Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1831
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Tymczasem Lupus właśnie wyszła ze swojej komnaty prosto na korytarz... Zdołała się już przebrała w czyste, wygodne ubrania idealne na wypad na miasto... Postanowiła, że pierw uda się do Arkham aby pochodzić po sklepach a potem po południu pójdzie na plażę aby poleżeć na słońcu i trochę sie poopalać... Uśmiechnęła się na samą myśl o tym, że zapewne znowu pojawi sie wokół niej mnóstwo chłopaków którzy z wielką radością będa jej usługiwać za samą możliwość patrzenia na nią... Idąc korytarzem popatrzyła do swojej torebki sprawdzając czy wzięła wszystkie potrzebne rzeczy... Na szczęście nie zapomniała niczego... Gdy zaczęła schodzić po schodach dostrzegła że na korytarzu przed drzwiami do jednej z komnat stoją dwie postacie... Jej zdziwienie było ogromne gdy zrozumiała, że był to wezyr Cassahs i jakaś dziewczyna którą nie widziała nigdy wcześniej.... Spoglądała na nich w milczeniu podejrzliwym wzrokiem... Isabelli nie było przecież w zamku więc... Co ta dwójka tu robiła?


Surel spoglądał na Vanessę z obrzydzeniem jak ta do niego podchodzi.
- Co? Czego chcesz? Odejdz ode mnie ludzka szmato... - ryknął niezadowolony i popatrzył na trójke elfów - Co tak stoicie barany? Łapcie ją i kończymy to...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-January-2026 23:09:36 przez Ravcore.)
02-January-2026 23:08:14
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1832
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Cassahs dostrzegł przybyłą Lupus... zerknął w jej kierunku...
- Pani wybaczy... - przemówił mrocznym tonem - Ta dziewczyna pozostanie na jakiś czas w zamku.. Cesarzowa nie będzie miała nic przeciwko.. - dopowiedział wskazując Zakirę
Wampirzyca natomiast rękami trzymała swoje ramiona.. miała łzy w oczach.. dalej dygotała.. jej głowa była pochylona...



- Skończycie to Panowie.. nie będę się opierała.. - jęknęła bezbronnym tonem - Ale jeszcze chwila.. - jęknęła zbliżając się do Surela bliżej... zerknęła na trójkę..
- Ale wy się jeszcze przez chwilę nie zbliżajcie.. tylko patrzcie.. chcę żebyście teraz patrzyli.. Chce żebyście tylko patrzyli.. - mruknęła a następnie spojrzała na Surela..
- Zrelaksuj się Surelu.. twoja niewolnica Ci w tym pomoże.. - powiedziała i zarzuciła leciutko włosami.. - Twoja uległa dziewczynka zrobi ci dobrze.. pozwól swojej suce.. - kontynuowała ponętnym, rozpalonym i pełnym ekstazy i uległości tonem.. wiedziała że zaraz umrze... chciała więc zrobić jak najlepiej Surelowi...
- Surelu... wiem że uważasz mnie za szmatę.. nie musisz więc używać mojego ciała.. możesz mnie spoliczkować... ale pozwól mi się przed tobą uniżyć.. i chociaż zerżnij moje gardło, wyżyj się na mnie.. niech to dla mnie będzie przedsmak sznura który zaraz będzie mnie dusił.. - mówiła kompletnie szalonym, podnieconym i pełnym ekstazy i rozpalenia tonem...
- To ty wyleczyłeś moją buzię.. jestem ci wdzięczna.. twoja niewolnica jest ci wdzięczna kotku... dostaniesz nagrodę.. - Powiedziała i w tej chwili ulegle padła i zniżyła się przed nim na kolana.. chciała żeby teraz użył jej gardła i się w nim spuścił aby mogła na jego oczach połknąć.. W tym momencie Vanessa zsunęła wolno jego spodnie... dostrzegła jego sprzęt... od razu chwyciła w dłoń i rozpoczęła akt... zerknęła na niego klęcząc przed nim...
- Pozwól swojej niewolnicy.. - mówiła kompletnie go rozpalając - Wyzywaj mnie.. i poniżaj.. - dodała wolno.. zaraz zamierzała wziąć do ust...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-January-2026 23:28:19 przez DevilxShadow.)
02-January-2026 23:27:11
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1833
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Zjeżdżaj! - ryknął Surel i kopnął Vanesse prosto w twarz. Dziewczyna odleciała do tyłu. Elf szybko podniósł się na równe nogi. - Wystarczy tego kabaretu! Bierzcie ją! Nie bedzie mnie ludzka gnida dotykać!
Pozostała trójka kiwnęła głową. Błyskawicznie pochwycili Vanesse i zaciągnęli bliżej drzewa.
- Wybacz kotku, pora się pożegnać... - rzekł pierwszy z elfów


Lupus mruknęła pod nosem spoglądając na Cassahsa..
- Coż... Nie mi o tym decydować... To nie mój zamek... - odparła Lupus i wzruszyła ramionami - Poza tym I tak właśnie wychodziłam...
Po tych słowach najzwyczajniej udała się do wyjścia.. Nie zamierzała sie zagłębiać w to dlaczego Cassahs przyprowadził tu te dziewczynę... To nie był jej problem... Dziś nie zamierzała się niczym interesować... Chciała skupić się tylko na sobie...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
02-January-2026 23:52:01
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1834
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Cassahs westchnął i pokiwał głową... wprowadził Zakirę do owego pokoju... było tu chłodno i ciemno... nikt dawno nie używał ewidentnie tej komnaty...
- No dobra.. Zakira.. najważniejsze jest abyś wydobrzała i odpoczęła.. - powiedział Cassahs
Zakira odetchnęła lekko.. chciała się umyć po tym wszystkim.. jak najszybciej.. chciała spać..
- Jak do tego doszło? - spytał bardziej srogo Cassahs, nie chciał jednak na razie naciskać...
- Ja... ja... nie wiem.. ja po prostu.. wróciłam do siebie... nawet nie chciałam iść na tą wojnę, przecież nie dałeś jeszcze finalnie zezwolenia.. ja... - jeczała...
- Rozumiem.. nie musisz na razie o tym mówić.. - odparł wolno


Vanessa poczuła ból i jęknęła...
- Proszę... Surel.. - jęknęła i zniżyła się znowu lekko na kolana... w tej chwili jednak zdała sobie sprawę.. że więcej już z nikim się nie zabawi.. sądziła że Surel zechce ją jeszcze wykorzystać i poniżyć w taki sposób, chciała tego.. jednak on był zbyt wielkim rasistą..
Z jej oczu pociekły łzy..
- Panowie.. ja.. boję się śmierci.. - jęknęła łamiącym się tonem, jej serce niesamowicie biło.. oddychała bardzo szybko - Wiem że rozkaz to rozkaz.. ale.. gdybyście mnie tu zostawili na tej wyspie.. w zamian za lokalizację skrzynek ze skarbami... nie uciekłabym przecież stąd w żaden sposób, nie mam statku.. wpław nie popłynę.. a jeśli byście mnie tu odwiedzali to bym się wam oddawała jako wasza niewolnica... - jęknęła chcąc jeszcze spróbować.. łzy kapały jej z policzków.. trzęsła sie..




Thant i Galthran gadali moment, ale zaraz przyspieszyli kroku chcąc dogonić do Entomy... zbliżali się wolno do malutkiej pokojówki...



Isabella natomiast przeglądała i zajmowała się stosami dokumentów... dotyczącymi firm i polityki... sytuacją w każdym mieście... westchnęła biorac kolejnego łyka kawy.. wiedziała że ma jeszcze sporo spraw na głowie... przyspieszyła więc pracę z najważniejszymi dokumentami... składała swoją pieczęć akceptując niektóre dokumenty...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
03-January-2026 01:45:56
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1835
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma stała na kawałku betonu w kompletnym bezruchu.... Delikatny wiatr powiewał jej szatami i włosami... Jej oczy błyszczały krwistą czerwienią... Po kilku sekundach usłyszała nadchodzącego Galthrana i Thanta.. Odwróciła w ich stronę swoją głowę.
- Co tak długo wam to zajęło? - zapytała - Już zaczynałam się niepokoić...


- Wszyscy się boją... Ale... Rozkaz to rozkaz...- odparł pierwszy z elfów i wzruszył ramionami - Nie mamy na to wpływu...
Surel tymczasem natychmiast podszedł do drzewa i podał sznur który wcześniej został zarzucony na gałąź drugiemu z elfów. Ten pochwycił go i założył na szyję Vanessy.
- Gdyby to ode mnie zależało kotku to bym Cię oszczędził, wziął i przywiązał na stałe do mojego lóżka... Byś była moja osobistą niewolnicą... Ach... Niestety jak to mówią... Mam związane ręce... Rozkaz Admirała jest absolutny... - powiedział drugi z elfów
- Skończcie gadać idiotyzmy... - ryknął Surel krzyżując ręce - Podnieście ją w górę...
- Spokojnie.... powoli przyjacielu.. - mruknął pierwszy elfów i popatrzył na Vanesse - Moze zanim odejdziesz w niesławie... Zaspokoisz ostatni raz moje pragnienie? Obawiam sie, że mi do końca na wystarczyła wcześniejsza zabawa...
Pozostałe dwa elfy lekko sie zdziwiły.. Surel aż sie zaczerwienił ze złości...


Natomiast Lupus wyszła z zamku.. Po chwili teleportowała się prosto do Arkham...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
03-January-2026 02:07:34
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1836
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran pokiwał głową...
- Wybacz, królowo.. mieliśmy pewne sprawy do omówienia.. - przemówił i zerknął na Thanta - Prawda? - dopowiedział
- No tak.. tak... to akurat racja, królowo.. musieliśmy omówić pewne... sprawy... - rzekł Wezyr nieco mniej wesołym tonem, nadal jednak był wprawiony w niezły nastrój po tym wszystkim.. cieszył się że tutaj przybył i widział cały ten spektakl.. bawił się wyśmienicie... to jak Sisyphus lezał... wgnieciony.. ach.. nadal się tym rozkoszował..
- Mam nadzieję że nasze sprawy nie wymagają dopowiedzeń.. - kontynuował Galthran.. jego umysł przepłeniały myśli o Entomie... pełne zazdrości... widział jak Thant się zachowuje, od razu zareagował i go ukrócił... był mocno zazdrosny... nawet nie chciał dopuścić myśli że ktoś inny mógłby dotknąć Entomy w taki sposób jak on...
Thant zaś miał w umyśle mieszane uczucia.. Entoma wywołała w nim coś czego dawno nie czuł.. coś bardzo przyjemnego... aż go do niej ciągnęło... miała w sobie coś co uważał za niesamowite.. jej całokształt.. to jaka jest malutka.. a jaka potężna.. to na niego działało... jednak Galthran mu nagadał.. nie wiedział czemu Czarny Rycerz tak bardzo wzburzył się na fakt o dotknięciu Entomy... cały czas rozmyślał.. zastanawiał się czy coś ich łączy...



Vanessa pokiwała głową słysząc ich słowa.. Admirał doprawdy był bezlitosną jednostką.. sama aż się go mocno bała.. był totalnie nieprzewidywalny.. wiedziała że muszą wykonać jego zadanie.. jęknęła..
- Wiem.. wiem że musicie wykonać rozkaz.. przyrzekałam wam że będę grzeczną dziewczynką do końca, ostatni raz przed chwilą spróbowałam.. - jęknęła łamiącym się i dygoczącym głosem wiedząc już że ich nie przekupi złotem ani ofertą bycia niewolnicą już na stałe.. nadal czuła się mokra a jej głowa wariowała.. czuła rozpalenie, strach, bezbronność, ogrom tych wszystkich emocji nadal trzymały ją w stanie w jakim nigdy wcześniej nie była.. w tej chwili zerknęła swoim wzrokiem na pierwszego z elfów.. słysząc jego słowa lekko jęknęła czując nadal pożądanie i pragnienie..
- Och.. a jakie dokładnie masz to pragnienie kotku.. - jęknęła ponętnym, uległym, bezbronnym i mocno kuszącym tonem w jego kierunku, oblizała leciutko usta patrząc na niego - W końcu jeszcze nadal jestem twoją uległą niewolnicą.. powiedz.. twoja suka ulegle i posłusznie spełni twoje pragnienie.. - jęknęła mu całkowicie poniżonym, bezbronnym i posłusznym tonem mocno go rozpalając tym co mówiła.. w końcu mógł zrobić co tylko zapragnął.. miał władzę.. dominację.. to na niego działało...



Cassahs rozejrzał się po komnacie.. po chwili pokiwał głowa...
- Isabella z pewnością obejmie cię troską Zakiro.. jeśli będziesz chciała to na pewno uzyskasz od niej wsparcie.. na pewno cię wysłucha.. jeśli będziesz potrzebowała mojego to w każdej chwili przybędę... na razie jednak jest mi wstyd.. tak bardzo wstyd...zawiodłem.. - przemawiał będąc nieco podłamanym...
- Wuju.. ja.. - jęknęła Zakira
- Nie.. Zakiro.. ja zawiodłem.. to moja porażka.. - przemówił mrocznym tonem.. po chwili teleportował się stąd...
Zakira jęknęła... otarła łzę z lewego oka.. rozejrzała się po komnacie.. było tu niesamowicie cicho.. żadnego szmeru.. nie wyczuwała tutaj obecności Isabelli, tamta pokojówka sobie poszła... czuła że Lorenzo jest w zamku.. ale jest.. nieprzytomny? Zdziwiła się nieco... jękneła nie wiedząc co robić... wzdrygnęła się.. czuła się tak bardzo okropnie i źle.. pusto... smutno.. tragicznie... podeszła do drzwi i wyjrzała na korytarz.. tu też była niesamowita głucha cisza... to jej się teraz nawet spodobało.. ta cisza.. głucha... samotność.. mogła się tu skulić i schować...
Bała się jednak tego robić.. bała się że jej głowa da jej wycisk.. ze to wszystko zacznie powracać... bała się tego... jęknęła i wyszła na korytarz.. chciała znaleźć łazienkę.. chciała schować się pod prysznicem na długo.. zmyć wszystko ze swojego ciała.. drżała... ruszyła wolno przed siebie chcąc jak najprędzej się umyć..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-January-2026 02:28:03 przez DevilxShadow.)
03-January-2026 02:27:37
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1837
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma spoglądała zarówno na Galthrana jak i Thanta swoim przenikliwym wzrokiem..
- Nie jestem żadną królową... - powiedziała spokojnym tonem po czym z powrotem odwróciła swoje spojrzenie.. - Nie musicie mnie tak nazywać...
Pokojówka nigdy nie wyobrażała sobie nawet o posiadaniu tytułu królowej, choć teraz... w aktualnej sytuacji zapewne mogłaby być tak widziana przez istoty tego wymiaru... Większość z nich była w końcu ekstremalnie wręcz słaba... Jej moc i potęga przewyższały tutejsze jakiekolwiek normy i wyobrażenia... Z pewnością wielu mogło uznawać ją za boską istotę lub też jakiegoś demona.... Cóż... W tym zakresie mieli odrobinę racji.... Nie pochodziła w końcu z tego świata, nie pasowała w żaden sposób do istniejących tu realiów... Była abominacją która pojawiła się tu na ściśle określony czas, a ten zmierzał bardzo szybko ku końcowi..
Entoma dostrzegła, że na ulicach ponownie zaczynają się pojawiać ludzie... W ich oczach było widać ciekawość, niepokój oraz przerażenie... Wielu z nich nie miało pojęcia co się stało ani kto wygrał stracie... Inni natomiast opłakiwali poległych klęcząc przy ich ciałach...
- Galthranie... - powiedziała Entoma mocnym tonem - Sisyphus w swoim szale zabił 43 osoby... Dopilnuj aby ciała zmarłych zostały zidentyfikowane i pochowane z należytym szacunkiem, przekaż też ich rodzinom moje najszczersze kondolencje...


Elficki wojownik spoglądał przez chwile na Vanesse po czym kiwnął głową do pozostałej dwójki. Ci zrozumieli przekaz po czym się odsunęli i podeszli do Surela.
- Huh?! Co... Czego? - mruknął Surel zdzwiony spoglądajac na dwójkę elfów
- Stary... Jestes pewny ze taki był rozkaz Admirała? - rzekł jeden z nich zagadując Surela - Na pewno kazał ją zabić?
- Co takiego ? - jęknął Surel wymachując rękami - Robicie sobie ze mnie jaja?
Tymczasem pierwszy z elfów parsknął pod nosem i ponownie popatrzył na Vanesse..
- Wiesz co robić.... - powiedział zadowolony opuszczając w dół spodnie i pokazując jej swój sprzęt przed twarzą.


Admirał Vanghar wraz ze swoim oddziałem zdołali za ten czas wrócić na swój okręt.
Teraz gdy posiadł wszystkie potrzebne mu informacje, zamierzał działać... Był przekonany, że zdoła obalić z tronu Nelotha i przejąć kontrolę nad Królestwem elfów... a potem gdy wszyscy bee już u jego stóp, poprowadzi elfy do zwycięstwa przeciwko Isabelli i jej wojskom...
- Podnieść kotwicę.... Wypływamy! - krzyknął Admirał mocnym tonem
Żołnierze popatrzyli na siebie nawzajem zszokowani
- Ale.. ale... sir... Czterech naszych pozostało jeszcze na wyspie...
Admirał rozszerzył szaleńczo swoje oczy spoglądając na żołnierza który wypowiedział te słowa
- Nie słyszałeś co powiedziałem? - zapytał cicho podchodząc do niego - Masz problemy z rozumieniem poleceń?
Elfy żołnierz zaczął drżeć ze strachu. Przełknął ślinę... Pokręcił głowę.
- Podnieść tę CHOLERNĄ KOTWICĘ!....TERAZ! - ryknął mrocznym i szaleńczym tonem Admirał nie spuszczając swojego spojrzenia z zołnierza
Ten słysząc po raz kolejny polecenie admirała natychmiast ruszył aby wykonać rozkaz.. Admirał nie zamierzał czekać na czwórkę elfów których wyznaczył aby zabili Vanesse, okręt po kilku chwilach wypłyną na otwarte morze...


Lupus pojawiła się w centrum Arkham...Natychmiast na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.. W końcu nie musiała się niczym martwić... W końcu mogła odetchnąć od ciągłych problemów... w końcu mogła sie zająć tylko sobą... Powtarzała sobie w głowie że nie bedzie interweniować już w nic więcej i ze kompletnie nic ją już nie obchodzi... Po tym jak pozbyła się Emily oraz powiedziała Isabelli o wyczynach Lorenza czuła jak jej energia z powrotem wraca... Ostatni raz tak sie czuła gdy Drakkan zabił Kapelusznika na jej życzenie... Westchnęła głęboko... Pamiętała wyraźnie tamten moment... pamiętała całe to randkowanie które okazało się być jedną wielką pomyłką... Nie zamierzała popełnić takiego samego błędu... Postanowiła że nigdy więcej nie bedzie się angażowała w te sprawy.... Nie potrzebowała do szczęścia żadnego faceta... Była w końcu Lupus, córką najwyższego Overlorda oraz Pana Zycia i Śmierci... była nieformalną księżniczką... jedyną w swoim rodzaju... jedyną przedstawicielką swojego gatunku... Czuła się dużo lepiej sobie to powtarzając...
Nie tracąc wiec czasu ruszyła chodnikiem oglądając wystawy i szukając czegoś co ją zainteresuje...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
03-January-2026 13:11:30
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1838
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran pokiwał głową...
- Oczywiście, jak rozkażesz Pani Entomo.. - rzekł wolno i spokojnie
Thant mrużył oczy, zerkał na nich raz po raz, spoglądał również na martwe ciała...
- No.. Sisyphus latał tutaj jak wściekły byk, niczym tur... haha.. nasza Pani Entoma zaś niczym matador... poskromiła bydlaka, ależ! Hahha! Kibicowałem ci od początku.. - przemawiał dalej będąc podnieconym tym wszystkim...
- No naprawdę.. Pani Entomo.. to coś uczyniła... ach... niebywałe, niebywałe! - przemawiał rozglądając się na boki





Zakira szła zamkowymi korytarzami.. nie wiedziała gdzie idzie, gubiła się.. zamek był naprawdę duży i niesamowity.. było tu tak wiele komnat.. zakamarków... obrazów, malowideł, rzeczy do podziwiania.. rozglądała się cały czas... cieszyła się też z tej ciszy która tu była... samotności... szukała cały czas łazienki.. chciała znaleźć się w niej jak najszybciej i schować pod prysznicem.. chciała się jak najszybciej umyć... jęczała raz po raz...
Po kilkunastu minutach chodzenia po korytarzach i zaglądania tu i tam w końcu znalazła jedną z szykownych łazienek.. uchyliła drzwi... dostrzegła jak bardzo jest elegancka i przestronna, duża... uśmiechnęła się widząc duży marmurowy prysznic... wolno weszła do środka.. zamknęła za sobą drzwi.. zaczęła się rozglądać po łazience..





Ibrahim natomiast nie przerywał ofensywy i bombardowań... uderzenia bomb i pocisków w pełni skupiły się na Smoczymoście... miasto naprawdę mocno oberwało.. mury upadały a wszelka obronność bardzo słabła...
Wielki Wezyr obserwował fruwające pociski.. słyszał huki... kiwał głową...
- Wielki Wezyrze! Melduję że nasze pociski zrobiły kolosalną masakrę w murach Smoczymostu... możemy tam już wkroczyć... jesteśmy gotowi! - krzyknął jeden masywny komendant..
Ibrahim uśmiechnął się.. pokiwał głową.. zakręcił mieczem w dłoni...
- W takim razie... do dzieła, Panowie... - przemówił potężnym tonem, a po chwili dał znak czarodziejom... Ci zaczęli otwierać ogromne portale dla jednostek... LEGIONY zaczęły wkraczać do portali...
portale umożliwiły teleportacje potężnych wojowników tuż pod mury Smoczymostu... z HUKIEM tutaj zaczęło się pojawiać ogrom oddziałów... natychmiastowo zaczęli się brutalnie wdzierać do miasta.. wkroczyli... w tej chwili rzeź się rozpoczęła... sztandary Cesarstwa miały po operacji Ibrahima niebawem zawisnąć na murach i wieżach Smoczymostu...
- Do boju, bracia.. - przemówił Ibrahim, a po chwili osobiście teleportował się i pojawił w swoim potężnym uzbrojeniu w Smoczymoście... dostrzegł elfy.. uśmiechnął się...
- O KUR*A! TOŻ TO WIELKI WEZYR! - wrzasnęły zaszokowane elfy
- Do piachu, bydlaki.. - przemówił Ibrahim, a następnie huknął w nich potężną salwą ognistych kul... zmasakrował sporą grupę.. swym mieczem zaś natychmiastowo zblokował cios jednego z elfów który zaatakował go od pleców... odepchnął bydlaka i powalił na ziemię, za moment zaś wbił swój miecz w jego tors uśmiercając elfa...
Za moment obok Ibrahima pojawiło się 4 masywnych komendantów.. dołączyli z nim do boju... oprócz tego ogrom czarodziejów, istot magicznych a także wojowników Cesarskich... atak na Smoczymost nabrał OKRUTNEGO i mistrzowskiego rozpędu...






Vanessa słysząc jego słowa i widząc jego czyn jęknęła namiętnie i ulegle.. uśmiechnęła się lekko i przygryzła wargę robiąc seksowną minę, zerknęła na niego..
- Och.. wiesz.. szczerze polubiłam cię.. kotku.. a twój sprzęt ma niesamowity rozmiar.. jestem taka mokra jak na niego patrzę.. - jęknęła mu uległym tonem chcąc przed aktem rozpalić go jeszcze bardziej swoimi słowami.. Poprawiła nieco swoją pozycję.. w tej chwili wygodnie umieściła swoje kolana na ziemi.. klęczała przed nim na swoich kolanach.. była na kolanach przed elfem, całkowicie przed nim uniżona...
- Wiem że jesteś mężczyzną.. silnym wojownikiem.. że lubisz dominować.. ja zaś jestem twoją uległą dziewczynką.. chcę żebyś wiedział że znam swoje miejsce i to rozumiem.. jak poczujesz chęć i zapragniesz to użyj mojego gardła tak ostro jak tylko zechcesz, nie musisz się hamować kotku.. możesz spełnić na mnie wszelkie żądze.. należę do ciebie.. ulegle zrobię wszystko.. możesz mnie szarpać, policzkować, wyzywać i opluwać.. - mówiła ulegle klęcząc przed nim na kolanach..
Chciała żeby mu się podobało.. żeby naprawdę mu się to spodobało.. machnęła lekko włosami, a po chwili zaczęła działać.. chwyciła prawą dłonią jego sprzęt i ulegle zaczęła mu obciągać swój wzrok zaś skierowała w górę na niego, miała seksowny wyraz twarzy.. wyglądało to niesamowicie..
- Chce żebyś był zadowolony z mojej obsługi.. jestem twoją suką.. jestem tu po to aby zrobić ci dobrze... - jęknęła mu totalnie go rozpalając.. całkowicie się przed nim uniżała i była mu w pełni posłuszna i uległa co mocno na niego działało.. chciała być jak najlepszą grzeczną dziewczynką i niewolnicą.. Za wszelką cenę chciała pokazać jak całkowicie im uległa, jak jest im posłuszna.. wiedziała że takie jej uniżenie i posłuszeństwo mu się podoba..
- Kotku.. twój sprzęt jest idealny.. twoja uległa dziewczynka jest ci wdzięczna że jej go dajesz.. - jęknęła mu na koniec kompletnie już go rozpalając i całkowicie się uniżając... otworzyła w tej chwili usta i wsadziła sobie jego sprzęt do buzi.. rozpoczęła akt.. Zamierzała zrobić mu teraz jak najlepiej.. jak najbardziej posłusznie i ulegle.. chciała aby mu się to mocno spodobało.. zaczęła wolno lizać i ssać jego sprzęt swoim językiem i ustami... wyjęła jednak po chwili na moment i zaczęła lizać ulegle jego jaja.. mruczała mu również namiętnie.. ssała i lizała jego jaja dłuższą chwilę, po chwili ponownie wzięła do buzi jego sprzęt.. lizała językiem od góry do dołu.. namiętnie ssała ustami... pozostali mogli dostrzec jak jej głowa sprawnie się porusza.. najpierw lizała i ssała każdy centymetr jego sprzętu.. za moment zamierzała zacząć brać głębiej..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
03-January-2026 17:50:09
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1839
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma jedynie mruknęła pod nosem. Pochwały Thanta powoli ją już nudziły.... Pokonanie Sisyphusa nie było dla niej niczym niezwykłym... Nie było to żadne wyzwanie... jednakże wszystko wskazywało na to, że dla istot tu żyjących była to niecodzienna sensacja... W szczególności dla Thanta który hiperbolizował całe zdarzenie...
- Thant... Widzę, że rozpiera cię energia.... Jeśli skończyłeś już prawić komplementy to byłbyś tak miły i pomógł Galthranowi z ciałami... - odparła Entoma poważnym tonem


Tymczasem Zaraza i Śmierć obserwowali wspólnie to co się dzieje pod Smoczymostem.
- W takim tempie defensywa elfów się szybko załamie... - rzekł Śmierć - Wojna sobie chyba zbytnio nie radzi... Mówiłem mu żeby się ogarnął...
- Dajmy mu trochę czasu... Przecież był skupiony na rekrutowaniu sojuszników... - rzekł Zaraza spokojnym tonem
W tym samym momencie Śmierć otrzymał telepatyczną wiadomość od Wojny. Zaśmiał sie pod nosem.
- Udało mu sie zrekrutować Lodowe elfy... Powiedział byśmy się zajęli sytuacją w Smoczymoście...
Zaraza parsknął pod nosem
- Typowe... Spodziewałem się tego... A więc niech tak bedzie... Pora zainterweniować...- rzekł Zaraza po czym uderzył swoim kosturem w ziemię.. - Naprzód moja armio... Zniszczcie oddziały Cesarzowej... Pochłońcie je żywcem!...
Ziemia zaczęła się trząść... Zaraza otworzył portal swoim kosturem... Natychmiast z głębi jaskini wyleciało dziesiątki tysięcy szczurów które przez portal trafiły prosto na pole bitwy...

Zaledwie kilka minut później oddziały Cesarzowej które napierały na Smoczymost zaczęły zauważać coś niepokojącego.. Kompletnie znikąd pod ich stopami zaczęły przebiegać szczury... początkowo pojedyncze sztuki.. ale po chwili było ich coraz wiecej...i więcej... Zaczęły wchodzić im na zbroje... gryźć i łazić po całym ciele... Wielu z zołnierzy czuło obrzydzenie.. inni krzyczeli z przerażenia... Ibrahim który dowodził na przodzie wraz z komendantami nie miał pojęcia co sie dzieje.. Po chwili szczury dobiegły również do nich i zaczęły skakać i biegać po ich ciałach... Elfy widząc to cofnęły sie do tyłu próbując zająć dogodniejsze pozycje... Rozpoczęły ostrzał z łuków i armat w stronę oddziałów Cesarzowej...


Dwójka elfów która zaczeła zagadywać Surela zaczęła zadawać mu coraz więcej pytań.. Wściekły elf po prostu nie wytrzymał..
- Dość tego! Gdzieś mam to wszystko! Wracam na statek! Powiem wszystko admirałowi! - ryknął Surel i natychmiast ruszył w drogę powrotną samemu.. Nie miał jednak pojęcia że okręt dowodzony przez Admirała już dawno odbił od brzegu i że zostawił ich na tej małej bezludnej wyspie kompletnie samych na pastwę losu...

Elfi wojownik natomiast kompletnie nie przejął się krzykami Surela i jego groźbami... Spodziewał się że za niesubordynację moze zostać zabity, ale go to nie obchodziło... Wolał się zabawiać z niewolnicą... Chwycił Vanesse mocno za włosy i gwałtownie pchnął jej głowę tak aby ta połknęła jego sprzęt w całości.
- Ach...No i to ja rozumiem... - mruknął zadowolony

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-January-2026 18:58:31 przez Ravcore.)
03-January-2026 18:55:06
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1840
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran rozpoczał już wykonywanie powierzonego przez Entomę zadania... indentyfikował kolejne ciała...
Thant słysząc słowa maleńkiej westchnął... wzruszył ramionami... postanowił pomóc... dołączył do Galthrana i zaczął mu pomagać.. zajmowali się ciałami zmarłych... teraz szło im to znacznie sprawniej...



Zakira przeszła się po łazience.. spodobał jej się wystrój tego pomieszczenia.. eleganckie, szykowne, spokojne i mocno relaksujące... dostrzegła że obok duzego prysznica stoi także marmurowa spora wanna... jęknęła.. nie wiedziała co wybrać... pomyślała że właściwie przyjemniej będzie się położyć.. i odpocząć.. poleżeć w ciepłej wodzie i przyjemnej dużej ilości piany.. kiwnęła głową.. podeszła do wanny i odpaliła wodę, ta stopniowo zaczęła się nalewać... Wampirzyca zaś dostrzegła leżące czyste białe ręczniki.. wzięła sobie jeden... po chwili zaś znalazła płyn do kąpieli o aksamitnym zapachu róż i nalała sobie sporo do wanny.. dostrzegła obok także aksamitne płatki róż do kąpieli.. spodobały jej się i też sobie wrzuciła sporo.. te wyglądały w wannie niesamowicie i przyjemnie pachniały...
Wampirzyca po chwili zrzuciła z siebie ubrania otrzymane od nieumarłych i stanęła nago w łazience... podeszła do lustra... przejrzała się.. dostrzegła rany na swoim ciele.. jej ręce były brutalnie sine i czerwone od kajdan.. jej szyja była czerwona od uścisku, jakby była podduszana.. jej włosy były potargane.. makijaż całkowicie rozmazany, szminka na ustach rozmazana... na policzku miała ślad od uderzeń z liścia.. widząc to wszystko popłakała się.. łzy pociekły jej ponownie.. czuła również ból tam na dole, w swoich miejscach intymnych... nie chciała hamować swojego płaczu skoro ten był tak silny.. postanowiła płakać.. wolno podeszła do wanny a następnie zanurzyła się w niej i usiadła...




Wojownicy Legionów dostrzegli niespodziewanie przybyłe szczury.. wszyscy zaszokowali się..
Ibrahim widział nagle napierające szczury... wściekł się..
- Co do diaska?! - ryknął i zerknął na najbliższą grupę elfów - BRUDNE KUNDLE! PSY! WASZE MIASTA SPUSTOSZONE SĄ PRZEZ BRUDNE SZCZURY! - ryknął w ich kierunku z furią, brzydził się elfami coraz bardziej... w 100% popierał Isabellę i jej zamiar usunięcia tej brudnej rasy z tego świata.. coraz bardziej się w tym utwierdzał...
Ibrahim zrzucał ze swojej zbroi wbiegające szczury, miażdżył je nogami i mieczem.. widział że niektórzy z wojowników wpadają w panikę...
- Zachować spokój! Nie zmieniać szyków! - wydawał rozkazy, zerknął teraz w kierunku czarodziejów...
- OGNIEM JE! SZCZURY BOJĄ SIĘ OGNIA! - wydał brutalne rozkazy i sam wykreował z lewej dłoni potężne fale ognia... momentalnie pochłonęły sporo szczurów... to samo zaczęli czynić czarodzieje... atakowali ogniem... szczury zaczęły płonąć albo uciekać... czarodzieje jednak kierowali kierunek ich ucieczki w stronę domostw i budynków elfickich... szczury więc biegły w strachu przed ogniem i w amoku i wpadały do domostw... atakowały elfickich mieszkańców Smoczymostu... wielu mieszkańców Smoczymostu w panice zaczęło wyskakiwać ze swoich domów i biegać.. zapanował chaos... Legiony jednak nie ustawały w walce... kroczyli naprzód demolując kolejnych elfickich wojowników... ofensywa naprawdę była tutaj potężna...




Vanessa poczuła jak chwyta jej włosy.. teraz klęczała przed nim a on trzymał jej włosy.. poczuła jego sprzęt głęboko w gardle.. jęknęła mu ulegle gdy to zrobił.. nie przestawała nawet na moment.. jęczała mu lekko dokładnie jak posłuszna suczka.. to jak trzymał jej włosy kolosalnie ją rozpalało i na nią działało.. czuła że całkowicie należy do niego, że jest mu posłuszna.. taka bezbronność kompletnie ją bardziej nakręcała.. była bardzo mokra i napalona...
Wraz z jego kontrolą posłusznie zaczęła brać jego sprzęt coraz głębiej do swojego gardła... cały czas mu posłusznie ssała, zaczynała krztusić się coraz mocniej, jednak wpychała sobie najgłębiej jak mogła do gardła jego sprzęt.. gdy nie miała już tchu i mocno się dławiła odrywała do tyłu na krótki moment głowę i wyciągała na sekundę łapiąc oddech.. natychmiast zaraz jednak posłusznie ponownie brała do buzi głęboko do gardła i mocno obciągała...
Wojownik mógł poczuć jak przyjemnie i zaskakująco głębokie jest gardło Vanessy... coraz bardziej mu się to podobało... mógł już zdać sobie sprawę że jej gardło było jej atutem tak samo jak jędrny tyłek i blond włosy, te 3 rzeczy zdecydowanie były u niej najlepsze.. miała naprawdę przyjemnie głębokie gardło.. dodatkowo brała jego sprzęt naprawdę dobrze i bardzo głęboko, jak z pasją.. nie hamowała się i była mu posłuszna co mu wcześniej ulegle przyrzekała.. w pełni skupiła się na swoim zadaniu i doskonale mu ssała chcąc go jak najlepiej zadowolić... mógł czuć jak cały jego sprzęt przyjemnie pokryty jest jej ciepłą śliną.. ulegle brała głęboko tak jak kontrolował... używał jej gardła jak tylko pragnął... oprócz tego nie przestawała raz po raz ulegle pojękiwać i mruczeć, dodatkowo słyszał jej dźwięki bezbronnego krztuszenia się i dławienia co maksymalnie na niego działało.. Vanessa czuła w ustach jak jego sprzęt reaguje na to wszystko.. była mocno napalona..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-January-2026 19:44:15 przez DevilxShadow.)
03-January-2026 19:43:54
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: