Ravcore
☆ Rysownik ☆
     
Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze: RozowyOrangutan
Odznaczenia:
(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
|
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil syknął pod nosem... Jego oczy błysnęły ponownie blaskiem wiecznego Ognia
- Wydaje Ci sie, że naprawisz to wszystko w parę dni i wszyscy zapomną o tym co zrobiłaś?! W JAKIM TY ŚWIECIE ŻYJESZ?! - powiedział Nihil - Starsze pokolenia nadal pamiętają wyraźnie rządy Cecili, Malacatha i Amona... pamiętają doskonale co robili i co doprowadziło do ich upadku... ludność w głównej mierze ma tendencje do zapamiętywania władców za te momenty za które ich nienawidzili, za to co uczynili źle... Nawet po ich śmierci nadal są przeklinani... A ty właśnie zrobiłaś dokładnie to samo, tylko na skalę większą niż całą trójka razem wzięta... Doprowadziłaś do kompletnego chaosu i wojny której skutki odczuwają wszyscy w całej krainie... Myślisz że ktokolwiek o tym zapomni?! To co uczyniłaś bedzie za tobą chodzić latami...Wszyscy bedą ci to wypominać... Wizerunek idealnej władczyni który miałaś do tej pory nie zdołasz nigdy już odbudować... MASZ KREW NA REKACH ISABELLO... Twoja arogancja doprowadziło do tego... Sama wybrałaś sobie ten los... Sama strzeliłaś sobie w kolano...
- TROPIŁAŚ JE? W jaki sposób dokładnie? Kogo wysłałaś na poszukiwania? NIE ZROBIŁAŚ NIC...POMIMO IŻ MIAŁAŚ NA TO OGROM CZASU... Wiedziałas ze demony są zagrozeniem, ze mogą zaatakować... ale pomimo tego zignorowałaś je i zdecydowałaś sobie zaatakować naród Elfów i Nelotha.. Pozwoliłaś demonom aby robiły co chciały i rosły w siłę A TERAZ MASZ TEGO KONSEKWENCJE.. Plaga i śmierć szerzy się po całym kontynencie, dziesiątki miast zniszczonych, miliony niewinnych ludzi martwych.. OCKNIJ SIE ISABELLO DO CHOLERY... Przestań fantazjować i ignorować zagrożenia... Wszyscy teraz cierpią przez twoją głupotę i lekkomyślność... Przez ponad dwadzieścia lat nie było żadnych problemów, a teraz nie wiem co Ci strzeliło do głowy... Dobrze wiem, że władza potrafi zmienić ludzi... Tak było w przypadku Cecili.. tak było w przypadku Amona... ale ty? Naprawdę ty także dałaś się jej pochłonąć? Czy tobie też zamydliła oczy?
Nihil pokręcił głową... Był niezwykle zawiedziony Isabellą.. Nie potrafił zrozumieć jak Isabella mogła doprowadzić do takiego chaosu... jak mogła tak zaniedbać swoje obowiązki... Obrócił sie do niej tyłem i ponownie schował ręce za plecy
- Przyrzekałem dawno temu... przyrzekałem Krillowi i Raughnowi otrzymując stanowisko Wodza, że jesli kiedykolwiek zwątpię w twój osąd... w prawowitość i sprawiedliwość twojej władzy.. jesli kiedykolwiek zejdziesz z właściwej ścieżki którą zaczęłaś podążać i staniesz się jak twoi poprzednicy.. TO CIĘ POWSTRZYMAM... OSOBISCIE... - powiedział mocnym i mrocznym tonem Nihil - Nie każ mi tego robić... nie kaź mi w Ciebie wątpić Isabello...
Tymczasem w poblizu rezydencji Nihila pojawiła się Bellatrix... Nie byłą zbytnio pewna że powinna się mieszać, ale pamiętała wyraźnie że Nihil wcześniej mówił jej że gdy dojdzie do rozmowy z Isabellą to bedzie w niej uczestniczyła... No przynajmniej takie były zamierzenia nim doszło do ataku demona... Ta sytuacja musiała wpłynąć na to ze decyzja Nihila sie ostatecznie zmieniła... Nie miała mu jednak tego za złe... Rozumiała po części jego decyzje...
Gdy znalazła się przy bramie dostrzegła Zakirę która stałą pod drzwiami... Wyglądała na mocno zestresowaną.. Bellatrix mruknęła pod nosem nieco zdziwiona.. Podeszła bliżej wampirzycy..
- Ty jesteś tą wezyrką od Isabelli prawda? - zapytała Bellatrix i skrzyżowała ręce. Obie nie rozmawiały jeszcze nigdy wcześniej ze sobą... - Cesarzowa jest w środku jak mniemam?
Entoma obróciła lekko swoją głowę i popatrzyła ponownie na Galthrana.. Położyła ponownie rękaw na jego policzku i pogładziła go lekko
- Przekonamy się co przyniesie przyszłość... Na razie odpocznij... Jesteś zmęczony... - powiedziała Entoma - Będę tutaj przy tobie... nawet gdy sie obudzisz... nie musisz sie obawiać...
Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.
MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-October-2026 15:39:47 przez Ravcore.)
|
|
| Oceny: | |
| 18-October-2026 15:39:36 |
|
DevilxShadow
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
      
Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
371
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze: DevilxShadow
Odznaczenia:
(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
|
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella słuchała wszystkiego co mówił Nihil... bardzo uważnie... niezmiennie była na swoich kolanach, nie zmieniła pozycji.. w tej rozmowie kompletnie uniżyła się i uległa nieumarłemu dowódcy... wiedziała że przekroczyła wszelkie granice, że wściekłość Nihila jest gigantyczna... sam powiedział o tym że jest w stanie ją... powstrzymać... przełykała ślinę i płakała... nie hamowała emocji... niczego nie kryła... jej głowa pulsowała, wszystko wirowało w jej umyśle... myśli wprost rozrywały jej głowę i umysł... wszystkie stresy, tragedie, błędy, pomyłki, katastrofy... wszystko ją miażdżyło psychicznie... Isabella klęczała pokornie, ulegle i bezbronnie na kolanach przed Nihilem zerkając na jego sylwetkę... jej łzy bardzo mocno kapały na podłogę...
- Nihilu.. przepraszam cię.. - jęknęła z ogromną pokorą... Isabella wcześniej jeszcze nigdy nie klęczała.. czy teraz będzie znacznie częściej na swych kolankach?.. jej umysł rodził myśli.. bardzo straszne... jej głowa mocno ją bolała...
- MAsz rację.. mam krew na rękach... jestem tym faktem załamana... wymknęło mi się wszystko spod mojej kontroli którą budowałam sobie kilkanaście, kilkadziesiąt lat... przepraszam ciebie.. wszystkich.. siebie... zgubiłam się.. straciłam z oczu latarnię i blask do którego zawsze podążałam.. wpadłam w ciemną uliczkę.. przepraszam.. - jęczała... wszystko ją martwiło.. plaga, demony, elfy, wojna, krew, chaos, głos w głowie który ją miażdżył.. wszystko..
- Nihilu.. jeśli ktoś ma mnie powstrzymać... pragnę abyś był to ty.. - jęczała unosząc głowę i patrząc na jego sylwetkę, jej twarz była kompletnie mokra od łez... całkowicie...
- Nigdy... nie chciałam abyś we mnie wątpił... nigdy nie sądziłam że kiedykolwiek dam ci powód abyś we mnie zwątpił.. przepraszam cię.. jest mi potwornie wstyd i żal.. - jęczała płacząc - Byłam ostatnio taka.. taka głupia... naiwna... nie poznaję samej siebie.. - płakała klęcząc przed Nihilem.. uderzyła się w głowę z otwartej dłoni... uderzyła się lekko w policzek z liścia.. jej piękny policzek lekko się zaczerwienił.. płakała...
- Cierpię... cierpię od wszystkiego co ostatnio zrobiłam.. płacę dzień i noc za wszystko.. przeżywam katastrofę.. mój HOLDING... mój WIEŻOWIEC.. najwyższy, najwspanialszy budynek w dziejach historii... RUNĄŁ... LEŻY W ZGLISZCZACH... ZNISZCZYLI MI GO... - zwiększyła ton głosu i zaczęła wręcz szaleńczo piszczeć mówiąc o tym - ZAWALIŁ SIĘ Z OGROMNYM HUKIEM PRZYKRYWAJĄC PYŁEM POŁOWĘ MOJEJ STOLICY... - piszczała płacząc
- A teraz TU... Dohl De Lokke... jedno z moich najukochańszych miejsc... MOJA REZYDENCJA TU... mój PIERWSZY DOM od czasu śmierci reszty mojej rodziny... moje miejsce.. rezydencja.. nostalgiczne i pełne wspomnień miejsce.. TAKŻE LEŻY W GRUZACH... tak samo jak Dohl De Lokke które bardzo ucierpiało... ten widok mnie niszczy... nigdy tego nie chciałam.. nawet nie wiesz jaki żal i potworny smutek czuję.. - piszczała do Nihila
Isabella znowu uderzyła się w głowę i lekko w policzek.. uderzyła się..
- Nihil.. zasłużyłam na kary.. najgorsze... wszelkie... zrób mi co tylko zechcesz... zrób co tylko wymyślisz.. - piszczała płacząc - Daj mi najgorsze z możliwych kar.. - jęczała
- Nihilu... ja.. błagam cię.. wszystko.. zapłacę... odbuduję Dohl De Lokke.. to moje drugie miejsce na tym świecie.. kocham je całkowicie... to wszystko przeze mnie... zapłacę za każdą najmniejszą cegłę.. pokryję wszystkie koszta odbudowy i remontów i napraw... ja za wszystko zapłacę.. oddam ponad połowę mojego majątku na tutejszy teren... - jęczała płacząc bardzo mocno...
Zakira drżała.. stała wręcz skulona... była ogarnięta kolosalnym szokiem... dopiero po chwili dostrzegła samą Bellatrix i usłyszała jej słowa... aż otworzyła usta i wytrzeszczyła oczy... w tym momencie Zakira pochyliła głowę... nawet przed Bellatrix nie tylko przed Nihilem... chciała się tu dzisiaj pokazać z jak najbardziej pokornej strony.. Nie chciała tu nikomu podpaść zwłaszcza ze miała zakaz tutaj wstępu.. a to przecież tutejsza Pani Generał.. Zakira słyszała o niej.. chciala bardzo przecież z nią pomówić jeszcze nim dostała zakaz.. a teraz ta jest tuż przy niej.. i w końcu z nią porozmawia.. z Bellatrix...
- Oooch.. ojjj taak.. - jęknęła Zakira szybko ocierając oczy dłonią i palcami i klepiac sie lekko w policzki ogarniając się...
- Tak.. ja jestem Zakira.. najmłodsza z Wezyrów Cesarzowej... - jęknęła Zakira odpowiadając a po chwili pokiwała głową - Tak.. zgadza się.. Nihil... to znaczy Dowódca Nihil... wziął tylko ją do środka... - jęknęła
Galthran mruknął niesamowicie spokojny i szczęśliwy... czuł się wspaniale...
- Dziękuję ci Entomo.. za twoje słowa... za wszystko... za to że będziesz gdy się obudzę... to... ja.. nigdy nie przypuszczałem że spotka mnie tak czyste i ogromne szczęście.. - mruknął - Entomo.. kocham twoje rękawy... to jak mnie nimi gładzisz.. - odparł delikatnym tonem i sam także musnął dłonią nóżkę Entomy... lekko ją pogładził... czuł zmęczenie.. czuł że powoli usypia będąc tak blisko przy Entomie... czuł się najlepiej w świecie.. nie wiedział czy powinien przytulać się jakoś do Entomy..czy ta sobie tego życzy... mimo wszystko to że była obok także mu wystarczało absolutnie..
![[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]](https://i.imgur.com/5ZxkCR0.gif)
☠ Hi there my dear! Turn back! Turn back... ☠
♛♛♛
|
|
| Oceny: | |
| 18-October-2026 20:44:24 |
|