powstrzymany przez Nihila, który uderzył go z płonącej od Wiecznego Ognia pięści prosto w twarz kompletnie roztrzaskując jego hełm... Wojna upadł z powrotem na ziemię kompletnie obezwładniony.. Stęknął w bólu.. Zmrużył oczy... Dostrzegł stojącego na nim Nihila patrzącego na niego swoim świecącym jak latarnie wzrokiem oraz Varrana, który stał tuż za nim. Wojna nie mógł w to uwierzyć... Nie mieściło mu sie w głowie, że mógł przegrać to starcie... Patrzył w kompletnym szoku i nie dowierzaniu... Przecież miał stworzyć swoja armię... miał zniszczyć Isabelle... a tymczasem leżał na ziemi pobity przez pojedynczego nieumarłego i wielką jaszczurkę... On.. Potezny demon...
- Nie... Nie... NIE MOŻE BYĆ! MÓJ PLAN SIĘ ZIŚCI... MNIE NIE MOŻNA POWSTRZYMAĆ! - ryknał na całe gardło Wojna a jego ciało drżało.. zacisnął pieści...
Nihil spoglądał na niego z góry bez żadnej reakcji. Widział ze demon zaczyna panikować... Że nie kontroluje już sytuacji... Jego armia wampirów poległa... Wszystkie zostały wybite co do jednego... Został kompletnie sam...
Dowódca Nieumarłych podszedł do niego i chwytając go za gardło uniósł w górę.. Szyja demona jako jedyna część jego ciała nie była osłonięta przez twardą zbroje...
- Abregado to mój teren.... - rzekł Nihil mrocznym tonem patrząc na Wojnę - Każda próba ataku na moje terytoria będzie wiązała się z adekwatną odpowiedzią...
W tej samej chwili Nihil zrobił zamach swoim toporem... Wojna wytrzeszczył oczy...
- Mówiłem ze cię zabije śmieciu... - dodał Nihil
Wojna nie mógł nic zrobić... to był koniec... Nihil wykonał precyzyjne cięcie... Łeb demona spadł bezwładnie na ziemię...
Varran syknął lekko pod nosem... Nihil puścił ciało demona i cisnął je z powrotem na ziemię.. Po chwili na ich oczach zmieniło sie w pył.... Demon Wojna poległ... Nihil Vegha i Varran unieszkodliwili go wspólnie..



- Nie obawiaj sie Galthranie... Dobrze wiemy że pomnik musi być idealny.. Wszyscy w końcu jesteśmy wdzięczni Pani Entomie za całą odbudowę.. Dzięki niej i jej reformom wszyscy nareszcie poznali co to normalne życie... Ludzie nie boją sie wyjść z własnych domów i uczestniczą w życiu publicznym... Nie ma strachu... nie ma przestępstw... Nie sadziłem ze kiedykolwiek doczekam tego momentu... - powiedział Harold niezwykle uradowany ze na stare lata w końcu moze zobaczyć jak jego miasto kwitnie zyciem..
- A... własnie... prawie bym zapomniał... - rzekł po chwili Harold i podał Galthranowi bestiariusz do ręki - To należy do ciebie... Możesz już go wziąć.... Zrobiliśmy kopie twojego szkicu i rozłożyliśmy go na schematy pomnika... Twoja wizja będzie w pełni oddana na rzeźbe..


Entoma widziała dobrze determinacje Sisyphusa... Słyszała jego mysli w swojej głowie... Jego intencje były szczere.. chciał pomóc Lupus, a ona postanowiła mu w tym zaufać... Jesli ktokolwiek miałby jej pomóc to właśnie on... Jego uczucia do Lupus swego czasu były bardzo duże... teraz po ponad dwóch dekadach ponownie sie przebudziły.... Sisyphus znalazł nowy od nowa sens życia... Entoma miała ogromną nadzieje, że taki scenariusz sie właśnie wypełni... Kiwnęła lekko głową... Popatrzyła kątem oka na Lupus... Wierzyła w to że jej siostra niebawem znów bedzie sie śmiać i odzyska swój wigor...
- Bywajcie... - powiedziała Entoma po czym ostatecznie teleportowała się zostawiając ich dwójkę samych..

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
Wczoraj 16:10:54
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
369
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2358
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran pokiwał głową wolno niezwykle zadowolony...
- Dzięki Haroldzie... doceniam to bardzo.. dziękuje wam... - odparł wolno - Pomnik Entomy będzie wspaniały...
Dostrzegł swój bestiariusz... pochwycił go i przejrzał kilka stron.. pokiwał głową..
- Dzięki... pomnik będzie wspaniały.. będę bardzo ciekaw reakcji Pani Entomy.. - mruknął



Sisyphus spoglądał jak Entoma znika.. w tej chwili w pełni uświadomił sobie że pozostał sam w tej chacie.. wraz z Lupus... miał być tu samotnie.. a tymczasem teraz Lupus będzie tu w dzień.. i w nocy... nie wiedział co go czeka... pogładził się po podbródku... w tej chwili spojrzał ponownie na Lupus... zerknął na dwie walizki które przyniosła jej Entoma...
- Tak.. a więc tak.. - zaczął lekko zestresowany.. nie wiedział do końca jak zacząć..
- Lupus.. pozwól że wezmę twoje walizki i zaniosę na górę... tam na górze jest sypialnia... wstawione jest tam duże nowiutkie łóżko... wszystko możesz spokojnie zająć.. tam jest dosyć.. cóż.. przytulnie tak tu ujmę.. będzie ci tam wygodnie... - mruknął wolno

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
Wczoraj 20:54:18
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości