Jesteś gościem. Załóż konto lub zaloguj się, aby pisać na forum MineFox.


Oficjalne forum społeczności MineFox

MineFox.pl - Minecraft 1.21+

Aktualności, pomoc, rekrutacje i wydarzenia naszej aktywnej społeczności.

Discord MineFoxRanking serwerów
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2431
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil przeszedł przez otwarta bramę do swojej posesji... Zatrzymał się dopiero przed samymi drzwiami do rezydencji... W pobliżu nie było nikogo.. żadnych strażników... Jedną ręką chwycił za klamkę i katem oka spojrzał na obie kobiety..
- Zakira... zostajesz na zewnątrz... - rzekł mocnym i twardym tonem po czym wskazał palcem na Isabelle - A ty... Ty idziesz ze mną...
Po tych słowach odwrócił sie z powrotem, otworzył drzwi i wszedł do środka nie czekając na ich odpowiedź.


Entoma nie odpowiedziała.. Mruknęła cicho po czym spojrzała w dół na podłogę.. Schyliła sie nieco i podniosła z niej swoją bieliznę która wcześniej zdjął jej Galthran... Trzymała ją w swoim rękawie przez chwile po czym popatrzyła z powrotem na Galthrana... Podała mu ją do ręki..
- Jeżeli chcesz, to możesz sobie ją wziąć.. na pamiątkę... Potem i tak ubiorę nową... - powiedziała Entoma i zachichotała lekko pod nosem.

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
16-October-2026 00:42:04
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Online
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
371
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2432
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella przełknęła ślinę.. poczuła dreszcze na całym ciele.. wzdrygnęła się.. u Zakiry nastąpiła ta sama reakcja.. dodatkowo młoda wampirzyca wprost zamarła w miejscu po wypowiedzianych przez Nihila słowach.. jej oczy były szeroko otwarte... była ogarnięta dużym szokiem... po kilkunastu sekundach obróciła lekko głowę do Isabelli....
- Pani.... jjjaa... - jęknęła trzęsąc się lekko i dygocząc...
Isabella jęknęła i westchnęła... w ich obu kolosalne emocje narastały... uległość.. pokora.. posłuszeństwo.. podniecenie... szybki oddech.. zawroty w głowach.. kolosalne mieszanki emocji.. zarówno u Isabelli jak i Zakiry... Cesarzowa spoglądała na młodą wampirzycę..
- Cóż..... nie wiem czemu tak... powiedział.. ale... Zakiro.. musimy robić co mówi... zaczekaj więc tu.. może to i lepiej.. Zakiro... postój sobie tu.. spokojnie... uspokój się... postaraj się okiełznać... widzę w jak dużych emocjach i stresie jesteś.. wybacz że cię tu wzięłam... ale... nie spodziewałam się ujrzeć takich.. obrazków.. - jęczała Isabella
Zakira wytrzeszczyła oczy.. jęknęła głośno...
- Nnnnieee... ależ nie.. Pani... to dobrze... że mnie wzięłaś.. jaa... ale ja... lubię... to znaczy.. ech.. dobrze... ja zaczekam tutaj.... - jęknęła... zakochała się w Abregado... Dohl De Lokke.. chciała tu być... ale nic nie gadała Isabelli.. o karach i zakazach...
Obie były w KOLOSALNYCH emocjach.. Isabella przełknęła ślinę po jej słowach.. pokiwała wolno głową a po chwili ruszyła... wolno... za Nihilem... do środka.... Isabella przekroczyła próg jego rezydencji... nie wiedziała co ją tutaj czeka.. bała się... Nihil mógł wyczuć w niej po raz pierwszy tak duży strach.. przymknęła za sobą drzwi... bardzo się bała...


Galthran mruknął w ekstazie.. uśmiechnął się szeroko na słowa Entomy... spojrzał na jej bieliznę którą mu podarowała... trzymał ją w dłoni... pokiwał głową..
- Dziękuję Entomo... zachowam je.. tylko dla siebie.. - powiedział aksamitnie ściskając jej bieliznę w swej dłoni.. po chwili nachylił się i pocałował kawałek szaty Entomy... na znak szacunku i podziękowania...
- Najdroższa.. wejdźmy zatem do łóżka... marzę o tym aby odpocząć.. u twego boku... - mruknął aksamitnie.. był niezwykle uradowany że Entoma pójdzie z nim spać bez bielizny.. że jej nie założyła na siebie.. on zamierzał spać nago tak jak też teraz był razem z nią.. wpatrywał się w Entomę.. pogładził lekko jej nogę...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
☠ Hi there my dear! Turn back! Turn back... ☠
♛♛♛
16-October-2026 01:19:39
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2433
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil czekał już na Isabelle w salonie.. Stał w milczeniu...Był odwrócony plecami... z rękami złączonymi za plecami.. Jego jedna ręka trzęsła się nerwowo.. Jego oddech był głeboki i wyraźnie słyszalny... Czekał aż Isabella podejdzie...


Entoma spoglądała przez moment na Galthrana... na jego klatę i twarz... Zamyślała się... To co tutaj poczuła razem z nim... To jak po tym poczuła się lepiej... Zastanawiało ją to czy zadziałałoby to w przypadku Lupus... Dosyć szybko jednak te myśli odrzuciła z głowy... Przypadek jej siostry był zupełnie inny niż jej.. Entoma była wykończona od otrzymanych ran i pojedynku z demonem... Lupus natomiast cierpiała na tle umysłowym... trauma wyniszczała ja od środka stopniowo... Westchnęła głęboko... Miała ogromna nadzieje że Solussa miała rację i Sisyphus zdoła jej pomóc na czas... W przeciwnym razie sytuacja stanie się fatalna...
Galthran dostrzegł, że Entoma na jakiś czas pogrążyła sie w myślach.. Nim jednak zdołał cokolwiek powiedzieć ta pokręciła głową..
- Wybacz... zamyśliłam się na chwile... - powiedziała po czym przysiadła na łóżku obok Galthrana.. Pochyliła lekko swoją głowę w bok i spojrzała mu prosto w oczy - Wiesz... ja wcale nie potrzebuje snu... Zazwyczaj wystarczała mi medytacja.. Ale... tym razem zrobię ten wyjątek... W końcu... od teraz jesteśmy oficjalnie razem...
Po tych słowach położyła się na łóżku i oparła swoją głowę o poduszkę.. Następnie lekko pacnęła swoim rękawem o materac dając sygnał Galthranowi aby położył się obok niej.
- Tylko nie próbuj robic niczego zabawnego... - powiedziała po chwili Entoma trochę mocniejszym tonem - Dziś robię dla ciebie ten wyjątek... Lepiej bądź wdzięczny...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
16-October-2026 23:12:50
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Online
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
371
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2434
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella przez chwilę stała oparta plecami o drzwi wejściowe do rezydencji Nihila po tym jak je zamknęła... oddychała mocno.. bardzo szybko... Zakira została na zewnątrz.. Isabella wiedziała że jest samiutka.. z Nihilem tutaj.. że zaraz stanie przy nim.. wirowało jej w głowie... czuła ogromny stres i niepokój.. kompletnie nie wiedziała co ją czeka...
W tej chwili Cesarzowa wolno... wolniutko.. ruszyła przed siebie.. Nihil w tej chwili od razu usłyszał przepiękny wręcz stukot jej wspaniałych idealnych szpilek.. doprawdy miała teraz na sobie iście wspaniałe szpileczki.. słyszał jej kroki.. szła wolno.. kręciło jej się w głowie.. zbliżała się do Nihila z każdym krokiem.. zakręciło się w głowie Isabelli.. zachwiała się na nogach i omal nie wywróciła.. jednak przeszła dalej i była już w salonie... dostrzegała Nihila... miał rece za plecami... o dziwo jedna jego ręka się trzęsła nerwowo.. nie wiedziała co to znaczy, nigdy tego nie widziała... Isabella słyszała jego oddech... czego wcześniej też raczej nie doświadczyła.. naprawdę przełknęła ślinę i wytrzeszczała oczy... była w stresie wręcz kolosalnym... bała się.. i to naprawdę serio mocno... aura Nihila ją przyćmiewała...
Isabella podeszła... wolno... do Nihila... bała się cokolwiek powiedzieć... nie chciała go w żaden.. absolutnie żaden sposób chociażby leciutko wkurzyć..... przełknęła mocno ślinę.. oddychała... szybko..



Galthran uśmiechnął się... po wszystkich słowach Entomy.. doprawdy to było faktem... został oficjalnie... partnerem Entomy... to był najwspanialszy dzień w jego żywocie... jego Pani.. jego Bogini... jego wspaniała Entoma... poczuła także i coś do niego... to wybiło jego radość na najwyższe możliwe wyżyny... to wszystko o czym rozmawiali... o uczuciach, o propozycjach Entomy... miał ogromną nadzieję.. że jej Pan.. zgodzi się na to co Entoma mu przedstawi.. Galthrana wierność Entomie bowiem nie miała już absolutnie żadnych granic.. była czysta i największa z możliwych.. Czarny Rycerz pokiwał po chwili wolno głową... przeszedł wolno po łóżku, a po chwili położył się na plecach obok Entomy tak jak mu to umożliwiła.. tak jak pacnęła swym rękawem... Galthran był nadzwyczaj szczęśliwy... zaznał uczuć i emocji tak potężnych jakich nigdy nie czuł.. przy Entomie.. tylko przy niej... w tej chwili popatrzył wolno na swoją ukochaną..
- Entomo... ja... znam granice... znam wszelkie granice.. nie obawiaj się.. nigdy nie przekroczę żadnej... - odparł wolno
- Entomo.. mam umiar... wiedz to.. umiem panować nad sobą.. bądź spokojna.. - mruknął delikatnym tonem.. spoglądał na swoją ukochaną..
- Jestem ci wdzięczny.. ogromnie... najbardziej.. to będzie wspaniałe móc spać z tobą.. w jednym łóżku... będzie cudownie.. mam nadzieję że kiedyś jeszcze być moze tego zaznam.. - odarł wolno patrząc na Entomę - Hmm? Entomo.. zabawnego?... cóż zabawnego mógłbym robić.. - mruknął...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
☠ Hi there my dear! Turn back! Turn back... ☠
♛♛♛
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-October-2026 00:11:35 przez DevilxShadow.)
17-October-2026 00:11:22
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2435
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Gdy Isabella podeszła bliżej, Nihil wzdrygnął sie nieco... Jego ręka przestała sie poruszać.. Nie ruszył sie z miejsca ani nie odwrócił sie do niej twarzą.. Jego wzrok wpatrywał sie w podogę..
- Wywołałaś wojnę... Doprowadziłaś do globalnego kryzysu... Miliony osób zginęło.. Poświęciłaś swoich wezyrów.. - zaczął bardzo mrocznym tonem Nihil - Poświęciłaś ich życia... wysłałaś ich na pewną śmierć aby zrealizowali twoją chorą zachciankę... Kompletnie nie przygotowani.. kompletnie nie gotowi do walki... Zero doświadczenia.. zero udziału w rzeczywistych konfliktach.... Oczekiwałaś, że zwyciężą nad elfami bez jakiejkolwiek taktyki? Myślałaś, że zwykła siła twojego wojska bedzie w stanie stłamsić w błyskawicznym czasie lata doświadczenia bojowego dysponowanego przez armie elfów.. Zapomniałaś tak szybko że ich nacja walczyła z groźniejszymi przeciwnikami gdy ciebie jeszcze nie było nawet na świecie? Myślałaś że złożą przed tobą broń?
W tym momencie głowa Nihila lekko uniosła się w górę..
- Za kogo ty się uważasz Isabello? Zapomniałaś jaki cel wyznaczył Ci Ignathir? Dlaczego dał koronę tobie a nie Harkonowi? Zapomniałaś jakie zadanie Ci wyznaczył? - powiedział mocniejszym tonem - Ignathir widział w tobie ogromny potencjał... Zawsze byłaś inna od swojej babki i matki... Podążałaś inną drogą... Dlatego osiągnęłaś sukces... Dlatego każdy Ci zaufał.. ale.... najwyraźniej zdecydowałaś się teraz zrobić nagły zwrot... zejść z drogi którą podążałaś i pójść w ślady swoich poprzedników...
Nagle Nihil odwrócił sie i w błyskawicznym tempie pochwycił Isabelle za gardło i wbił ja z impetem w ściane robiąc w niej wgłębienie. Isabella wytrzeszczyła oczy.. Poczuła ogromny ból.. nie mogła oddychac.. nie mogła sie wyrwać... Nihil ja dusił swoją potężną siłą..
- CZY TY MASZ W OGÓLE POJĘCIE O KONSEKWENCJACH SWOJEGO.. IDIOTYCZNEGO WYSTĘPKU?! - ryknął Nihil z ogromną wściekłością ściskając jej gardło coraz mocniej. Isabella wierzgała nogami w powietrzu.. Nie mogła nic zrobić - IGNATHIR DAŁ CI JEDNO ZADANIE... JEDNO... A TY ZDECYDOWAŁAŚ SIĘ TO WSZYSTKO SPIEPRZYĆ W JEDEN DZIEŃ!!
- Ostrzegałem cię, odradzałem, ale ty miałaś gdzieś moje zdanie... Teraz cała kraina jest w rozsypce przez twoją AROGANCJĘ I GŁUPOTĘ... Dziesiątki miast sa w gruzach.. ludzie bez dachu nad głową, stracili swoich bliskich... Plaga pochłania kolejne tereny i zbiera żniwo... CO TY DO CHOLERY WYPRAWIASZ ISABELLO!?
- Nie raczyłaś nawet mi powiedzieć o demonach które robiły co chciały przez ten cały czas!... Nie zrobiłaś nic aby je powstrzymać... Wolałaś za to dolać oliwy do ognia i wywołałaś sobie wojenkę... Dohl de Lokke zostało zniszczone przez jednego z nich...
Po tych słowach puścił Isabelle a ta upadła na ziemię dysząc i sapiąc próbując złapać oddech..
- Myślałem, że nigdy więcej nie nadejdzie taki dzień.... Myślałem że teraz gdy ty będziesz władczynią w końcu nadejdzie spokój... Najwyraźniej jednak sie myliłem... wystarczyło jedynie 20 lat abym się o tym przekonał... Zawiodłaś mnie... Zawiodłaś Ignathira... i zawiodłaś samą siebie... Nie jesteś tą samą Isabellą której Krill nakładał koronę na głowę... Jesteś kimś zupełnie innym... Nie poznaję Cię... Zmieniłaś się... - rzekł spoglądając na nią z góry z obrzydzeniem i gniewem


Entoma mruknęła lekko spoglądając na twarz Galthrana.
- No wiesz... Pamiętam nasze pierwsze spotkanie na pustyni i jak razem potem udalismy się do tego całego Suguru... Pamiętam wyraźnie co wtedy robiłeś... Uznawałam jeszcze wtedy twoje zachowanie za irytujące i trochę.... żałosne.... Twoje próby flirtu były... ech... nawet o tym nie będę wspominać...
Po tych słowach zachichotała lekko pod nosem.
- Ciekawie potoczyło się to dalej... Kto by pomyślał że dojdziemy do tego momentu... takiego jak teraz... razem... - dodała Entoma i odwróciła swoją głowę wpatrujac się teraz centralnie w sufit - Jesteśmy jak ogień i woda... Kompletnie inni...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
17-October-2026 12:38:44
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Online
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
371
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2436
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella po tym jak Nihil ją puścił, padła prosto na ziemię i momentalnie łapała każdy oddech... dyszała... z jej oczu ciekły łzy... bardzo mocno ciekły łzy... Isabella leżąc na ziemi pogładziła lekko swoją szyję... bardzo ją bolała... ledwo co mogła łapać oddechy, ledwo mogła przełknąć ślinę... Nihil doprawdy prawie udusił ją swoją siłą fizyczną.. gdyby trzymał trochę dłużej nie dałaby już rady a ten zmiażdżyłby jej gardło.. łzy Cesarzowej kapały na podłogę Nihila... Isabella leżała przez moment będąc w kompletnym szoku i strachu.. starała się łapać każdy oddech.. kompletnie się tego nie spodziewała... doprawdy wściekłość Nihila sięgnęła zenitu.. Isabella zerknęła po chwili lekko w górę.. podparła się lekko rękami i znalazła się teraz w sytuacji na kolanach.... postanowiła... postanowiła pozostać teraz w tej pozycji przed Nihilem... Isabella klęczała więc na swoich kolanach... po jej policzkach ciekły łzy z jej pięknych zielonych oczu... jej rzęsy były mokre... Isabella spojrzała z dołu na Nihila... klęczała przed nim..
- N.. Nihilu... ja.. - zaczęła drżącym głosem - Ja nigdy nie chciałam usłyszeć tych słów od Ciebie.. a jednak... to nastąpiło.. - jęknęła z ogromnym żalem i smutkiem.. pochyliła głowę..
- Zawiodłam... wszystko i wszystkich... - odparła załamanym tonem potwierdzając jego słowa... miała pochyloną głowę przed nim... kompletnie się uniżyła...
- Wszystko to co mówisz.. to moja wina... absolutnie wszystko... Nihilu.. masz rację.. pełną... - jęknęła załamanym, łamiącym się i mocno płaczącym głosem - Zrobiłam ogromne głupoty.. nie poznaję samej siebie.. nie wiem jak mogłam podjąć takie decyzje, jestem w rozsypce Nihilu.. - powiedziała łapiąc się lekko dłońmi za skronie i głowę... jęknęła...
- Nigdy nie miałam gdzieś twojego zdania... jesteś moim przyjacielem od lat... nigdy nie miałam gdzieś twojego zdania... - jęczała - Ja... ja staram się naprawić wszystko stopniowo.. Nihil.. ja.. rozpoczęłam.. tyram dzień i noc cały czas... staram się wszystko rekompensować i naprawić.. - mówiła Isabella klęcząc na kolanach przed Nihilem...
- Ja... kocham Dohl De Lokke... to mój drugi dom... nigdy... nigdy bym nie przypuszczała że ktokolwiek czy cokolwiek będzie miało czelność tutaj zaatakować.. a co dopiero zniszczyć - jęczała w kompletnej rozpaczy i płaczu - Ja nie wierzę w to co tu się stało.. ten demon... one wszystkie to zwykłe ścierwa.. ja.. tropiliśmy je... - jęczała.. uniosła lekko głowę patrząc na Nihila ponownie... nieumarły dowódca ujrzał jej mokre oczy i cała twarz.. jej policzki i usta były mokre od łez... jej piękne oczy były kompletnie mokre... jęknęła..




Galthran zaśmiał się lekko... Entoma niezwykle uroczo to wszystko opowiadała.. uwielbiał to.. zerkał na Entomę...
- Haha... taa.. doprawdy Entomo... ja... ja od początku poczułem tak wiele... od początku kroczyłem ścieżką umysłu i serca.. od samego początku działałem czysto, szczerze i wedle własnego sumienia i przekonań.. ja wiedziałem doskonale.. od początku wiedziałem o twojej niezwykłości... o tym jak jesteś unikatowa i jedyna w swoim rodzaju.. taka wspaniała i taka potężna.. byłem zawzięty w swych działaniach... i jestem ci wdzięczny że zgodziłaś się.. abym za tobą podążał.. kroczył.. mógł cię podziwiać... to.. to naprawdę było przełomowe i niezwykle fantastyczne.. - odparł wolno
- Może i jesteśmy jak ogień i woda... ale sądzę że właśnie to... to nas połączyło... odczuwam.. naprawdę mocno czuję jak wyjątkową więź udało mi się z tobą stworzyć Entomo... nigdy... nigdy nie dopuszczę aby cokolwiek czy ktokolwiek tę więź zniszczył... jest dla mnie wszystkim... - odparł spokojnie

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
☠ Hi there my dear! Turn back! Turn back... ☠
♛♛♛
18-October-2026 00:54:09
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2437
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil syknął pod nosem... Jego oczy błysnęły ponownie blaskiem wiecznego Ognia
- Wydaje Ci sie, że naprawisz to wszystko w parę dni i wszyscy zapomną o tym co zrobiłaś?! W JAKIM TY ŚWIECIE ŻYJESZ?! - powiedział Nihil - Starsze pokolenia nadal pamiętają wyraźnie rządy Cecili, Malacatha i Amona... pamiętają doskonale co robili i co doprowadziło do ich upadku... ludność w głównej mierze ma tendencje do zapamiętywania władców za te momenty za które ich nienawidzili, za to co uczynili źle... Nawet po ich śmierci nadal są przeklinani... A ty właśnie zrobiłaś dokładnie to samo, tylko na skalę większą niż całą trójka razem wzięta... Doprowadziłaś do kompletnego chaosu i wojny której skutki odczuwają wszyscy w całej krainie... Myślisz że ktokolwiek o tym zapomni?! To co uczyniłaś bedzie za tobą chodzić latami...Wszyscy bedą ci to wypominać... Wizerunek idealnej władczyni który miałaś do tej pory nie zdołasz nigdy już odbudować... MASZ KREW NA REKACH ISABELLO... Twoja arogancja doprowadziło do tego... Sama wybrałaś sobie ten los... Sama strzeliłaś sobie w kolano...
- TROPIŁAŚ JE? W jaki sposób dokładnie? Kogo wysłałaś na poszukiwania? NIE ZROBIŁAŚ NIC...POMIMO IŻ MIAŁAŚ NA TO OGROM CZASU... Wiedziałas ze demony są zagrozeniem, ze mogą zaatakować... ale pomimo tego zignorowałaś je i zdecydowałaś sobie zaatakować naród Elfów i Nelotha.. Pozwoliłaś demonom aby robiły co chciały i rosły w siłę A TERAZ MASZ TEGO KONSEKWENCJE.. Plaga i śmierć szerzy się po całym kontynencie, dziesiątki miast zniszczonych, miliony niewinnych ludzi martwych.. OCKNIJ SIE ISABELLO DO CHOLERY... Przestań fantazjować i ignorować zagrożenia... Wszyscy teraz cierpią przez twoją głupotę i lekkomyślność... Przez ponad dwadzieścia lat nie było żadnych problemów, a teraz nie wiem co Ci strzeliło do głowy... Dobrze wiem, że władza potrafi zmienić ludzi... Tak było w przypadku Cecili.. tak było w przypadku Amona... ale ty? Naprawdę ty także dałaś się jej pochłonąć? Czy tobie też zamydliła oczy?
Nihil pokręcił głową... Był niezwykle zawiedziony Isabellą.. Nie potrafił zrozumieć jak Isabella mogła doprowadzić do takiego chaosu... jak mogła tak zaniedbać swoje obowiązki... Obrócił sie do niej tyłem i ponownie schował ręce za plecy
- Przyrzekałem dawno temu... przyrzekałem Krillowi i Raughnowi otrzymując stanowisko Wodza, że jesli kiedykolwiek zwątpię w twój osąd... w prawowitość i sprawiedliwość twojej władzy.. jesli kiedykolwiek zejdziesz z właściwej ścieżki którą zaczęłaś podążać i staniesz się jak twoi poprzednicy.. TO CIĘ POWSTRZYMAM... OSOBISCIE... - powiedział mocnym i mrocznym tonem Nihil - Nie każ mi tego robić... nie kaź mi w Ciebie wątpić Isabello...


Tymczasem w poblizu rezydencji Nihila pojawiła się Bellatrix... Nie byłą zbytnio pewna że powinna się mieszać, ale pamiętała wyraźnie że Nihil wcześniej mówił jej że gdy dojdzie do rozmowy z Isabellą to bedzie w niej uczestniczyła... No przynajmniej takie były zamierzenia nim doszło do ataku demona... Ta sytuacja musiała wpłynąć na to ze decyzja Nihila sie ostatecznie zmieniła... Nie miała mu jednak tego za złe... Rozumiała po części jego decyzje...
Gdy znalazła się przy bramie dostrzegła Zakirę która stałą pod drzwiami... Wyglądała na mocno zestresowaną.. Bellatrix mruknęła pod nosem nieco zdziwiona.. Podeszła bliżej wampirzycy..
- Ty jesteś tą wezyrką od Isabelli prawda? - zapytała Bellatrix i skrzyżowała ręce. Obie nie rozmawiały jeszcze nigdy wcześniej ze sobą... - Cesarzowa jest w środku jak mniemam?


Entoma obróciła lekko swoją głowę i popatrzyła ponownie na Galthrana.. Położyła ponownie rękaw na jego policzku i pogładziła go lekko
- Przekonamy się co przyniesie przyszłość... Na razie odpocznij... Jesteś zmęczony... - powiedziała Entoma - Będę tutaj przy tobie... nawet gdy sie obudzisz... nie musisz sie obawiać...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-October-2026 15:39:47 przez Ravcore.)
18-October-2026 15:39:36
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Online
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
371
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2438
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella słuchała wszystkiego co mówił Nihil... bardzo uważnie... niezmiennie była na swoich kolanach, nie zmieniła pozycji.. w tej rozmowie kompletnie uniżyła się i uległa nieumarłemu dowódcy... wiedziała że przekroczyła wszelkie granice, że wściekłość Nihila jest gigantyczna... sam powiedział o tym że jest w stanie ją... powstrzymać... przełykała ślinę i płakała... nie hamowała emocji... niczego nie kryła... jej głowa pulsowała, wszystko wirowało w jej umyśle... myśli wprost rozrywały jej głowę i umysł... wszystkie stresy, tragedie, błędy, pomyłki, katastrofy... wszystko ją miażdżyło psychicznie... Isabella klęczała pokornie, ulegle i bezbronnie na kolanach przed Nihilem zerkając na jego sylwetkę... jej łzy bardzo mocno kapały na podłogę...
- Nihilu.. przepraszam cię.. - jęknęła z ogromną pokorą... Isabella wcześniej jeszcze nigdy nie klęczała.. czy teraz będzie znacznie częściej na swych kolankach?.. jej umysł rodził myśli.. bardzo straszne... jej głowa mocno ją bolała...
- MAsz rację.. mam krew na rękach... jestem tym faktem załamana... wymknęło mi się wszystko spod mojej kontroli którą budowałam sobie kilkanaście, kilkadziesiąt lat... przepraszam ciebie.. wszystkich.. siebie... zgubiłam się.. straciłam z oczu latarnię i blask do którego zawsze podążałam.. wpadłam w ciemną uliczkę.. przepraszam.. - jęczała... wszystko ją martwiło.. plaga, demony, elfy, wojna, krew, chaos, głos w głowie który ją miażdżył.. wszystko..
- Nihilu.. jeśli ktoś ma mnie powstrzymać... pragnę abyś był to ty.. - jęczała unosząc głowę i patrząc na jego sylwetkę, jej twarz była kompletnie mokra od łez... całkowicie...
- Nigdy... nie chciałam abyś we mnie wątpił... nigdy nie sądziłam że kiedykolwiek dam ci powód abyś we mnie zwątpił.. przepraszam cię.. jest mi potwornie wstyd i żal.. - jęczała płacząc - Byłam ostatnio taka.. taka głupia... naiwna... nie poznaję samej siebie.. - płakała klęcząc przed Nihilem.. uderzyła się w głowę z otwartej dłoni... uderzyła się lekko w policzek z liścia.. jej piękny policzek lekko się zaczerwienił.. płakała...
- Cierpię... cierpię od wszystkiego co ostatnio zrobiłam.. płacę dzień i noc za wszystko.. przeżywam katastrofę.. mój HOLDING... mój WIEŻOWIEC.. najwyższy, najwspanialszy budynek w dziejach historii... RUNĄŁ... LEŻY W ZGLISZCZACH... ZNISZCZYLI MI GO... - zwiększyła ton głosu i zaczęła wręcz szaleńczo piszczeć mówiąc o tym - ZAWALIŁ SIĘ Z OGROMNYM HUKIEM PRZYKRYWAJĄC PYŁEM POŁOWĘ MOJEJ STOLICY... - piszczała płacząc
- A teraz TU... Dohl De Lokke... jedno z moich najukochańszych miejsc... MOJA REZYDENCJA TU... mój PIERWSZY DOM od czasu śmierci reszty mojej rodziny... moje miejsce.. rezydencja.. nostalgiczne i pełne wspomnień miejsce.. TAKŻE LEŻY W GRUZACH... tak samo jak Dohl De Lokke które bardzo ucierpiało... ten widok mnie niszczy... nigdy tego nie chciałam.. nawet nie wiesz jaki żal i potworny smutek czuję.. - piszczała do Nihila
Isabella znowu uderzyła się w głowę i lekko w policzek.. uderzyła się..
- Nihil.. zasłużyłam na kary.. najgorsze... wszelkie... zrób mi co tylko zechcesz... zrób co tylko wymyślisz.. - piszczała płacząc - Daj mi najgorsze z możliwych kar.. - jęczała
- Nihilu... ja.. błagam cię.. wszystko.. zapłacę... odbuduję Dohl De Lokke.. to moje drugie miejsce na tym świecie.. kocham je całkowicie... to wszystko przeze mnie... zapłacę za każdą najmniejszą cegłę.. pokryję wszystkie koszta odbudowy i remontów i napraw... ja za wszystko zapłacę.. oddam ponad połowę mojego majątku na tutejszy teren... - jęczała płacząc bardzo mocno...



Zakira drżała.. stała wręcz skulona... była ogarnięta kolosalnym szokiem... dopiero po chwili dostrzegła samą Bellatrix i usłyszała jej słowa... aż otworzyła usta i wytrzeszczyła oczy... w tym momencie Zakira pochyliła głowę... nawet przed Bellatrix nie tylko przed Nihilem... chciała się tu dzisiaj pokazać z jak najbardziej pokornej strony.. Nie chciała tu nikomu podpaść zwłaszcza ze miała zakaz tutaj wstępu.. a to przecież tutejsza Pani Generał.. Zakira słyszała o niej.. chciala bardzo przecież z nią pomówić jeszcze nim dostała zakaz.. a teraz ta jest tuż przy niej.. i w końcu z nią porozmawia.. z Bellatrix...
- Oooch.. ojjj taak.. - jęknęła Zakira szybko ocierając oczy dłonią i palcami i klepiac sie lekko w policzki ogarniając się...
- Tak.. ja jestem Zakira.. najmłodsza z Wezyrów Cesarzowej... - jęknęła Zakira odpowiadając a po chwili pokiwała głową - Tak.. zgadza się.. Nihil... to znaczy Dowódca Nihil... wziął tylko ją do środka... - jęknęła



Galthran mruknął niesamowicie spokojny i szczęśliwy... czuł się wspaniale...
- Dziękuję ci Entomo.. za twoje słowa... za wszystko... za to że będziesz gdy się obudzę... to... ja.. nigdy nie przypuszczałem że spotka mnie tak czyste i ogromne szczęście.. - mruknął - Entomo.. kocham twoje rękawy... to jak mnie nimi gładzisz.. - odparł delikatnym tonem i sam także musnął dłonią nóżkę Entomy... lekko ją pogładził... czuł zmęczenie.. czuł że powoli usypia będąc tak blisko przy Entomie... czuł się najlepiej w świecie.. nie wiedział czy powinien przytulać się jakoś do Entomy..czy ta sobie tego życzy... mimo wszystko to że była obok także mu wystarczało absolutnie..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
☠ Hi there my dear! Turn back! Turn back... ☠
♛♛♛
18-October-2026 20:44:24
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
607
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2439
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nihil słuchał w milczeniu słów Isabelli patrząc na nią intensywnie.. Kiwnął lekko głową...
- Możesz być pewna że kara cię nie ominie... Abregado znacząco ucierpiało przez twoją wojnie... Ponieśliśmy ogromne straty finansowe i gospodarcze.. Statki pod twoimi sztandarami zatopiły kilka naszych okrętów z dostawami metali i surowców kopalnych... Kto wiem czy umyślnie czy nie... Nasz handel z królestwem elfów który był prowadzony przez lata przestał istnieć z dnia na dzień... setki statków utknęło w porcie bo tobie zachciało się wojować...
Nihil w w tym momencie zamilkł.. Zastanowił się przez moment...
- Pont Vanis od teraz bedzie należeć z powrotem do Królestwa Nieumarłych.... Tak jak to było za czasów Harh Krilla... - rzekł mocnym tonem - Na wlasne życzenie pozbyłaś się swojej własnej floty morskiej... Pozwoliłaś by twoja admirał zginęła... Udowodniłaś tym samym że nie zasługujesz aby dłużej posiadać te terytorium..


Bellatrix kiwnęła lekko głową i stojąc obok Zakiry oparła się o balustradę
- Zakira.... ta... chyba coś kojarzę.... Nihil mi o tobie mówił... - powiedziała i zmierzyła ja wzrokiem z góry na doł - No.. przyznaje... ładnie się ubrałaś... Wybierasz się na jakąś potańcówkę albo bal? Kogo próbujesz uwieść? Takie młode dziewczyny jak ty pewnie lubią takie rzeczy...


Entoma spoglądała w milczeniu jak Galthran zasypia... Przyłożyła oba rękawy do jego dłoni... Zamierzała być przy nim... Patrzyła w milczeniu jak jego oczy się zamykają... Ona również zamierzała oddać się medytacji...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
19-October-2026 16:34:13
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Online
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
371
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2440
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella niezmiennie klęczała... była na swoich kolanach na podłodze przed Nihilem... nie zmieniła tej pozycji... była teraz kompletnie uniżona.. chciała być pokorna... jęczała, płakała... ocierała lekko dłonią łzy ze swoich oczu... jej policzek nadal był lekko czerwony od liścia który sobie sama przed chwilą dała... Isabella gładziła się lekko po czole... była w ogromnym stresie, żalu, smutku... jej głowa pulsowała wręcz z bólu jakby miała jej wybuchnąć... gdyby Nihil chciał to doprawdy mógłby ją teraz zniszczyć tutaj... na miejscu.. na tej podłodze... swoją fizyczną siłą... oczywiście Isabella wiedziała że ma horkruksy.. że ma moce.. że nie jest w stanie umrzeć... jęczała lekko.. słyszała słowa nieumarłego dowódcy.. Isabella znowu uniosła lekko głowę.. widziała że na nią patrzy... spoglądała na niego z dołu... bardzo mocno widział jej zapłakaną twarz...
- Nihilu... widzisz... widzisz że... nie mogę nawet hamować emocji.. tak jak zawsze potrafiłam... wybuchają wprost... uciekają ze mnie... nie jestem w stanie ich powstrzymać.. chyba widzisz jak to wszystko co się ostatnio wydarzyło i wydarza jak to bardzo na mnie wpływa... czuję się fatalnie.. - jęknęła
- Jednak wiem.. że te emocje tutaj są ważne.. a rozmowa z tobą jeszcze ważniejsza.. że klęczę.. że chwyciłeś mnie za szyję.. że tak dosadnie mi wszystko powiedziałeś... ja... to jak kubeł zimnej wody.. dzięki tobie... to znaczy.. ja już od kilku dni pracuję dzień i noc.. staram się naprawić to wszystko... zajmuję się wszystkim.. - jęknęła
- Nie chciałam aby Abregado ucierpiało... przepraszam cię.. - jęknęła pokornie.. oddychała bardzo szybko słysząc o Pont Vanis - Ale.. Nihilu.. Pont Vanis... ja... ech... - gładziła się nerwowo po policzku i podbródku...
- D....dobrze... niech będzie.... rozumiem.. - jęknęła z dużym smutkiem na fakt iż ma stracić tak wspaniałe Pont Vanis... schedę po Kapitanie Barbarossie... było jej smutno.. nie chciała stracić także i Pont Vanis...
- Ale... to było centrum... mojej floty... zostanę... już bez żadnej floty... - jęknęła.. mimo to.. zgodziła się.. to znaczy przyjęła słowa Nihila... wiedziała że nie można tu protestować czy się kłócić.. należy pokornie oddać.. i zrobić co mówi... jęknęła...
- Jakie jeszcze kary.. mnie czekają.. - jęczała



Zakira przełknęła ślinę.. patrzyła na Bellatrix... jęknęła lekko... okiełznała się nieco... przestała dygotać... mimo to była w ogromnych emocjach..
- Pani Bellatrix... ja... Coooo... Nihil.. znaczy Dowódca... o mnie... mówił? Coo takiego.. - jęknęła głosem mocniej podnieconym na ten fakt... jej oczy aż lekko błysnęły... ekscytacja narastała...
- Dziękuję za komplement.. jaa.. no cóż.. taką kreację ubrałam tylko z tego faktu że Cesarzowa postanowiła wziąć mnie ze sobą tutaj... ja nie idę na żaden bal ani potańcówkę... ja... nie nie.. nie chcę też uwodzić.. - jęknęła.. pogładziła lekko swoje piękne włosy... stresowała się..
- Jaa... ja tylko i wyłącznie po prostu... chciałam.. ładnie wyglądać w tej delegacji.. do.. Nihila... ee.. to znaczy do Dowódcy Nihila.. tutaj.. no i fakt.. lubię ładnie wyglądać... - mruknęła.. wszelkie jej emocje i duży stres można było łatwo wyczytać.. znowu pogładziła leciutko i nerwowo kosmyk swych włosów...



Galthran wyciszył swój umysł i myśli... z faktem iż jego ukochana Entoma jest obok, zasnął naprawdę szybko potrzebując regeneracji... czuł się naprawdę wspaniale.. a to wszystko dzięki Entomie...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
☠ Hi there my dear! Turn back! Turn back... ☠
♛♛♛
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-October-2026 00:14:03 przez DevilxShadow.)
20-October-2026 00:13:33
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: DevilxShadow, 4 gości