Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2081
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella opadła także na drugie kolano... podtrzymała się rękami o ziemię... przymykała oczy i syczała z bólu.. po chwili kucnęła na kolanach a dłońmi chwyciła głowę od boków...
- SSsss.. aAA! - krzyczała...
- PANI! - krzyknął Thant będąc w gotowości... tak samo Zakira się zerwała...
- Co się dzieje?! - krzyknął Thant
Isabella mrużyła oczy... czuła ból w głowie.. syknęła i jęknęła z bólu.. z jej oczu pociekły łzy i kapnęły na ziemię..
Zerratu przyjął bojową pozycję... Shohu wzleciał w powietrze, Zaiross także... Zerratu srogo warknął...
W tej chwili w to miejsce teleportował się także i sam Cassahs... dostrzegł całą sytuację na własne oczy... Isabellę na ziemi?! ZAKIRĘ OBOK?! Cassahsa oczy błysnęły furią... był zaszokowany
- CO TU SIĘ DZIEJE?! - ryknął patrząc na Thanta i wszystkich...
- Cassahsie! Niebawem miałem ruszyć aby zastąpić cię w ofensywie.. - odparł Thant
- CO Z CESARZOWĄ?! - krzyknął Cassahs - ZAKIRA?! CO TU ROBI?! - wrzasnął wściekle poirytowany...
- A JR?! Dotarł tutaj? Widziałem jak Cesarzowa swoją mocą teleportowała go do siebie.. jest bezpieczny?! - syknął.. po chwili spojrzał srogim wzrokiem na Zakirę... zaraz potem jednak na Cesarzową.. był zaszokowany..

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-March-2026 18:21:13 przez DevilxShadow.)
29-March-2026 18:20:44
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2082
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Nieumarły Winchester wyszedł powolnym i pokracznym korkiem z namiotu... Zgodnie z poleceniem od Demona Śmierci ruszył w kierunku Isabelli i pozostałych wezyrów którzy ją otoczyli... Jego głowa była opuszczona w dół.. Jęczał przerażająco pod nosem... Z jego ciało kapała krew... Jego dłoń trzęsła się samoczynnie pod wpływem mrocznej magii... Wyciągnął z pasa nóż... Był już bardzo blisko celu... Jego umysł już nie działał... był martwy... pozostał jedynie sam instynkt... Zamierzał zabić Isabelle....


W tym samym momencie pod Northgrove panowało kolejne oblężenie.... Niestety bez żadnego dowództwa ze strony wezyrów ani Isabelli... Jedynie kilku generałów kontrolowało jego przebieg i to z marnym skutkiem... Bariera otaczająca miasto była równie wytrzymała tak jak w Daggerfall... ataki artylerii kompletnie nie przynosiły żadnego skutku...
Dodatkowo po raz kolejny na armie czekały w ukryciu Lodowe Elfy..
- Ach... kolejna armia.... Już myślałem że im sie znudziło... - odparł jeden z lodowych elfów
- Nie wyczuwam żadnego silnego dowódcy w ich szeregach... Żaden z nich się niczym nie wyróżnia... - odparł Baruka poważnym tonem spoglądając na szeregi wroga - Kolejna strata czasu....
- A więc... co robimy? Jakie rozkazy? - zapytał inny elf
- Załatwmy to szybko.... - odparł Baruka znudzonym tonem
Niespodziewanie jednak w tej chwili wszyscy usłyszeli tajemnicze ryki dochodzące z niebios..
- Huh? Co to było? - zapytał jeden z lodowych elfów rozglądając się po okolicy
Baruka zmrużył oczy... Natychmiast z niebios zleciało dziesiątki wampirów kontrolowanych przez Demona Wojne... Ich dzikie ryki roznosiły się echem... Natychmiast rzuciły sie z powietrza na legiony Cesarskie masakrując wszystko na swojej drodze... Żołnierze cesarscy nie byli przygotowani na coś takiego... Po raz kolejny zostali wzięci z zaskoczenia...
Baruka wraz ze swoimi żołnierzami obserwowali cała masakrę w ukryciu za linią drzew...
- Hm.... Wszystko wskazuje na to, że nasz udział nie bedzie tym razem konieczny... - rzekł Baruka
- Wampiry? Skąd one sie tu wzięły.... - zapytał jeden z zołnierzy kiwając głową
- To chyba raczej nie ma żadnego znaczenia.... Wykonują za nas cała robotę... - rzekł inny elf
Baruka skrzyżował ręce... Widział jak wampiry przecinają bezradne odziały niczym burza.... Jak docierają prawdopodobnie do ich generałów i ich mordują... Bez wątpienia był to interesujący widok...


Gdy Cassahs tylko zniknął spod Olympus, sytuacja nabrała dramatycznego obrotu.... Zupełnie tak jakby demony tylko czekały na ten moment... Jakby doskonale wiedziały ze coś takiego nastąpi...

Demom Wojna pojawił się pod Olympus osobiście... Stanął na tyłach atakującej armii cesarskiej obserwując z oddali całe oblężenie.. Jego oczy błysnęły...
- ZA MAŁO ZGONÓW... PORZEBUJEMY WIĘCEJ... - rzekł przerażającym tonem
W tym samym momencie z nieba zaczęły zlatywać ogromne ilości wampirów z Samotnej Góry...
- ZABIĆ ICH.... WSZYSTKICH! - ryknął Wojna
Wampiry ryknęły w amoku i natychmiast rozpoczęły rzeź... Legiony Cesarskie wpadły w panikę...
- CO?! WAMPIRY! WAMPIRY ATAKUJĄ! - ryknął jeden z zołnierzy
- Gdzie wezyr Cassahs? GDZIE ON JEST? MIAŁ SIĘ TYM ZAJĄĆ! - krzyknął przestraszony generał, po chwili jednak sam zginął.
Elfy broniące się wewnątrz zaczęły wiwatować... Były przekonane że otrzymały wsparcie którego oczekiwały... Aczkolwiek żaden z nich nie miał jednak pojęcia że wcale tak nie było... Żaden z elfów nie był świadom tego że Wojna dopiero co zabił ich króla...
Demon Wojna wyraźnie słyszał wiwaty i okrzyki elfów wewnątrz murów... Mruknął pod nosem...
- Głupcy.. - rzekł mrocznie po czym wskazał swoją ręką na mury. Natychmiast kilkanaście wampirów wkroczyło też i za mury zaczynając mordować kompletnie zaskoczone elfy...
- Co... Co wy robicie?! Jesteśmy przecież po tej samej stronie!! - jęczał jeden z elfich wojowników leząc na ziemi gdy wampir zblizał sie do niego. Nie zdążył jednak nic więcej powiedzieć... Jedynie zdążył krzyknąć bo wampir odciął mu łeb swoimi szponami...
Demon Wojna widząc tą absolutną masakrę schował ręce za plecy i zaśmiał sie mrocznie pod nosem... Wszystko szło zgodnie z planem...


Zgodnie z rozkazami Vanghara ewakuacja Daggerfall przebiegała bardzo sprawnie... On sam natomiast ruszył na mury... Zamierzał stawić czoła Isabelli jako opozycyjny lider... Neloth w końcu był już martwy...nie był w stanie tego zrobić... Admirał zamierzał zmusić Cesarzową do wycofania wojsk.. w przeciwnym razie był gotowy do użycia ostatecznej broni...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-March-2026 22:49:26 przez Ravcore.)
29-March-2026 22:22:17
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2083
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella nie miała już kontroli... nienawidziła tego uczucia.. nie chciała aby kiedykolwiek nadeszło.. teraz zaczęła się bać.. czuła że to wszystko poszło o wiele za daleko i w niewłaściwe strony... czuła że traci kontrolę nad tym co się dzieje.. w jej głowie aż zawirowało.. najgorszy był ten ból który ją dopadał i paraliżował.. to było najgorsze.. najbardziej okrutne... syczała i jęczała kucając przy ziemi.. jej twarz skierowana była w dół a ona zaś masowała sobie skronie...
W tej chwili zarówno Zakira jak i Thant dostrzegli kroczącą.. istotę.. w ich kierunku..
- Ty! - ryknął Thant - STAĆ! - krzyknął
- JR?! To ty?! - krzyknął stojąc w bezpiecznej odległości i przyglądając się istocie...
Cassahs dostrzegł kroczącą kreaturę.. wysunął dłoń a swoją mocą uniósł opuszczoną w dół głowę istoty.. ujrzeli twarz JR'a... ale martwą... niczym zombie...
- TO NIE ON! TO PARSZYWY TWÓR! NIE! - krzyknął Cassahs
Isabella mrużyła oczy... zerknęła kątem oka lekko otwierając jedno oko.. dostrzegła... JR'a... że ten nie jest sobą.. że też przepadł.. że jego też straciła... potomka Winchestera Artura, jej dawnego kompana.. z jej oczu pociekły łzy.. zbyt wiele osób już straciła.. zbyt szybko.. wszystko zaczęło się od Kapelusznika.. a potem szło z coraz większym napędem..
- Nnnieee. - jęknęła dosyć bezbronnym tonem...
W tej chwili oczy Zerratu błysnęły krwisto-czerwoną potęgą... Czarny Wilk brutalnie naskoczył na kroczącego JR'a i zmasakrował mu rękę w której trzymał nóż... wbił swe kły a JR'owi nóż wypadł z ręki... Zerratu odskoczył do boku...
- CHRONIĆ CESARZOWĄ! CHRONIĆ WIELKIEGO WEZYRA! - ryknął Cassahs a po chwili potęgą swej mocy podciął i ugiął nogi JR'a obalając go na kolana... trzymał go mocą przy ziemi...
- JR! Słyszysz mnie?! - krzyczał Thant w tej samej chwili...
Cassahs mrużył oczy..
- Przyjacielu... on juz Cię nie usłyszy.. jest martwy.. - przemówił Wampir Wyższy...
Thant zacisnął pięści.. był wściekły.. momentalnie 10 potężnych wojowników i czarodziejów otoczyło JR'a... pochwycili go...
- Daggerfall... - jęknęła Isabella
Zakira przykucnęła przy Cesarzowej...
- Słucham, Pani? Co mówisz? - spytała..
- Daggerfall.. zniszczę im to miasto.. - jęknęła Isabella mrużąc oczy i masując skronie...
- Cassahs... chodź ze mną... - jęknęła Isabella... po chwili zdołała się lekko wyprostować.,. jej głowa dalej bolała, ale starała się walczyć z bólem.. co chwila jęczała i syczała...
- Pani, JAKIE ROZKAZY?! - krzyknął Cassahs... Wampir Wyższy czuł że sytuacja w Olympus jest tragiczna... czuł wszechobecny chaos...
- Chaos.. jest zbyt duży.. - jęknęła Isabella - Mam tego dosyć.. - jęczała
- Thant... załatw sprawę JR'a.. chroń Ibrahima który tutaj jest.. również odbij moje miasta.. musisz wszystko ogarnąć.. straciliśmy zbyt wiele osób.. wiem ze to dużo.. ale.. licze na ciebie... ja.. muszę ich zniszczyć.. ich miasta... - jęczała Isabella
Thant złapał się za głowę.. wytrzeszczył oczy... także poczuł że panuje zbyt ogromny chaos... niedowierzał...
Isabella syknęła... po chwili teleportowała siebie, Zakirę i Cassahsa kilka oddziałów i broni nieopodal murów Daggerfall.. taka duża teleportacja także kosztowała ją dużo siły.. syknęła z bólu pojawiając się nieopodal murów, ugięła się aż lekko z bólu... walczyła jednak z każdym bólem...
- Pani.. czy to dobry pomysł.. musimy być tam.. ale musimy być też tu.. musimy być też pod Olympus... musimy być w wielu miejsach.. - przemówił Cassahs.. zerknął na Zakirę...
- CO ZAKIRA tu robi?! - krzyknął zdenerwowany...
- Zakira jest przy mnie.. tuż przy mnie.. - jęknęła Isabella w chaosie... czuła że nie ma żadnej kontroli, nie wiedziała już czy ta teleportacja była dobrym pomysłem czy nie...
- Wiem że muszę być mobilna... zaraz zajmę się Olympus.. zajmę się wszystkim jednocześnie... - jęknęła mrużąc oczy i kładąc dłoń na swojej torebce...
- Zniszczcie Daggerfall.. - przemówiła widząc że jej oddziały się rozstawiają.. tym razem stała na czele swej armii.. w głowie miała setki myśli... straciła zbyt wiele osób, czuła słabość i chaos... musiała użyć szkatuły.. to jej jedyna szansa... zaczęła się zastanawiać...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-March-2026 23:42:56 przez DevilxShadow.)
29-March-2026 23:26:47
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2084
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Winchester jęczał przeraźliwie i dyszał próbując się oswobodzić.. Był niezwykle agresywny... Niespodziewanie ugryzł jednego z wojowników który go trzymał... Ten natychmiast załapał sie za głowę.. Czuł że coś przejmuje jego umysł... Stopniowo zmieniał się w zombie... Upadł na ziemie... jego ciało zaczęło drżeć... Z jego ust zaczęła cieknąc krew... Pozostali to zauważyli...

On jednak nie był jedyny... Zerratu który wbił swoje kły w rękę Winchestera również zaczął cos odczuwać... Ciemna energia przeszła również na niego... Wilk zaczął tracić panowanie nad sobą... Z jego ust zaczęła wydobywać się piana.. Jego ciało zaczęło drżeć... Bez opamiętania warczał... Moc Demona Śmierci przejmowała jego ciało i zamieniało także i jego w bestie zombie... Wezyrowie widzieli co sie dzieje... Patrzyli na to z niedowierzaniem...


Tymczasem Vanghar wszedł na mury stając pomiędzy żołnierzami... Dostrzegł dobrze jak wygląda cała sytuacja... Widział jak siły cesarskie nadal bombardują pomimo tego ze bariera odbija wszystkie pociski.. Jeden z nich odbijając się od niej trafił w pobliże miejsce gdzie teleportowała sie Isabella wraz z oddziałami... Eksplozja była potężna... Na tyle mocna że Isabella zachwiała się a torebka która miała wyleciała z jej ręki... Kilkunastu żołnierzy których teleportowała zginęło na miejscu..
Jej ból głowy jedynie się nasilał... Cesarzowa nie byłą w stanie myśleć... Nieustanne eksplozje, wybuchy i ogłuszające pociski doprowadzały do tego że wszystko wirowało w jej oczach... wszystko było jak za mgłą... Nie byłą w stanie dostrzec gdzie spadła jej torebka... Czuła że traci kontakt z rzeczywistością..


Natomiast w namiocie Ibrahim nadal lezał na swoim lóżku... Nie był w stanie w żaden sposób pomóc... Słyszał eksplozje.. słyszał wybuchy... On jednak był kompletnie nie zdolny do walki... Nie miał pojęcia co się dzieje... Czy wojska cesarskie wygrywają czy są jakieś straty... Był wściekły, że nie mógł nic zrobić.. Złapał sie za głowę... Próbował sie uspokoić... Odetchnął głeboko... Niespodziewanie jednak w tym samym momencie poczuł zimny dreszcz na swoich plecach... Jego ciało zostało sparaliżowane...
- Huh.... - jęknął wytrzeszczając oczy..
Dostrzegł, że znikąd zaczyna go otaczać ciemność.. Jakiś mroczy dym....
Po chwili zauważył jak dym zaczyna sie materializować centralnie przy jego lóżku... Był to Demon Śmierci..
- Tutaj jesteś.... - zaczął mrocznym tonem Demon - Szukałem Cię... Wielki Wezyrze...
Po tych słowach jego dłoń otoczyła mroczna, czarna jak smoła aura...
- Żegnaj.... na zawsze... TRUE... DEATH.... - powiedział demon wyciągając dłoń w stronę Ibrahima... Już zamierzał go zabić... Wezyr był bezradny...
- IBRAHIM!!! - rozległ sie niespodziewanie mocny krzyk..
Demon jak poparzony odsunął swoja dłoń.... Przed jego twarzą przeleciała magiczna karta... Natychmiast odskoczył do tyłu... Syknął mrocznie i popatrzył w stronę wyjścia... W progu pojawiła się Entoma... Jej oczy błyszczały czerwienią... z jej lewego rękawa wystawało kilka kart a z prawego jej potężne ostrze...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-March-2026 00:33:01 przez Ravcore.)
30-March-2026 00:23:06
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2085
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
W głowie Isabelli wirowało i huczało.. straciła jakąkolwiek kontrolę.. nie wiedziała o się dzieje... zaczęła się rozglądać agresywnie na wszystkie strony...
- NIE! Moja torebka.. NATYCHMIAST... - krzyczała wściekle uderzając pięściami w powietrze.. jej głowa pulsowała a ból był ogromny.. syczała a z jej oczu ciekły łzy.. nie mogła nad sobą zapanować.. walczyła z tym bólem ale był potworny...
- SHOHU! ZNAJDŹ MI JĄ!!!!! - krzyczała w ogromnym amoku
Zakira była tuż przy niej.. zaczęła się rozglądać.. wiedziała o co chodzi..
Czarny Kruk fruwał.. lokalizował... po minucie wykrył leżącą torebkę w tłumie.. przekazał informacje Isabelli...
Cesarzowa syknęła..
- Zakira! Bierz moją torebkę! - syknęła wskazując palcem..
Młoda wampirzyca kiwnęła głową.. pobiegła w miejsce gdzie leżała torebka Isabelli ze szkatułą.. skoczyła na kolana i pochwyciła ją w dłonie.. kiwnęła głową.. wolno wstała...
Cassahs zerkał na Isabellę... kreował bariery dookoła niej i siebie...
- Pani! Jakie rozkazy?! - krzyknął
Isabella wytrzeszczyła po chwili oczy.. jej ciało aż sparaliżowało.. zamarła...
- NIEEEEEEE! - wrzasnęła czując doskonale co się dzieje z Zerratu...
W tej chwili pstryknęła palcami i teleportowała się i pojawiła tuż przy Czarnym Wilku... dostrzegła co się tutaj dzieje i co zrobił zombie JR... syknęła patrząc na Thanta
- Kur*a Thant! MIAŁEŚ GO ZABIĆ! CHOLERA! - wrzasnęła Cesarzowa a po chwili wycelowała w JR'a swoje dłonie... wymierzyła w jego ciało brutalne zaklęcie... Zombie JR rozpadł się na kawałki za sprawą potęgi Cesarzowej...
Isabella dyszała ze wściekłości... chwyciła Zerratu w ręce i teleportowała się z nim do swojego zamku... położyła go na łóżku w swojej komnacie..
- Nic ci nie będzie.. - jęknęła...
W tej chwili Zaiross pojawił się tuż przy Zerratu..
- Zairossie.. lecz go.. swymi łzami... natychmiast... - jęknęła Isabella... wiedziała że jego łez nic nie powstrzyma.. przewyzszają wszystko.. kiwnęła głową... Zaiross kiwnął główką.. po chwili rozpoczął akt... kreował swe łzy tuż nad Czarnym Wilkiem.. te zaczęły kapać wolno na ciało Zerratu...
Po chwili Cesarzowa teleportowała się.. wróciła na front.. do swoich żołnierzy... ponownie stanęła na czele armii...



[*] Artur Winchester Jr dodany do CMENTARZA... Sad Sad Sad

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
30-March-2026 00:56:46
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2086
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Vanghar machnął ręką w stronę czarodzieja który stał w pobliżu... Ten natychmiast do niego pobiegł..
- Wzmocnisz mój przekaz... Tak aby wszyscy słyszeli... - rzekł Vanghar w jego stronę
Elfi czarodziej kiwnał głową po czym zaczął używać swojej magii na admirale.. Vanghar wział głęboki oddech..
- ISABELLA CARRABOTH BAL.... - zaczął Vanghar donośnym tonem - Jam jest Wielki Admirał Vanghar stojący na czele królestwa Elfów po nagłej śmierci Króla Nelotha Mannimarco... Wiem że tam jesteś....Widze twoje wojska.. widzę twoje żałosne próby atakowania naszej bariery... PODŁA ZDRAJCZYNI... Jak śmiesz atakować kraj swoich protoplastów... swoich przodków? ZA KOGO TY SIĘ UWAŻASZ? Gdyby nie nasza krew NIGDY BYŚ SIĘ NIE URODZIŁA... Twój dziad i ojciec pochodzili właśnie stąd... Tu sie narodzili i tu żyli by potem przekazać swoje geny....A ty.. NIEWDZIĘCZNA.... ŚMIESZ ATAKOWAĆ NASZE TERENY.... Natychmiast zaprzestań tych szaleńczych działań i złóż broń... Wycofaj swoje wojska i wróć do swojego państwa.... Poddaj się po dobroci... Dobrze Ci radze.... daje Ci ostatnią szanse.... W przeciwnym razie jesli nadal bedziesz kontynuować ten nonsens bedę zmuszony aktywować PROTOKÓŁ OMEGA...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-March-2026 01:25:30 przez Ravcore.)
30-March-2026 01:24:24
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2087
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella wytrzeszczyła oczy słysząc głos... Vanghara... syknęła.. masowała skronie mrużąc oczy... intensywnie myślała.. przełknęła ślinę.. jęczała lekko pod nosem.. chodziła nerwowo... słowa Vanghara huczały w jej głowie.. miała ogrom myśli... czuła się okropnie.. zaczęła sobie zdawać sprawę z tak wielu spraw... była zdenerwowana... jej psychika cierpiała i to mocno... słowa Vanghara aż biły w jej głowie...
W tej chwili Cesarzowa uniosła wolno rękę.. jej oddziały zerknęły na nią...
- Zaprzestańcie bombardowań i ataków... stop... - przemówiła
Wielu się zdziwiło.. wytrzeszczali oczy.. generałowie jednak dali sygnał... HUKI ucichły po kilku minutach...
Isabella syknęła gładząc się po czole... po chwili rzuciła na siebie zaklęcie wzmacniające jej głos...
- VANGHAR?! - powiedziała donośnie - Kim jesteś, VANGHAR?! - krzyknęła ostro idąc odważnie przed siebie, nie zatrzymywała się.. szła sama do przodu..
- Mam się poddać?! Jak ŚMIESZ! - krzyknęła myślać intensywnie - VANGHAR... mów... co z Nelothem? Gdzie elficki król?! Jak to NIE ŻYJE?! DLACZEGO?! - krzyknęła Cesarzowa
- Po drugie podaj mi imię tego który zabił Wezyra Drakkana... - przemówiła ostro
- Po trzecie... jaki protokół? Omega?.. o czym ty gadasz.. - jęknęła donośnym tonem Isabella... idąc przed siebie wyglądała niesamowicie seksownie i pięknie.. idealnie..
Wszyscy uważnie nasłuchiwali w pełnym skupieniu i gotowości... wszyscy byli niepewni co się dzieje...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-March-2026 02:26:15 przez DevilxShadow.)
30-March-2026 02:22:59
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2088
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Vanghar parsknął po nosem słysząc słowa Isabelli. Sam jej głos był dla niego niezwykle irytujący... Najchetniej to w ogole by z nią nie rozmawiał, ale jako nowy wódz musiał to zrobić ze względu na swoich ludzi... Isabella była zbrodniczą dyktatorką która napadła ich kraj z własnej idiotycznej zachcianki ignorując wszelkie traktaty pokojowe i wspólną historię jaką dzieliła z elfami... W oczach elfów byłą zwykłą zdrajczynią która zdecydowała się zniszczyć swój własny lud z którego się wywodziła...
- Mówiłem wyraźnie... Jestem Wielkim Admirałem floty królestwa Elfów... Masz problemy z rozumowaniem Cesarzowo? - rzekł mocnym tonem Vanghar chowając rece za plecy - Neloth nie żyje... został krwawo zamordowany nim ja i moi ludzie zdołaliśmy go odsunąć od władzy... Zapewne sama to uczyniłaś... Sama go zamordowałaś i udajesz że o niczym nie wiesz...
Po tych słowach zrobił krótką pauzę... Popatrzył kątem oka na żołnierzy którzy stali obok.. Zmrużył oczy.
- Nie wiesz kto zabił twojego własnego wezyra? Przecież podobno jesteś wszechwiedząca... Twoi pozostali wezyrowie nie przekazali Ci tej informacji? Czyżby ja zataili przed tobą? W takim razie Ci powiem... Zginął pod Northgrove stawiając czoła w pojedynku dowódcy Lodowych Elfów... Przecenił swoje umiejętności i zapłacił za to najwyższą cenę...

Isabella czuła wyraźnie jak jej głowa zaczyna coraz mocniej pulsować... Ból był nie do zniesienia... Czuła że coraz bardziej traci swe siły oraz kontrole... Zimny pot spłynął po jej czole... W swoim umyśle czuła jak coraz więcej jej żołnierzy ginie na froncie... Jak traci coraz więcej wojowników... Jak demony zabijają kolejne osoby...

- W rzeczy samej... PROTOKÓŁ OMEGA - kontynuował mocnym tonem Vanghar - Czyżby twoje akcje szpiegowskie zlecone dla wezyra Thanta nie zdołały przekazać wszystkich naszych sekretów? Wielka szkoda.... Dobrze wiemy o twoich działaniach prowadzonych przez lata... Nie myśl sobie że przez tak długi okres czasu staliśmy w miejscu nie robiąc nic.... Protokól Omega jest nasza ostateczną odpowiedzią na twoją agresję... Dlatego też daje Ci ostatnią szanse na wycofanie swoich wojsk... Poddaj się i wracaj do swojego państwa i nigdy wiecej nie próbuj przekraczać granicy, a oszczędzisz życie wszystkich swoich obywateli, poddanych i całego królestwa...
- Gdyby Neloth byłby na moim miejscu nie dałby Ci takiej szansy... Z Taką parszywą zdrajczynią która przelewa krew swoich przodków jak ty nie powinno się zawierać żadnych negocjacji... Sam Lord Carroboth nienawidziłby Cie widząc kim sie stałaś... Jesteś gorszym potworem niż był ten psychopatyczny Malacath... Nawet on nie przelał krwi tylu istnień co ty w tak krótkim czasie.... Stałaś się niewolnikiem swoich własnych chorych pragnień i nie wiesz kiedy zaprzestać... Jesteś zbyt zaślepiona.... Powtarzam więc....NATYCHMIAST ZŁÓŻ BROŃ I PODDAJ SIĘ.... INACZEJ NIKT NIE PRZEŻYJE.... WYCOFAJ SIĘ NIM BEDZIE ZA PÓŹNO.... Jeśli zależy Ci na utrzymaniu swojego tronu i reputacji zrób co mówię... Nie pogrążaj się jeszcze bardziej na oczach całego świata...


Tymczasem pod Olympus wszystko kompletnie ucichło... Cała armia cesarska została doszczętnie zmiażdżona, tak samo jak i elfi obrońcy wewnątrz miasta... Dzikie wampiry pod kontrolą demona zaczęły ucztować na ciałach poległych.... Krew pokryła cała pole bitwy... Ilość martwych istot była oszałamiająca...
Wojna spoglądał przez krótki moment na ten krajobraz...
- DOOOBRZE... - rzekł mrocznym tonem - Śmierć znowu będzie miał ręce pełne roboty...
Po tych słowach odwrócił się i zniknął teleportując się...

Sytuacja pod Northgrove również była dramatyczna... Siły cesarskie zostały zmuszone do ucieczki przez stado rozjuszonych wampirów... Nie byli w stanie sprostać ich potędze.. Bez wezyrów.. bez Cesarzowej.. bez sprawnego dowództwa nie byli w stanie nic zrobić... Żołnierze najzwyczajniej zdezerterowali próbując ratować swoje życie... Walka nie miała sensu... Wiedzieli ze nie mieli żadnych szans... Wampiry ścigały uciekinierów i mordowały ich jednego po drugim...
- NIEEE! Ja nie chce juz walczyć! Chcę do domu!! - jęknął jeden z żołnierzy z przerażania uciekajac co sił w nogach...

Lodowe Elfy obserwowały całą tą sytuacje w kompletnym milczeniu. Baruka spojrzał po chwili na nienaruszone mury miasta... Widział wiwatujące elfy na ich szczycie...Widział ich radość i szczęście... On sam nie podzielał jednak ich entuzjazmu... Zmrużył oczy...
- I co teraz Baruka? - zapytał jeden z lodowych elfów podchodząc bliżej swojego lidera
- Wracamy do siebie... - odparł poważnym tonem Baruka - Poczekamy jak sie sytuacja rozwinie... Zrobiliśmy to co mieliśmy uczynić... Teraz kolej na Nelotha na wywiązanie sie z naszej umowy...
Pozostałe lodowe elfy pokiwały głowami. Nie wyrażały sprzeciwu względem decyzji swojego wodza... Baruka nic wiecej nie mówiąc wskoczył na swojego konia... Cały oddział ruszył pod osłoną nocy z powrotem kierując się do ich odległej osady..


Natomiast w namiocie Wielkiego Wezyra...
Demon Śmierć spoglądał na przybyłą pokojówkę... Entoma pojawiła sie w ostatniej chwili... Z pomoca Corneliusa zdołała zlokalizować aure magiczną demona, a gdy ten sie w końcu ujawnił natychmiastowo ruszyła aby stawić mu czoła... Gdyby nie jej szybka interwencja Ibrahim już by nie żył... Wielki Wezyr cały czas leżał bowiem sparaliżowany trzęsąc sie ze strachu...
- Ty.....jak śmiesz mi przerywać nędzna istoto.... - rzekł Demon Śmierć przerażającym tonem... Jego dłonie nasączona mroczna aurą przemieniły sie w szpony... - Twoja aura... dziwnie znajoma....
- Porwałeś moją siostrę.... - powiedziała mrocznym tonem Entoma a jej głowa drgnęła.. - Torturowałeś ją... JESTEŚ POWODEM JEJ CIERPIENIA... ZAPŁACISZ ZA TO NAJWYŻSZĄ CENĘ....
Demon Śmierć słysząc to zaśmiał się głośno.
- Głupia maszkaro! ZABIJE CIĘ JAKO PIERWSZĄ!... potem zajmę się Wielkim Wezyrem.... a na końcu.... tak... NA KOŃCU ODWIEDZĘ JESZCZE RAZ TWOJĄ SIOSTRĘ... DOKOŃCZE DZIEŁA!!! - ryknął prześmiewczo Demon szczerząc się
Ciało Entomy zaczęło drgać z czystego gniewu i nienawiści... Jej ciało otoczyła potężna mroczna aura.. Jej oczy błyszczały karminową czerwienią... Zamierzała zabić demona tu i teraz... Zamierzała go zlikwidować za wszelką cenę...

[Obrazek: sggssgsa.jpg]

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-March-2026 14:11:41 przez Ravcore.)
30-March-2026 12:36:22
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
368
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #2089
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Isabella robiła małe kroczki do przodu.. odsunęła się już nieco od swoich towarzyszy... była bliżej murów, ale w odległości.. uważnie słuchała wszystkiego co mówił Vanghar... w jej głowie waliło niczym dzwon.. pulsowało... bolało.. jęczała czując jak jej ciało drży, jej nogi się aż uginały...
- Ja... Nie mam już siły... walczyć.. nie mogę.. - jęczała pod nosem idac... po chwili zerknęła lekko w gorę.. poszukiwała wzrokiem samego Vanghara.. dostrzegła go... utkwiła na moment na nim swój wzrok.. mrużyła oczy.. przygryzła lekko seksownie dolną wargę...
- Lodowe elfy?... Wampiry?.. Demony.. krew przodków.. - jęczała pod nosem - nikt nie.. przeżyje?.. Poddać się... potworem?.. - jęczała idąc coraz bardziej słabo.. jej głowa dudniła...
- Nienawidziłby mnie... parszywa zdrajczyni...? - powtórzyła a z jej oczu popłyneły duże stróżki łez... nie mogła tego słuchać.. czuła się okropnie.. jej całe ciało dygotało.. w jej umyśle była zawierucha.. przełknęła ślinę czując ogromne łzy w oczach...
- Dość.. dosyć.. ja nie chcę już tego.. nie chcę.. - mówiła idąc naprawdę słabo.. jej nogi się uginały... rozejrzała się wolno... zerknęła na Vanghara...
- Ja.. poddaję się.. poddaję... chcę to zakończyć.. nie chcę by więcej osób ginęło.. moich poddanych a także elfów.. - jęknęła... w tej chwili jej nogi zabolały.. ugieła się i wylądowała.. na kolanach... syknęła z bólu.. łzy z jej oczu spadły na ziemię...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
30-March-2026 20:22:05
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
605
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #2090
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Wszyscy byli mocno zszokowani i zdziwieni słowami Isabelli.. W szczególności w zastępach jej armii.. Elfy stojące na murach popatrzyły na siebie nawzajem nie wiedząc zbytnio co robić....Nie byli przekonani czy to co powiedziała Isabella jest prawdziwe czy to jakiś kolejny podstęp... W końcu po tym co zrobiła Cesarzowa.. po tym do czego doprowadziła, ciężko było teraz jakkolwiek uwierzyć w jej słowa... Vanghar zmrużył oczy..
- Sir... jakie rozkazy? - zapytał jeden z wojowników niepewnym tonem pochodząc do niego
Vanghar przez moment milczał zastanawiając się... Wziął głęboki oddech...
- Poddajesz się? - zapytał donośnym tonem - Naprawdę? Czy może to twój kolejny podstęp? Same twoje słowa to za mało... W szczególności po tym co uczyniłaś... po tym jak zniszczyłaś dziesiątki lat pokoju i złamałaś wszelkie traktaty pokojowe wywołując pełnoskalową wojnę... Słowa nie mają większej wartości... liczą się czyny....


Tymczasem na terenach dawnego Zakonu czarnych rycerzy panował względny spokój... Sytuacja po wygnaniu Sisyphusa przez Entomę i wprowadzeniu przez nią kilku kluczowych decyzji doprowadziła do tego ze powoli wszystko zaczęło się stabilizować.... Bez zwolenników Stopczyka, Sisyphusa i Callisto którzy zostali wyeliminowani nie było żadnych buntów, bijatyk i chaosu... Miasto stało się dużo bardziej przyjazne do życia niż było to jeszcze jakiś czas temu.... Sam Harold by tym niezwykle zaskoczony... W końcu miasta zaczęły przypominać swoje wersje za dawnych lat gdy dopiero powstawały i wszyscy żyli w spokoju oraz harmonii... Ten widok był dla niego niezwykle wzruszający... Nie przypuszczał bowiem że dożyje tego momentu gdzie ludzie nie będą się bali wyjść na ulicę, spotykać razem w kawiarniach czy iść na zakupy... Rządy terroru zaprowadzone przez ówczesnych członków Zakonu dobiegły końca wraz z ich zgonami...
Harold zamierzał złożyć raport Entomie o całej sytuacji w miescie... Nie miał jednak pojęcia że tej aktualnie nie było i w jej imieniu kontrolę sprawował Galthran... Korzystając z pomocy jednego z czarodziejów teleportował się do Twierdzy Zakonu aby przekazać najnowsze wieści...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
31-March-2026 14:03:54
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości