Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1871
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus słysząc słowa Ibrahima zaśmiała się pod nosem i kiwnęła lekko głową
- Tak.. tak... wiem, że jest wspaniała! To niezaprzeczalny fakt... - powiedziała dumnym i zadowolonym tonem Lupus - I dobrze, że przyznałeś się do głupiego błędu... W końcu nie ma lepszej medyczki w krainie ode mnie...
Po tych słowach odwróci się tyłem.. cały czas jednak spoglądała na niego kątem oka..
- Powiadomię twojego kolegę o tym, że już po wszystkim i że będziesz zdrów.. - dodała Lupus - Jednakże.. tak jak mówiłam... Nie możesz wrócić na front jeszcze przez kilka dni.. twój organizm musi się odbudować i zaczać swoje funkcjonowanie od nowa... Do tego czas zalecam byś leżał.. jadł delikatne, lekkostrawne jedzenie i głęboko oddychał... Jakby cos się działo złego to poinformuj mnie natychmiast... ale... wątpie by była taka konieczność... a więc... Życzę Ci Powodzenia... Wielki Wezyrze....
Rudowłosa pokojówka mrugnęła okiem do Ibrahima po czym udała się w stronę wyjścia aby znaleźć Winchestera....


Entoma która przeteleportowała się z powrotem do twierdzy, przebywała aktualnie w głównej sali narad medytując przy tronie który teraz należał tylko i wyłącznie do niej... Jej ciało unosiło się lekko nad ziemią w pozycji siedzącej... Jej oczy które zazwyczaj świeciły jasnym blaskiem, teraz przygasły.... Panowała tu kompletna cisza... Dochodziło południe a pokojówka nie musiała się już praktycznie niczym dziś przejmować... Mogła się skupić na relaksie i odpoczynku... Bardzo szybko w końcu pozbyła się zagrożenia jakim był Sisyphus... Kompletnie zmasakrowała go w pojedynku pokazując zdecydowaną i wyraźną różnice w mocy pomiędzy nimi... Rycerz od samego początku nie miał żadnej szansy na wygraną... Pozostali członkowie zakonu również zostali wyeliminowany... Stopczyk, Azazlef, Callisto... Kazdy z nich zapłacić życiem za swoją niesubordynację... Jedynie Galthran zdecydował się podążać jej ścieżką i za jej przywództwem...
Entoma nie mówiła tego nikomu, ale nigdy wcześniej nie rządziła żadnymi terenami na własną rękę... Nie miała w tym zbytnio doświadczenia... Zawsze jednak obserwowała poczynania swojego Stwórcy i Pana - Ignathira kiedy zarządzał Daltheą i postanowiła wykorzystać teraz zdobytą przez siebie dawno temu wiedzę... Wiedziała jednak równocześnie, że pod jej rządami znajdują się miasta zamieszkane w głównej mierze przez ludzi - w jej oczach niezwykle słabych i podrzędnych istot których egzystencja nie miała żadnego znaczenia... aczkolwiek byli to teraz jej poddani... była zmuszona ich tolerować i o nich dbać nawet jeśli ich losy były jej kompletnie obojętne... Na początek z pewnością chciała by miasto zostało odbudowane po walce z Sisyphusem... Liczyła na to, że komendanci których wysłała szybko uporają się z tym problemem... Bez problemów mogła to zrobić sama, ale nie chciała marnować swojej mocy na takie bezsensowne drobiazgi...
Teraz, medytując w samotności chciała na krótką chwilę zapomnieć o wszystkim co ją otaczało... Wcześniej tę możliwość przeszkodziło jej przybycie dwóch dżinów których motywy nadal jak o tym myślała wydawały się niezwykle dziwne... Nie chciała jednak się w to zbytnio teraz zagłębiać.... Jej myśli zmierzały w innych kierunkach... Wiedziała, że niebawem cały wymiar stanie przed kolejnym wyzwaniem...

=============================================

Yunna słysząc słowa Shizzu otworzyła szerzej oczy.
- CO? - jęknęła zaskoczonym tonem po czym spojrzała na swoje ubrania... Dopiero wtedy zrozumiała o czym mówiła Shizzu - Oh... rzeczywiście.... jestem... mokra...
Shizzu nie spuszczając wzroku z wampirzycy lekko kiwnęła głową.
- Tak... Dlatego zapytałam... - powiedziała Shizzu
Yunna westchnęła głeboko. Gestem dłoni lekko poprawiła swoje włosy które zasłaniały jej widok
- To... nie twój interes.... - odparła Yunna niezadowolonym tonem
- To prawda... Aczkolwiek jeśli chciałaś się wykąpać to dużo bardziej efektowny byłby prysznic w twojej własnej komnacie... Kąpiel w ubraniach w tej sadzawce nie jest zalecany... Twoje postepowanie nie jest logiczne... - odpowiedziała Shizzu
Yunna słysząc to ponownie się zdziwiła.. Popatrzyła kątem oka na Naberal która stała obok z założonymi rękami...
- Ja....- zaczeła Yunna z powrotem spoglądając na Shizzu. Próbowała szybko wymyślić jakieś wytłumaczenie. - Ja... po prostu... Nie zauważyłam tej sadzawki... i do niej wpadłam...
Po słowach Yunny nastała chwila ciszy... Obie pokojówki milczały intensywnie wpatrując sie w Yunnę... Aby przerwać tę niezręczną ciszę wampirzyca chrząknęła lekko pod nosem.. Nie miała pojęcia czy jej uwierzyły czy nie....
- To oczywiste kłamstwo z twojej strony.... - odparła nagle Shizzu i cofnęła się nieco do tyłu..
- Huh? Skąd niby...- jęknęła Yunna
- Na pewno Pellar to zrobił... - wtrąciła Naberal spokojnym tonem
- Tak... To brzmi najbardziej sensownie... - odparła Shizzu
- Co?!... Chwila!.. - ryknęła Yunna podnosząc się ławki
- Spokojnie blada dziewczyno... - odparła Shizzu - Nie bedziemy się wtrącać pomiędzy wasz wewnętrzny konflikt.... Odpowiedź na pytanie którą chciałam usłyszeć została otrzymana i zarejestrowana... Miłego dnia życzę...
Po tych słowach machnęła ręką, odwróciła się i ruszyła w stronę wrót zamkowych nie oglądając się za siebie...
Yunna była w kompletnym szoku... Nie wiedziała co powiedzieć... Szybko spojrzała na Naberal, która stała jeszcze obok... Ona jednak mruknęła tylko cicho pod nosem.
- Mam szczerą nadzieję, że ty i twój brat odnajdziecie wspólny język.... Oby jak najszybciej... - powiedziała poważnym tonem Naberal po czym odwróciła się i odeszła tak samo jak przed chwilą Shizzu...
Yunna spoglądała jak obie pokojówki się oddalają i wchodzą do wnętrza zamku przez pobliskie wrota.... Gdy zniknęły z jej oczu opuściła wzrok w dół spoglądając na swoją mokrą suknie... Zmarszczyła brwi... Nie mogła przecież w takim stanie chodzić po zamku... Zamierzała się udać z powrotem do swojej komnaty i sie przebrać... a potem... potem musiała zastanowić sie co robić dalej...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj 20:20:26 przez Ravcore.)
Wczoraj 18:32:46
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości