Ravcore
☆ Rysownik ☆
     
Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze: RozowyOrangutan
Odznaczenia:
(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
|
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Tymczasem w Dalthei, Ignathir nadal spędzał czas wraz ze swoją służącą Naberal siedząc w jacuzzi. Ból pleców który go doskwierał oraz irytacja po spotkaniu z Akatoshem, który przez swoją słabość doprowadził do wypuszczenia demonów, aktualnie kompletnie zniknęły. Czuł się teraz znakomicie. Co więcej, nieumarły Overlord zaczął mocno zastanawiać się nad targającymi go emocjami. Bedąc w tym ciele, przez setki lat nie poczuł żadnego przywiązania do nikogo, nie rozumiał ludzkiej bliskości i nie widział w niej logicznego sensu. Jednak od momentu jego nocy z Isabellą, która choć nie do końca mu przypadła do gustu, to zaczął częściej mysleć o tym co przez te wszystkie lata tracił... o tym czego nie doświadczył mimo iz miał okazje... zwykła.. prosta... ludzka bliskość...
Teraz zaczął to rozumieć... Jego przywiązanie do jego służących, jego przywiązanie do Atroxa i Pandory było teraz niezwykle silne... Pomimo iż były to istoty od niego słabsze.. był teraz gotów zrobic wszystko aby pomóc im w potrzebie.. Zależało mu na ich dobru.. bezpieczeństwie i szczęściu..
Ta przemiana w jego toku myslenia była czymś niezwykłym. On sam był zaskoczony tym co czuje.
Odetchnął głęboko i rzucił swoim lśniącym, zielonym od Wiecznego Ognia wzrokiem spojrzenie na Naberal, która siedziała miedzy jego nogami. Delikatnie przejechał ręką po jej plecach. Ona szybko odwróciła za siebie wzrok.
- Mój Panie? - zapytała
On jednak pokiwał tylko głową, a nastepnie przysunął ją jeszcze bliżej siebie delikatnie obwiązując ręce wokół jej talii zakrytej pod ręcznikiem a swoją głowę oparł o jej prawy bark.
Naberal był lekko zszokowana tym, że Ignathir właśnie ją przytulił od tyłu. Otworzyła lekko usta jednak żadne słowo nie wyleciało z jej ust. Nie do końca wiedziała jak zareagować.
- Wybacz... - powiedział arcymag spokojnym tonem - Nie wiedzieć czemu, zapragnąłem to uczynić...
Ignathir ponownie odetchnął. Czuł w tym momencie błogi spokój. Czuł wyraźnie delikatną, gładką skórę swojej służącej... czuł jej zapach bardzo wyraźnie.. zapach irysu i jaśminu... Po prostu nie mógł się od niej oderwać... Naberal nie zabroniła mu.. nie odtrąciła...wręcz przeciwnie... Pozwoliła...
- Naberal... - powiedział po chwili milczenia Ignathir
- Tak? - zapytała spokojnym głosem
- Przez lata próbowałem zrozumieć dlaczego nie czuje żadnej empatii w stosunku do innych... - powiedział arcymag. - Dlaczego w moich oczach i umyśle nie istnieje pojęcie człowieczeństwa... dlaczego przez tyle lat byłem skupiony jedynie na kreowaniu mocy a nie na chęci zrozumienia innych istot i targających ich emocji.. gestów...uczuć...
Naberal w milczeniu słuchała jego slów.
- Teraz chyba to zrozumiałem... - dodał - Zrozumiałem, że potrzebowałem ku temu właściwych osób które by mnie wyciągnęły z tej pustej ciemności... Teraz nie jestem juz taki, jak inne bóstwa...nie jestem jak Akatosh.. jak Sithis... jestem inny... dzięki moim kreacją... dzieki Atroxowi.. Pandorze... a w szczególności dzieki tobie Nabe.. Nauczyliście mnie czegoś czego sam nie byłem w stanie pojąć...
Naberal otworzyła szerzej oczy gdy usłyszała swoje imię wypowiedziane przez Ignathira. Było to dla niej duże zaskoczenie. Zarumieniła sie lekko a na jej twarzy pojawił sie uroczy uśmiech.
- Lordzie Ignathir.. bardzo cieszy mnie fakt, że mogłam Ci pomóc... - powiedziała.
Arcymag wolno pochylił głowę. Spoglądał na Naberal w milczeniu podziwiając jej urodę.
"Cholera... doprawdy jest niesamowita... Wielka szkoda, że sama o tym jeszcze nie wie.." - pomyślał arcymag patrząc na swoją służącą.
Po chwili puścił ją i odsunął sie trochę do tyłu. Chrząknął lekko. Wiedział, że tak przyjemne momenty nie mogą trwa wiecznie. Muszą dobiec końca... Domyslał sie również, że Solussa bedzie bardzo zazdrosna o Naberal, wiedział doskonale bowiem że ta chciałaby byc w tym momencie na jej miejscu.. (pamiętał bowiem doskonale jak Solussa próbowała go uwieść parokrotnie)
- Naberal... - powiedział już poważnym tonem arcymag opierając się rękami o brzeg jacuzzi
- Słucham lordzie Ignathir...
- Bede miał dla ciebie... pewne poważne zadanie... - powiedział Ignathir
Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.
MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-June-2024 12:44:01 przez Ravcore.)
|
|
Oceny: | |
06-June-2024 11:41:37 |
|