Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1811
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma nie zareagowała na jego słowa. Te bowiem nie miały dla niej żadnej wartości... Tereny Zakonu były w jej posiadaniu... Teraz gdy Sisyphus został przez nia osobiście pokonany i wygnany raczej nikt nie będzie próbował kwestionować jej woli jako przywódczyni... Pokojówka była z siebie zadowolona... Rozbicie całego zakonu okazało się dla niej prostsze niz sadziła... Zastanawiała się jednak teraz nad kolejnymi krokami...
Stojąc w bezruchu Entoma obserwowała jak Sisyphus wolno odchodzi... Jego los był jej kompletnie obojętny...



Admirał słysząc słowa Vanessy jedynie zaśmiał się pod nosem.
- W końcu.. Mamy to już za sobą... - rzekł zadowolonym tonem i skierował swoje spojrzenie na Wiedźmę - Możesz już odejść... Jesteśmy kwita...
Wiedźma tymczasem spoglądała na łkającą Vanessę w milczeniu. Zmrużyła nieco swoje oczy. Admirał to zauważył.
- Słyszysz co powiedziałam? - zapytał mocniejszym tonem
Wiedźma wyprostowała swoją sylwetkę.
- Nie musisz się martwic o mój zmysł słuchu... - odparła Wiedźma spokojnym tonem - Słyszałam wszystko głośno i wyraźnie...
Vanghar zaśmiał się pod nosem po czym podszedł do swoich zołnierzy.
- Misja wykonana... Pora wracać... - rzekł Admirał po czym wskazał palcem na czterech swoich ludzi.. - Wasza czwórka... Zostajecie...
Żołnierze zdziwili sie nieco.. Popatrzyli na siebie nawzajem nie do końca wiedząc skad ten pomysł.
- Zostaniecie tutaj i pozbędziecie się zbędnego balastu... Zabijcie ją... - rzekł mówiąc o Vanessie
Po tych słowach poklepał jednego z nich po ramieniu po czym odszedł z pozostałymi żołnierzami... Wojownik który trzymał ją na łańcuchu podarował owy łańcuch jednemu z nich.. Cała czwórka popatrzyła na Vanesse zastanawiając się co z nią zrobić..
Wiedźma spoglądała w milczeniu jak Admirał odchodzi... Cała ta sytuacja oraz wyrok śmierci na Vanesse kompletnie ją nie obchodził.. Dziewczyna i tak nie miała żadnej wartości... Wcześniej zdołała już przeczesać jej umysł... Wiadomości które przekazała Vangharowi nie był pełne... Najbardziej interesujące szczegóły postanowiła zachować dla siebie...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-December-2025 11:35:01 przez Ravcore.)
30-December-2025 01:43:38
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1812
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Sisyphus wyczołgał się.. było to dla niego odrażające... jak najprędzej jednak zdołał odturlać się lekko i odczołgać od Entomy.. czuł się kompletnie zmasakrowany, jak nigdy... uznawał to za jedną z największych porażek w życiu... czuł się całkowicie znieważony... nie zważał już na nic... zamierzał odejść stąd jak najszybciej.. przeczołgał się spory kawał jak najprędzej, po chwili jednak pstryknął palcami.. jego nieumarły wierzchowiec pojawił się obok... Sisyphus szybko przywiązał jedną ze swoich nóg do konia i nakazał mu gnać przed siebie... koń postąpił tak jak nakazał jego lider i wyruszył galopem... Sisyphus szurał plecami po podłożu jednak nie zważał na to... Entoma bowiem zmasakrowała wszystko co miał... nic mu już nie pozostało, to była największa porażka... stracił jakiekolwiek potrzeby do życia w tym wymiarze, utracił wszystko.. nawet godność... czuł jak jego plecy masakrują się o podłoże, nie zważał jednak na to... Entoma była zbyt okrutna... Sisyphus odniósł podobną porażkę tylko gdy jego oddziały mierzyły się z samym Godrykiem Gryffindorem... wówczas jego siły wysłane przez Wielkiego Lorda Carrabotha miały ważne zadanie.. gdyby im się udało, sam legendarny będący dawno temu w krainie Hogwart nigdy by nie powstał.. historia byłaby całkiem inna..
Koń gnał przed siebie, Sisyphus zaś uwiązany... po chwili jednak dostrzegł że są na wyższym klifie... dobył więc sztyletu i odciął linę.. niesiony mocą odepchnięcia Sisyphus sturlał się brutalnie w dół klifu.. obijał się o skały i badyle, nie zważał na to... z hukiem runął na ziemię, najpierw jednak turlał się w dół dobre 3 minuty... teraz leżał na brzuchu, wśród gleby i piachu... leżał niczym w rynsztoku.. dyszał zmasakrowany... z jego ust wylało się nieco krwi zmieszanej ze śliną... zaklął paskudnie.. wiedział że nie pozostało mu już kompletnie nic w tym świecie..


Po krótkiej chwili Galthran wyruszył w kierunku malutkiej Entomy... przemknął bardzo sprawnie i już zaraz był przy maleńkiej...
- Entomo! Moja Bogini.. Władczyni... Królowo... - przemawiał Galthran patrząc na nią z kolosalnym uznaniem i podziwem.. adorował ją w pełni...
- ENTOMO! Jesteś najwybitniejszą istotą jaką spotkałem... Moja Entomo... ja.. ja.. zamierzałem.. naskoczyć na Sisyphusa, wesprzeć cię na początku.. chciałem odeprzeć jego zamiary.. jednak.. twoja siła... twoje potęgi... to wszystko.. nie mam słów... wspaniała.. - przemawiał, pierwszy raz był w tak dużych emocjach... Entoma wprawiła go w nastrój jakiego nigdy nie doświadczył... podziwiał ją absolutnie... zaraz zamierzał paść na kolana... na razie jednak adorował malutką... nie mógł oderwać oczu...


Vanessa słysząc to wszystko jęknęła... wzdrygnęła się a łzy pociekły jej po buzi... w tej chwili spojrzała na Wiedźmę...
- Proszę cię.. proszę cię na kolanach.. - powiedziała w jej kierunku - Ulecz moją twarz... - jęknęła.. Vanessa wiedziała że zostało tutaj 4 wojowników.. postanowiła już.. postanowiła.. wiedziała że zaraz umrze... przed tym więc chciała skusić tych 4 wojowników do stosunku.. jednocześnie.. dziko... jak nigdy.. chciała tego.. chciała to wszystko poczuć.. była tak bardzo napalona.. adrenalina osiągnęła u niej zenit.. wiedziała że już praktycznie za moment ją zabiją.. chciała więc dzikiego seksu z wojownikami.. wszystkimi jednocześnie... wiedziała ze będzie potrzebowała do tego swojej naturalnej twarzy.. to ważny element.. nie chciała być pobita...
- Ulecz mi twarz.. błagam cię.. na kolanach - powtórzyła - Mam w głowie mapę.. z lokalizacją 3 skrzyń.. znam na pamięć.. wiem że tam są.. mają ogrom kosztowności... - mówiła w amoku jęczac co chwila
- Proszę cię.. wiem że nie zrobisz tego za darmo.. naprawdę mam w głowie wrytą jedną mapę do kilku skrzynek ze skarbami na wysepce.. jeśli się tam udasz zyskasz trochę cennych rzeczy.. proszę cię.. jeśli chcesz czegoś innego to odsłonię przed tobą w głowie cokolwiek zechcesz.. - mówiła rozdygotanym głosem - Zrobię cokolwiek zechcesz...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
31-December-2025 00:57:57
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1813
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma wolno odwróciła kątem oka swój wzrok w kierunku przybyłego Galthrana... Stojąc ze złączonymi rękawami wsłuchiwała sie w jego słowa. Pokręciła lekko głową.
- Nie... Dobrze, że nie interweniowałeś... Nie miałabyś szans z Sisyphusem w walce... Zabiłby Cię... Jego furia była zbyt duża... Dlatego sama musiałam się nim zająć i go zniszczyć... - powiedziała spokojnym tonem Entoma


Wiedźma zmrużyła oczy. Jej obojetne spojrzenie przytłaczało Vanesse.
- Powiedz mi coś o czym nie wiem.... - odparła Wiedźma - Doskonale wiem wszystko co jest w twojej głowie... Niestety, nie znalazłam nic co mogłoby mnie zainteresować...
Po tych słowach odwróciła sie tyłem.
- O swoje skarby nie musisz się martwić.... Z wielka radością je wykorzystam do własnych celów.. - dodała zadowolonym tonem.. Znała bowiem doskonale ich lokalizacje.
W tej samej chwili elficcy wojownicy pochwycili Vanesse za ramiona... Podnieśli ją do góry... Jeden z nich zarzucił już sznur na gałąź drzewa.
- Zróbmy to szybko... Głodny jestem.. - rzekł jeden z żołnierzy który trzymał Vanesse


Tymczasem na froncie walki trwały w najlepsze.. Siły Wielkiego Wezyra posuwały się do przodu, jednak obrona elfów nie ustawała i odpowiadała równie mocną siła ognia... Starty rosły nieustannie po obu stronach.. On sam również zdołał to raczej zauważyć... Przebicie się nie wyglądało na proste zadanie...
Nigdzie nie było też widać wampirów które nada ranem zniszczyły oddziały Drakkana oraz Siaela i mocno zraniły Zerratu... Ibrahim wiedział że nie może stracić czujności ani tym bardziej lekceważyć przeciwnika...


Wojna i Neloth po rozmowie z wodzem Lodowych Elfów - Baruką i przekonaniu go do współpracy teleportowali sie z powrotem do Dagerfall.
Neloth natychmiast wręcz odetchnął z ulgą.. Przebywanie w osadzie lodowych elfów mocno obiło się na jego psychice... Wiedział bowiem doskonale ze nie był tam mile widziany...
- Ufff...Nareszcie... Myślałem, że zwariuje... - rzekł Neloth - Dobrze że się zgodził... Moze po raz kolejny uda nam sie odeprzeć atak Isabelli z jego pomocą...
Wojna nie odpowiedział. Jedynie mruknął pod nosem i odszedł kawałek dalej.
- Lodowe Elfy pozabijają naszych wrogów.. Baruka może wyrżnie Cesarskich dowódców.. a jeśli nawet by zginął wraz ze swoim oddziałem to potem najwyżej wyślę żołnierzy by w końcu rozwalić tę prymitywną osadę na dobre... Tak czy siak zwycięstwo bedzie moje... - rzekł Neloth podekscytowanym tonem.
- Przekonamy się na polu bitwy... - rzekł Wojna mocnym tonem - Na razie trzeba ponownie przegrupować oddziały... Straciliśmy przez to wszystko dużo czasu... Siły cesarskie atakują ponownie...
- Tss.. Cholera... Znowu? - ryknął wściekły Neloth
- Spokojnie Królu... - rzekł Wojna mrocznym tonem - Mam pewny pomysł jak wybic ich wszystkich co do jednego...


Lupus po rozmowie z Isabellą wróciła do swojego pokoju... Nie miała aktualnie żadnych konkretnych planów... Usiadła na swoim lóżku i spoglądając na swoją szafę z ubraniami zaczeła się zastanawiać nad tym, czy gdzieś się nie udać... Wybór był dosyć duży... Teraz gdy miała na jakiś czas z głowy Lorenzo i jego idiotyczne wyczyny, mogła robić co tylko chciała... Mogła udać się na miasto na zakupy... odwiedzić bar który lubiła i pić alkohol... a nawet iść na plaże aby się poopalać i poleżeć na Słońcu... To były jej ostatnie dni w tym wymiarze... Była tego dobrze świadoma... Chciała więc je wykorzystać w pełni, w szczególności ze ostatnie dni i tygodnie były dla niej dosyć... depresyjne i irytujące...


Cassahs który aktualnie był przebywał sam po zniknięciu Thanta otrzymał nagle niespodziewaną wiadomość... Był to jeden z nieumarłych magów...
- Wezyrze Cassahs.... Przekazuję Ci ważną informację... Najwyższy Dowódca i Władca Zjednoczonego Królestwa Nieumarłych Nihil Vegha chce cię natychmiastowo widzieć w swojej rezydencji... Informuję, że to pilne i jeśli nie przybędziesz w tym momencie, będziemy musieli zgodnie z rozkazem Dowódcy sprowadzić Cię tu siłą...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
31-December-2025 01:23:16
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1814
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran słuchał Entomy... nie mógł się jej oprzeć... momentalnie padł tuż przed nią na swoje kolana.. pochylił przed nią głowę..
- Entomo... masz we mnie wiernego sługę już na zawsze.. jestem ci wierny ponad wszystko, wykonam każde twoje słowo bez zawahania... podziwiam cię w każdym calu.. podziwiam całe twoje jestestwo... jesteś najwspanialsza.. - powiedział a po chwili niespodziewanie ściągnął swoją prawą ciężką czarną rękawicę, zaraz również lewą... huknęły spadając na ziemię.. po chwili ściągnął również swój hełm... nie mógł się oprzeć.. pochwycił delikatnie i lekko jeden rękaw Entomy... ucałował go z najwyższym szacunkiem...
- Moja Pani... moja królowa.. - przemawiał czując niesamowitą ekscytację, rozpalenie i pożądanie... Entoma wprawiła go w nadzwyczajny stan... nie mógł nad sobą panować.. była zbyt wybitna...



- Błagam cię.. - jęknęła Vanessa słysząc słowa wojowników... musiała się spieszyć.. najpierw musiała przekonać wiedźmę o tą jedną rzecz.. potem zaś musiała zająć się wojownikami... koniecznie za wszelką cenę chciała ich uwieść i błagać o stosunek.. chciała tego przed śmiercią.. jej oczy się rozszerzyły i błysnęły.. czuła ogromne podniecenie i szaleństwo.. nie mogła już nad sobą panować.. to wszystko ją pochłonęło całkowicie..
- Pont Vanis... w Pont Vanis... pod moją rezydencją.. mam mały skarbiec.. mam tam ciekawe dokumenty i więcej kosztowności.. podam ci kod do mojego skarbu.. nie trzymam go w głowie.. - jęczała, owy kod znała na pamięc jednak był on w absolutnych czeluściach jej umysłu a ona sama nauczyła się go zapominać a przypominać sobie bedąc dopiero przed swoim małym skarbcem... jęknęła...
- Panowie.. poczekajcie... - jęknęła - Muszę wam coś powiedzieć.. - jęczała ulegle



Cassahs usłyszał w swojej głowie komunikat od od nieumarłego maga.. znowu aż się zaszokował i zdziwił... westchnął... złapał się za głowę.. nie wiedział dlaczego nieumarli znowu się z nim kontaktują i wzywają.. zaczął się zastanawiać.. nie zamierzał odmawiać, jednak nie był to najlepszy moment.. aktywnie uczestniczył w wojnie i miał kilka zadań do wykonania.. kaszlnął i zadyszał mocno, a po chwili teleportował się do Dohl De Lokke... pojawił się nieopodal portu aby nie wchodzić głębiej bez przyzwolenia.. rozejrzał się dookoła... kaszlnął..
- O co znowu może chodzić?.. - powiedział sam do siebie cały czas jednak rozmyślając o zadaniach wojennych..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
31-December-2025 01:57:08
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1815
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma zachichotała pod nosem słysząc pochlebiające ją słowa rycerza.
- Bez przesady mój Galthranie... - odparła - Niezwykle cenię twoją wierność... Szczerze nie spodziewałam się, że jest ona aż tak wielka... Z pewnością mogłaby być przykładem dla innych istot... Cieszy mnie to... ale teraz jednak skupmy się na naprawieniu zniszczeń i oszacowaniu ofiar...


Wiedźma jedynie obróciła głowę i katem oka popatrzyła na dziewczynę..
- Oh...Doprawdy? Nie wiem czy potrzebuje aż tyle złota... - odparła lekceważąco Wiedźma.. Zaczęła się zastanawiać..
Tymczasem wojownicy zaciągnęli Vanesse już pod drzewo... Ignorowali jej słowa... ściągnęli z niej obrożę..
- Chłopaki mogę sobie ją wziąć? Mam w domu zwierzaka.. Myślę że bedzie pasowała.. - powiedział żołnierz który pochwycił obroże w ręce..
- A bierz... - odparł inny który trzymał Vanesse
W tym samym momencie jeden z zołnierzy, który wcześniej zarzucił sznur na gałąź drzewa zwrócił swoją uwagę na Wiedźmę.
- A ty czemu tu dalej jesteś? Admirał kazał Ci odejść... - rzekł żołnierz - Skończ gadać z niewolnicą...
- Zabronisz mi? - zapytała


Nieumarli od razu zauważyli Cassahsa który się pojawił przed wejściem do miasta... Jeden z nich podszedł do niego.
- Witaj Wezyrze Cassahs... A wiec przybyłeś na wezwanie... - rzekł nieumarły kiwając głową - Nie znam szczegółów, ale Dowódca Nihil był bardzo niezadowolony... Domagał się twojego przybycia... Czeka na ciebie w swojej rezydencji w centrum miasta...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-December-2025 14:09:37 przez Ravcore.)
31-December-2025 12:10:26
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1816
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran pokiwał głową... po chwili wolno się podniósł.. nie mógł oderwać wzroku od Entomy.. nie mógł się oprzeć.. w tej chwili niespodziewanie delikatnie i z szacunkiem pochwycił ją.. przyciągnął bliżej siebie i przytulił... zerwał się tak nagle i to uczynił... sam był zdziwiony... to jednak niesamowicie mu się podobało i go rozpalało.. wytrzeszczył jednak lekko oczy...
- Wybacz Entomo... wybacz.. nigdy nie odczuwałem tak silnych emocji... to co sprawiłaś... nie umiem się okiełznać.. - przemówił uniżonym tonem



Vanessa syknęła... poczuła że wiedźma jest totalnie szalona.. że kpi sobie z niej.. że nie zamierza jej pomóc... syknęła wściekle i splunęła obok siebie na ziemię.. pogodziła się z tym że ta wariatka nie uleczy jej twarzy... jęknęła czując jak faceci pochwycają ją i wloką już pod drzewo.. skupiła się tylko na wojownikach... spojrzała na jednego z nich który ściągał obrożę... i trzymał..
- Hej.. na mnie też pasowała kotku.. nie zaprzeczysz chyba? - jęknęła - Jestem twoją niewolnicą.. twoją suką.. obroża bardzo mi pasuje.. - jęczała uległym podnieconym tonem Vanessa rozpalając go
Vanessa zerknęła na tego który ją trzymał.. w tej chwili wypięła nieco swój tyłek i stanęła w seksownej pozie... tyłek pozostał jej największym atutem, był jędrny i wyglądał świetnie, buzię bowiem miała pobitą a ciało poranione.. najlepiej więc nadal prezentował się jej zgrabny tyłek i blond włosy które nieco się pokotłowały ale nadal fajnie, nieco bardziej dziko wyglądały..
- Panowie.. tak po prostu.. zabijecie mnie? Przestańcie... to nudne.. - jęknęła w ich kierunku i zerknęła na tego który ją trzymał - Poczekaj ogierze... tak po prostu mnie zabijesz? Nie przesadzaj.. mamy trochę czasu.. Chyba długo jesteście na pokładzie.. dawno nie używaliście żadnej kobiety.. - jęczała w jego kierunku
- Zgaduję że masz fajny sprzęt, czy może się mylę? Pokaż mi kotku... i użyj swojej uległej niewolnicy.. jestem dla ciebie.. - jęczała mocno go rozpalając, jej ton był niesamowicie ponętny, uległy, bezbronny i posłuszny.. jęczała prosząc o stosunek... zaczęła ich rozpalać...



Cassahs kaszlnął i chrząknął... był zdziwiony... zamierzał jednak szybko wyjaśnić tą kolejną sprawę.. nie wiedział czego się spodziewać... wolno pokiwał głową i ruszył przez miasto aby zaraz przybyć już pod rezydencję Nihila... co chwila kaszlał i charkał, dyszał a jego oddech świszczał.. jego umysł przepełniały plany i strategie wojenne, był pochłonięty... wiedział że nie moze pozwolić sobie na zbyt długie przebywanie tutaj...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
31-December-2025 18:55:07
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1817
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma która już myślami była gdzie indziej kompletnie nie spodziewała się tego ze Galthran ja pochwyci.. Jej ciało było małe i niezwykle lekkie. Dla Galthrana to nie był żaden problem by ją złapać i podnieść...
- Huh? Huh!? Co... Co ty robisz?... - jęknęła pokojówka kompletnie zaskoczona - Mówiłam przecież że już wystarczy... Wiem że twoje emocje teraz buzują ale... Musisz się opanować!... Dość już... Jeszcze ktoś zobaczy... Zachowajmy takie czułości na odpowiedni moment...
Entoma nie była zwolenniczką przytulania ani jakichkolwiek czułości... Jednocześnie jednak nie miała urazy do Galthrana za to... Domyślała sie bowiem, że jej walka z Sisyphusem też była dla niego niezwykłym przeżyciem i dlatego tak zareagował..


Wojownik który trzymał obroże w ręce zmrużył nieco oczy... Słysząc słowa Vanessy mruknął pod nosem
- Em...Chłopaki... ona jest totalnie szalona... Totalna Wariatka... Odebrało jej umysł chyba... - powiedział zwracając się do swoich kompanów.
- No co ty nie powiesz.. - odparł wojownik o którego Vanessa zaczęła się ocierać tyłkiem.
- Nie wierć się kobieto!... Admirał kazał nam Cię zabić więc musimy wykonać zadanie... To nic osobistego... - odparł po czym pochwycił sznur i założył jej na szyję..
Wiedźma która stała obok i to obserwowała pokręciła jedynie głową. Nie mogła uwierzyć że Isabella trzymała kogoś takiego jako swoją Admirał... Było to dla niej równie żałosne co przykre... Zaczeła myśleć, że Cesarzowa rozdawała stanowiska losowym osobom bo nie miała najzwyczajniej pomysłu komu je dać... Chwile potem odwróciła się i teleportowała się zostawiając żołnierzy z Vanessą samych.


Nieumarli Strażnicy dostrzegli zbliżającego się Cassahsa... Kiwnęli lekko głowami gdy stanął przed nimi
- Dowódca Nihil czeka w środku... - rzekł strażnik poważnym tonem i wskazał mu drzwi aby wszedł do środka...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
31-December-2025 19:42:30
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1818
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Galthran rozszerzył oczy.. jęknął lekko... wolno zdołał puścić Entomę z pochwycenia...
- Entomo... nie mogłem się okiełznać.. jesteś najwspanialsza.. - jęknął będąc jej wiernym ponad wszystko
Wpatrywał się w Entomę...

W tej chwili Thant teleportował się już z dachu budynku... zaczął do nich podchodzić... wolno i z gracją.. po chwili gdy był bliżej zaczął wolno klaskać w ręce... uśmiechał się...
- No no no.. woow... moje uznanie... ogromne... - rzekł i po chwili ukłonił się z gracją i szarmancko - To było.. niesamowite... Entomo.. taka lolita jak ty... taka potężna.. - mówił Thant będąc pod wrażeniem
Galthran zdziwił się.. zerknął kątem oka... nie wiedział co się dzieje... ktoś próbował poderwać jego Entomę? Jego umysł zaczął kalkulować..



- Przestań! - jęknęła Vanessa widząc sznur - Błagam cię.. zerżnij mnie.. wiem że masz ochotę.. jestem twoją uległą niewolnicą.. - jęczała prosząc o stosunek.. zaczęła wolno pocierać nogami o jego krocze...
- Zabijecie mnie.. jak nakazał.. ale proszę.. wykorzystajcie mnie najpierw... - jęczała posłusznym tonem - Jestem wam uległa i posłuszna.. chcę wam się oddać... - jęknęła bezbronnym tonem nie chcąc jeszcze umierać
- Proszę.. zerżnij mnie... zrób to - jęknęła w kierunku wojownika, chciała żeby ją dziko wykorzystali.. zniżyła się niżej na nogach..



Cassahs po chwili wszedł do wnętrza budynku... przeszedł kawałek... wyczuł obecność Nihila, a po chwili go ujrzał..
- Nihilu... witaj... - rzekł mrocznym tonem i kaszlnął

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
31-December-2025 20:39:58
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
604
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1819
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Gdy tylko Galthran puścił Entome, ta poprawiła swoje szaty po czym rzuciła spojrzenie na zbliżającego się Thanta. Wyczuła jego obecność już dużo wcześniej jednak nie uwzględniała jej do tej pory, gdyż miała ważniejsze sprawy na głowie.. między innymi rozjuszonego Sisyphusa i całą walkę z nim...
- Oo... To ty... Widzieliśmy się przed zamkiem Isabelli jeśli dobrze pamiętam... - odparła obojętnym tonem Entoma. Jej oczy lekko błysnęły - Dlaczego tutaj jesteś?


Żołnierze popatrzyli na siebie nawzajem zdziwieni.. Jeden z nich podrapał się po głowie..
- Ona.. Ona tak na serio? - zapytał zdzwiony elf który stał najbliżej drzewa.
- No... w sumie kazdy ma prawo do ostatniego życzenia..... - rzekł ten który trzymał Vanessę i popatrzył jej w oczy - Ej.. dziewko... To jest to twoje ostatnie życzenie zanim odejdziesz z tego świata?
Pozostała dwójka zrobiła nieco kwaśne miny... Nie wyglądali na chętnych aby przeprowadzać jakikolwiek akt z tą niewolnicą... Niezbyt im się podobała... w szczególności teraz jak jej twarz była cała pobita... jej ciało brudne z błota i krwi.. kompletnie poharatane...


Gdy Cassahs wszedł do środka rezydencji dostrzegł, że Nihil stał przy oknie ze schowanymi rękami za plecy... Nie zareagował na jego powitanie.. Dopiero po chwili wolno poruszył swoją głową i spojrzał na Cassahsa swoim zielonym od Wiecznego Ognia wzrokiem... Czuć było w nim ogromny gniew.... Wampir aż przełknął ślinę... Atmosfera była grobowa...
- Dla ciebie "Najwyższy Dowódco.." Czyżbyś zapomniał o panującej na tym świecie hierarchii Cassahs? - rzekł mocnym tonem Nihil

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-December-2025 22:09:41 przez Ravcore.)
31-December-2025 22:08:07
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
365
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1820
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Entomo! Widziałem wszystko.. jesteś niesamowita! - krzyknął Wezyr niesamowicie podnieconym tonem do malutkiej - Ten masywniak, Sisyphus.. od lat pieprzył to samo.. że nikt nigdy nie będzie nad nim górował w pojedynku.. jedynie Isabella miała możliwości.. a teraz.. TY Entomo.. tyś uczyniła tak wspaniałe czyny.. nie mogę się powstrzymać ani opanować... - przemawiał wolno zbliżając się do maciupeńkiej Entomy


- Racja.. wybacz Nihilu.. - przemówił okrutnym tonem Cassahs - Wojna weszła w nieprzewidywalne etap.. moja głowa została zarzucona kolosalną ilością frontów, planów, strategii, zadań.. sam rozumiesz Dowódco Nihilu - przemówił
- O co chodzi? Nie rozumiem twojego wezwania i aktualnego stanu.. - dopowiedział



- Panowie.. - jęknęła ulegle Vanessa - może i zwariowałam i jestem szalona.. ale znam waszą naturę.. wasze żądze... jestem waszą niewolnicą i chcę żebyście mnie ostro zerżnęli.. - powiedziała odwracając się twarzą do drzewa i wypięła w ich stronę swój tyłek w seksowniej pozycji.. niesamowicie ostrej i ponętnej..
- Proszę... nie hamujcie się... bądźcie brutalni.. zerżnijcie mnie jak waszą uległą sukę, do nieprzytomności.. abym straciła wszelkie czucie.. a potem zabijcie.. wykonajcie po naszym stosunku rozkaz swojego okrutnego admirała.. - powiedziała ze łzami w oczach.. wiedziała że zaraz umrze.. chciala orgazmu.. chciała im się ulegle oddać.. chciała aby ją brutalnie zdominowali i poniżyli..
- Zdominujcie mnie.. poniżcie.. jestem wam uległa.. chcę żebyście zrobili to jak najlepiej.. - jęknęła bezbronnym tonem

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-December-2025 23:34:29 przez DevilxShadow.)
31-December-2025 23:29:17
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości