Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1971
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Arystokraci patrzyli w kompletnym szoku na ekran monitora... Doprawdy wszystko poszło zgodnie z planem Szefowej... Ożywiła Amona... Przywróciła go z martwych do życia... Kazdy z nich zastanawiał się jednak co teraz się stanie...
- Cholera... Ten potwór wrócił... - rzekł jeden z arystokratów przełykając ślinę - To nie wróży nic dobrego...
Hektor zmarszczył brwi i spojrzał na niego
- Decyzja została już podjęta... Teraz nie można tego cofnąć... Jedyne co możemy zrobić to liczyć na to, że Amon nam pomoże...
- Dokładnie tak... - wtrącił Nagumo - Zresztą jak nie on to kto? Isabella już was wystawiała do wiatru... Pozamykała kilka waszych firm i zakładów... Gdyby nie Szefowa wasze majątki by już dawno przepadły...
Arystokraci pokiwali głowami. Faktem było iż mieli dług wdzięczności względem szefowej że ta na czas przejęła ich pieniądze... gdyby nie jej szybka interwencja to juz byliby bankrutami...
- Ufam jej.... Wierzę, że wie co robi... i ze przekona Amona aby obalił Isabelle... - odparł jeden z nich pewnym tonem - Jej władza dobiega końca...
Magister słuchał w milczeniu ich konwersacji co jakiś czas zerkając na monitor.. On sam również nie przypuszczał ze to wszystko zadziała... Był ciekaw co o tym wszystkim pomyślałby Żniwiarz gdyby tutaj był..


- Tak... Isabella - odparła Szefowa i podeszła bliżej - Wlasnie dlatego przywróciliśmy Cię do życia... Pomóż nam o Wielki Amonie... Z twoją pomocą pozbędziemy się jej raz na zawsze... Tylko ty możesz to uczynić.... Osiągniesz... swoją zemstę...
Amon spoglądała w milczeniu na Szefową... Wsłuchiwał się w jej słowa... Wziął kilka głębokich oddechów.. Czuł wyraźnie ze jego ciało jest jeszcze słabe... Potrzebował czasy aby odzyskać pełnie sił... W jego głowie zaczęły przebiegać różne myśli... Pamiętał wyraźnie stworzoną przez siebie rewolucje... jego nienawiść do magów oraz całą współpracę z Malacathem... Wspomnienia cały czas wracały... Kiwnął wolno głową..
- Nie.... Jeszcze nie... - rzekł mrocznym tonem
Szefowa słysząc to zdziwiła się lekko
- Huh? - jęknęła
- Isabella poniesie konsekwencje... Ale... jeszcze nie teraz... - rzekł Amon stanowczym tonem podpierając się ręką o blat stołu.
Szefowa w tej chwili pokłoniła się przed Amonem i pochyliła przed nim głowę
- Sir... Pozwól mi pomóc Ci... Pragne Ci służyć.... Zrobię co tylko zapragniesz.. To miejsce.. to wszystko... należy do mnie... Tworzyłam tę baze przez długie lata i zabezpieczyłam ją wieloma magicznymi zaklęciami tak aby Isabella nigdy nie była w stanie jej wykryć.... Teraz chciałabym oddać ją tobie... Bedzie do twojej dyspozycji... ale.. prosze... pozwól mi tobie służyć...
Amon spoglądał na kobietę intensywnie po czym wolo pokiwał głową... Nie odpowiedział jednak bezpośrednio na jej prośby..
- Chcę wiedzieć wszystko... - rzekł mocnym tonem wskazując placem na Szefową - Powiesz mi wszystko co wiesz.... WSZYSTKO...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
05-March-2026 17:18:53
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1972
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- No i cudownie, Zakiro! - krzyknęła Isabella - Tylko pamiętaj moja droga Zakiro.. TUŻ PRZY MNIE! Nie opuścisz mnie ani na krok.. - rzekła Isabella
Zakira pokiwała wolno głową.. jej mina nieco spoważniała jednak...
- Pani.. obiecuję.. ale.. nie wiem czy podołam.. czy jestem dość silna i skuteczna.. - odparła wampirzyca
- Podołasz.. - pokrzepiła ją Cesarzowa
- Cesarzowo.. a mój wuj? Co na to.. - jęknęła wampirzyca
- Nie martw się.. o to się nie martw.. - odparła Isabella i mrugnęła oczkiem.. po chwili odwróciła się tyłem do Zakiry, zerknęła na swój tron.. wampirzyca zaś miała niesamowity widok na jej jędrny tyłeczek, lśniące włosy, wspaniałe nogi i plecy... zagryzła lekko wargę widząc Cesarzową od tyłu...
- No a potem.. jak już zakończę żywota tych żałosnych elfów i demonów... to hahaha! Tuż po zwycięstwie urządzimy ogromną imprezę... w Grand Hotel... totalną balangę.. będę ja, ty, Lorenzo.. ogrom gości.. trochę się pobawimy.. - mruknęła Isabella zadowolonym tonem.. zamierzała zorganizować huczną imprezę po swoim sukcesie..
- Lupus też będzie z nami balowała.. zapewniam Cię.. wyciągnę ją.. wszyscy będą tacy szczęśliwi! - przemówiła Isabella... impreza bowiem miała być naprawdę huczna... wielkie świętowanie i kolosalne radości były już niesamowicie blisko.. a Isabella pragnęła się nieco pobawić i potańczyć... od dawna tego nie robiła, cały czas ostatnio była zajęta...


Cassahs teleportował siebie, Siaela i JR'a w okolice Halkret.. to tutaj bowiem miał nastąpić pierwszy atak... to zamierzali odbić jako pierwsze...
Wampir Wyższy zaczął otwierać portale.. wojska Cesarskie zaczęły się wolno gromadzić.. na razie wszystko było ciche i niewidoczne..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
05-March-2026 19:26:02
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1973
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Sytuacja w Daggerfall stawała się coraz bardziej niestabilna. Wśród społeczności elfów zaczął ukazywać się powszechny podział dotyczący skuteczności rządów bieżącego króla jakim był Neloth. Widac to było w szczególności pomiędzy młodszym a starszym pokoleniem.. Duży odsetek elfów popierał rewolucyjny ruch Admirała Vanghara przeciwko królowi co skutkowało bardzo często wyzwiskami i bijatyki na ulicach które potem musiały być tłumione przez milicje. Neloth zdołał już wydać odpowiednie rozkazy w celu obrony portu.. Nazwał też Vanghara zdrajcą który próbuje go zrzucić bezprawnie z tronu.. Król nie zamierzał oddawać swojej korony nikomu i taka była prawda... Wszelkie bunty musiały zostać stłumione...
Niestety dla Nelotha, ruch Vanghara jedynie przybierał na sile. Nic nie wskazywało na to aby ilość sojuszników admirała spadała.. Wręcz przeciwnie... Cały czas rosła...
Elfy zaczęły się męczyć całą tą wojną i decyzjami podejmowanymi przez Nelotha... W końcu wielu mieszkańców nie miała na to kompletnie żadnego wpływu. Mogli jedynie obserwować jak wszystko się wali na ich oczach..
W jednym z mieszkań z Daggerfall rozmawiało na ten temat właśnie ze sobą dwoje elfów. Byli sasiadami, więc widzieli sie praktycznie codziennie. Przez okno z mieszkania widzieli maszerujących żołnierzy po ulicach.
- Ja ci mówiłem, że tak będzie... To nie ma kompletnie żadnego sensu... Na tym świecie nigdy spokoju być nie może... - rzekł jeden z nich który był gospodarzem.
- Ta... Isabella wszystkich dojedzie i pozabija... Ona i Neloth są po jednych pieniądzach... Robią co im się podoba i zabijają dla zabawy... Tym światem rządza zbrodniarze i dyktatorzy.... Szkoda że żem nie wyjechał na Abregado jak miałem ku temu czas...
Gospodarz pokiwał głową.
- Racja... Wszyscy i tak zginiemy... jak nie zaciągną nas na front to Cesarzowa sama przyjdzie i nas zabije... - rzekł - Życie nie ma sensu...
- Ech... Nie mamy na to wpływu sąsiedzie... Nic nie mozemy i tak zrobić... Weźmy sie napijmy...
- Ta... to dobry pomysł... - odparł gospodarz


Masywna flota Vanghara tymczasem zbliżała sie do Daggerfall. Admirał przesiadywał spokojnie w swojej kajucie przy stole spogladajac na mapy stolicy z dużą dokładnością. Po chwili do drzwi jego kajuty rozległo się pukanie. Admirał podniósł swój wzrok i mruknął pod nosem.
- Wejść...
W tym momencie drzwi sie otworzyły i do środka wszedł jeden z elfów należący do załogi jego okrętu. Pokłonił się..
- Admirale... Zbliżamy sie do Daggerfall.. Otrzymaliśmy informacje że Król Neloth naznaczył się mieniem zdrajcy i wyznaczył nagrodę za twoją głowę... Port został zablokowany... Jesteśmy pewni ze została tam przeniesiona artyleria....
Vanghar słysząc to oparł sie wygodnie na swoim krześle i zaśmiał sie głośno.
- Typowe... Nie oczekiwałem niczego innego od niego... Obóz Matlava tez jest już po naszej stronie, zapewne został poinformowany ze więcej nie prześlą im uzbrojenia... Wszystkie jego plany się walą więc szuka winnych...
- Jakie są twoje rozkazy sir? - zapytał zołnierz
- Dotrzemy do Daggerfall i nikt nam nie stanie na drodze... ani Neloth... ani Isabella... gdy tylko znajdziemy się w zasięgu, aktywować działa... rozpoczniemy ostrzał... zabawa się już skończyła... - odparł srogim tonem Vanghar


Tymczasem Entoma pojawiła się w Smoczymoście... To tutaj kończył się ślad magiczny pozostawiony przez jej siostrę... Prawie natychmiast gdy się tu pojawiła poczuła panujący tu smród... Gdzie tylko by nie spojrzeć leżały martwe truchła należące do wielu różnorodnych istot, niestety ich identyfikacja byłaby teraz ogromnym wyzwaniem ze względu na postęp rozkładu... Przy samej ziemi unosiła się zielonkawa mgła przepełniona toksynami... Zwykły człowiek bez wątpienia nie przetrwałby tu nawet kilka sekund... Entoma miała jednak farta gdyż takowym nie była i posiadała wrodzoną odporność na wszelkie trucizny i zarazy... Smród jednak mocno dawał jej sie we znaki...
Pokojówka podążała wolno przodem mijając trupy... Wszystko to co mówił Ibrahim się zgadzało... Po chwili zatrzymała się i spojrzała w dół.. Dostrzegła przed sobą martwe ciało szczura który emitował mroczną magią...
- Ta... Bez wątpienia dzieło demonów... - powiedziała sama do siebie Entoma. Teraz nie miała już żadnych wątpliwości...
Przez chwile rozglądała się dokładnie po okolicy szukając jakichś poszlak, ale nie znalazła nic co mogłoby jej pomóc ustalić gdzie demony zabrały jej siostrę. Zaczęła się zastanawiać jaką powinna podjąć dalszą taktykę...
W tym samym momencie zdarzyło się jednak coś niespodziewanego... Entoma usłyszała kroki który zbliżały się w jej stronę... Wolno odwróciła swoją głowę w kierunku z którego dobiegały odgłosy owych kroków. Jej oczy błysnęły... Była gotowa do ewentualnej konfrontacji... Nie obawiała się walki z demonami...
Jej zdziwienie było jednak ogromne gdy zauważyła że był to podstarzały mężczyzna w ciemnym mundurze..
Zatrzymał się kilka metrów od niej i rzucił na nia swoje spojrzenie.
- Mam zaszczyt z Panią Entomą jak mniemam? - zapytał spokojnym tonem
Entoma będąc nadal w kompletnym szoku odchyliła nieco głowe w bok. Patrzyła na niego podejrzliwie... Nigdy wcześniej nie widziała tej osoby...
- Kim jesteś?... - zapytała pokojówka spoglądając na niego
Mężczyzna pokiwał wolno głową..
- Domyślam się po co tu przybyłaś... Tak sie składa, że mogę Ci w tym pomóc... Wiem dobrze gdzie jest twoja siostra... - rzekł starszy mężczyzna i schował ręce za plecy.

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
07-March-2026 15:55:40
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1974
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Monitor w sali zebrań przestał po chwili nadawać... Zebrani na miejscu arystokraci nie mieli już podglądu na to co się działo w laboratorium... Każdy z nich jednak miał świadomość, że Szefowa dokonała swego... Zrobiła to co mówiła.... Jej plan się realizował... Amon został wskrzeszony i powrócił do świata żywych... Każdy z nich przypuszczał, że od teraz nie Szefowa a on sam bedzie sprawował od teraz tu kontrolę...Arystokraci mieli co do tego pewne obawy... Część z nich, w szczególności ta starsza pamietała wyraźnie jak wyglądał świat kiedy Amon sprawował kontrolę... Żaden z nich nie miał pewności jakie tym razem motywy i plany beda kierować Amonem.... Dla nich liczyło sie jednak tylko jedno... Ukaranie Isabelli za bezprawne działania względem ich firm i monopolizacje całego rynku dla Carraboth Holdingu... Wierzy w to że z pomocą Szefowej, a teraz z Amona uda im sie osiągnąć ten cel... Oczywiście każdy z zebranych miał z tyłu głowy też własne motywy jednak nie dzielił się nimi z innymi publicznie... Było to jak najbardziej zrozumiałe...


Po całej niespodziewanej sytuacji która miała miejsce w wnętrzu jaskini na Corvnis, Wojna i Śmierć zostali zmuszeni do odwrotu... Obje wiedzieli ze muszą podjąć inne decyzje gdyż teraz po stracie zakładnika, pierwotny plan Śmierci legł w gruzach...
Po kilku chwilach na miejscu pojawił się również Zaraza który nie ukrywał swojego rozgoryczenia. Rzucił wściekle spojrzenie na oba pozostałe demony.
- Co wy do cholery wyrabiacie?! Co to miało być?! - ryknął Zaraza uderzając swoim kosturem w ziemie
Śmierć syknął gniewnie.
- Nie było cię tam... Nie zrozumiesz.. - odparł mrocznym tonem
- Wciąż.... Kim był ten człowiek? Nigdy nie wyczułem czegoś tak potężnego... - wtrącił Wojna kiwając głową
- To nie był człowiek... Żadna ludzka istota nie byłaby w stanie posiadać tyle mocy... - odparł Śmierć.
- Wystarczy.... Straciliśmy zakładnika.. Mam chociaż nadzieje że zdołałeś wejść do jej umysłu i dowiedzieć się czegoś przydatnego... - rzekł Zaraza spoglądajac na Śmierć
- Tak... To co sie wydarzyło w żadnym stopniu nie krzyżuje naszego planu... Możemy kontynuować... Nie musisz sie o nic martwić - rzekł Śmierć
Zaraza mruknął pod nosem i aktywował swój wizier
- Dość czekania... Wojna... twój cały projekt z elfami niebawem legnie w gruzach... Pora zakończyć ten nonsens... Isabella ma cierpieć...
Wojna pokiwał ponownie wolno głową... Wiedział co ma robić...


Tymczasem w Dalthei...
Ignathir od dłuższego czasu przebywał w swojej komnacie przeglądając księgi... Nie śledził sytuacji w Magicznym Wymiarze... Nie miał ku temu większego powodu. Jego umysł był poki co pochłonięty wymiarem Altary oraz sytuacją jaka tam panowała... Liczył na to, że Ptolemy już niebawem przekaże mu jakieś dobre wieści wynikające z jego misji...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-March-2026 11:52:18 przez Ravcore.)
07-March-2026 21:46:15
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1975
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella pokiwała głową...
- Odpocznij jeszcze Zakiro.. niebawem wyruszę, a Ciebie wezmę wraz ze sobą.. zobaczysz jak kończę tą wojnę.. zobaczysz jak raz na zawsze kończę ten problem i miażdżę te elfy.. zobaczysz jak Neloth będzie się przede mną turlał i całował moje stopy... - przemówiła Isabella
Zakira pokiwała wolno głową mrużąc oczy... uśmiechnęła się..
Isabella odeszła po chwili kawałek... przemówiła telepatycznie do Sisyphusa...
- Sisyphusie.. witaj.. czy wszystko w porządku?
Czarny Rycerz westchnął słysząc w głowie słowa Cesarzowej... dalej był załamany...
- Ależ oczywiście Isabello.. w twojej rezydencji mam spokój, samotność, ciszę... flaszkę.. niczego mi nie brakuje... - przemówił Czarny Rycerz siedząc w fotelu.. cięzko mu było wstać gdy juz zasiadł.. wcześniej leżał... teraz jednak zdołał usiąść i sięgnąć po flaszkę.. jego rany się stopniowo regenerowały.. on zerkał raz po raz na swoją zbroję leżącą w rogu pokoju... całą w dziurach i zniszczoną.. nie mógł znieść tego widoku.. nie kwapił się nawet do jej naprawy... był nadal załamany... wziął łyka trunku...
Isabella słysząc jego ton głosu westchnęła.. wiedziała że jest załamany... że potrzebuje jeszcze czasu... pokręciła głową... Entoma zniszczyła jej sojusznika.. przez Entomę Bractwo nie wzięło nawet na chwilę udziału w wojnie.. pokręciła głową.. przez Entomę..
Isabella zastanawiała się czy nie wysłać czasem Varrana na front.. wraz ze sobą.. chociaż ten zapewne nie będzie chętny.. nie zamierzała nawet do niego podchodzić.. i tak miał ją gdzieś już od dawna.. zmrużyła oczy.. wkurzało ją to że istoty z Dalthei tak się zachowują..



Wojska gromadziły się cicho w okolicach Halkret jakiś czas... Cassahs wydał już odpowiednie rozkazy... różnorodne istoty z Legionów zaraz miały zaatakować w celu wyzwolenia miasta i pozbycia się z niego elfów które napadły i w nim pozostały...
- Wezyrze! Wszystko gotowe... nasze oddziały po cichu przybyły... zrobiliśmy wszystko po cichu aby nie mogli nas dojrzeć.. tak jak Ci zależało Wezyrze.. abyśmy mogli zaatakować z kilku stron.. nie niszcząc jeszcze bardziej i tak już spustoszonego miasta Cesarzowej.. - przemawiał jeden z przybyłych Generałów
Cassahs pokiwał głową.. zerknął na Siaela i JR'a... po chwili kaszlnął i chrząknął... jego oddech zaświszczał...
- DO ATAKU! ODZYSKAJCIE HALKRET, MIASTO CESARZOWEJ! - wrzasnął po chwili Cassahs wydając rozkaz... wojska cesarskie zadudniły... Legiony zaczęły się wyłaniać... teraz byli już widoczni.. bowiem zaatakowali.. ruszyli z ogromną siłą i impetem aby jak najszybciej odbić miasto... natychmiast uderzono znienacka, z wielu stron...
Siael i JR od razu teleportowali się i dołączyli w centrum do walk, nie zamierzali próżnować... ruszono z ogromną siłą.. za Cesarzową...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
08-March-2026 17:21:35
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1976
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Entoma słysząc te zaskakujące słowa tajemniczego mężczyzny podeszła do niego bliżej.. Stanęła naprzeciw niego i popatrzyła mu prosto w oczy.
- Skąd wiesz o mojej siostrze? Skąd wiedziałeś że jej szukam i ze tutaj jestem?
Tajemniczy mężczyzna słysząc to pogładził się po swojej brodzie i rozejrzał się po okolicy. Kiwnał lekko głowa.
- To w rzeczy samej bardzo trafne pytania... - rzekł spokojnym tonem - Na wszystkie z wielką chęcią odpowiem... ale pierw pragnąłbym abyś ze mną się udała w pewne miejsce...
- Co masz na myśli? - zapytała Entoma
- Coż... Mówiąc wprost udało mi sie uratować twoją siostrę z rak demonów... Aktualnie przebywa w mojej rezydencji... Dochodzi do siebie... Słyszałem przez przypadek jak wypowiada twoje imię w śnie... uznałem, że udam się na poszukiwania...
Entoma spoglądała cały czas na mężczyznę w wielkim zdumieniu... Nie rozumiała jakim cudem ten zdołał uratować Lupus z rąk demonów... Mniejsza o to.... Jakim cudem wiedział że ten incydent miał w ogóle miejsce.. Jak namierzył Lupus gdy ona sama nie była w stanie tego zrobić?
- Kim.... Kim ty jesteś?..... - zapytała ponownie Entoma bedąc w szoku


Walki w Halkret rozpoczęły sie na dobre... Miasto juz po wcześniejszym ataku było kompletnie zniszczone... Ilość wojsk elfów tu stacjonujących była niewielka gdyż samo miasto nie miała dla nich większej wartości... Nie zamieniało to faktu jednak, że gdy tylko zobaczyli legiony cesarskie ruszyli do ofensywy...
Elfy szybko otoczyły Winchestera który się tu pojawił i obaliły go na ziemię... Pokonanie wezyra nie stanowiło dla nich większego problemu, był słabszy niż oczekiwali...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
08-March-2026 19:21:58
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1977
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Kur*a! Zostawcie mnie! - ryknął JR.. czuł że został obalony i jest trzymany...
Po chwili w okolicy tego ekscesu momentalnie pojawili się potężni gwardziści cesarscy w towarzystwie Siaela... Wezyr dostrzegł że obalono JR'a...
- Łajdackie elfy! PUSZCZAĆ GO! - ryknął potwornym tonem Siael
Gwardziści dobyli broni... zaczęli kroczyć w kierunku elfów...


Zakira pokiwała głową..
- Dobrze Pani.. przygotuję się i będę czekała.. - powiedziała wampirzyca, a po chwili ukłoniła się i wolno opuściła salę tronową zmierzając ponownie do komnaty w której to pozostawił ją Cassahs...
Isabella pokręciła głową po rozmowie z Sisyphusem.. martwił ją jego stan... westchnęła... chwyciła dłonią głowę i zaczęła intensywnie myśleć o wszystkim i o wszystkich.. o problemach które wystąpiły.. wiedziała że koniecznie musi kilka rzeczy naprawić... zaczęła szybciej oddychać..
- Teraz.. teraz ukojeniem byłoby.. spotkanie z Ignathirem... Ignathirze... - jęknęła cicho na głos sama do siebie - Tak bardzo pragnęłabym usłyszeć twój głos.. - jęknęła... wiedziała że nawet słowo od arcymaga byłoby dla niej niesamowitym zastrzykiem mocy... westchnęła...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
08-March-2026 21:09:27
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1978
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Elfi wojownicy widząc Siaela i gwardzistów syknęli gniewnie... zakręcili mieczami w dłoni... Jeden z nich kopnął Winchestera z całej siły w głowę nokautując go na miejscu... Po chwili ruszyli pędem w stronę Siaela... Ich miecze zderzyły się z orężami gwardzistów... Ponownie zrobił sie ogromny chaos... Żaden z nich nie odpuszczał...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
08-March-2026 21:26:58
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1979
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Gwardziści toczyli bój z elfami.. odpierali ich ciosy.. atakowali brutalnie... z drugiej strony atakowali już czarodzieje miażdżąc elfickich wojowników...
- NIE OSZCZĘDZAĆ ICH! - krzyknął Siael i momentalnie obalił dwa elfy na ziemię.. te leżały twarzami do siebie... Siael kucnął przy nich...
- I co psy.. gryziecie piach.. przyjemnie, hm? Obraziliście Cesarzową.. zdychajcie.. - syknął.. po chwili zamachnął mieczem i odrąbał łeb pierwszemu wykonując egzekucję, jego głowa sie odrąbała a krew trysnęła na twarz jego kolegi który leżał obok..
Siael pokiwał głową.. po chwili odrąbał łeb drugiemu...
Natomiast za plecami elfów którzy obalili JR'a pojawił się sam Cassahs.. uniósł swe dłonie a elfy poczuły kolosalny ból w kolanach... ich nogi się ugięły.. moc Cassahsa połamała im nogi... padli na glebę tuż przed Gwardzistami...
Inni legioniści i czarodzieje atakowali elfy z każdej strony...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
08-March-2026 21:38:07
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1980
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Elfy wściekle atakowały dalej walcząc z żołnierzami... Po kilkunastu minutach jednak nad polem walki pojawiły się ciemne chmury...
W samym centrum miasta niespodziewanie pojawił się Demon Wojna... Jego mroczna aura zalała całe miasto.. Elfy natychmiast zaprzestały walki i się cofneły widząc Wojnę.. Żołnierze pogrążyli sie w strachu... Demon bez słowa rzucił spojrzenie na legiony Cesarskie... popatrzył na wezyrów... Wziął głeboki oddech... Jego oczy błysneły krwistą czerwienią... Wyciągnął za pleców swój topór gotowy do masakry...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-March-2026 21:54:37 przez Ravcore.)
08-March-2026 21:51:25
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości