Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
   Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft                                         
         

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft



Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineServer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

               
serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World V - The New Era
Autor Wiadomość
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1251
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus otworzyła szerzej oczy... Była mocno zaskoczona tym jak bardzo zaangażowany był Drakkan. Wyglądało na to, że naprawdę tego chciał... Pochwyciła w swoje ręce róże.. Czuła wyraźnie ich zapach... Był przyjemny...
- Oh... - mruknęła i przełknęła ślinę spoglądając w szoku na Drakkana jak ten klęczy przed nią. Po chwili jednak uśmiechnęła się lekko. - Nie przypuszczałam, że jesteś romantykiem.. Naprawdę nieźle się przygotowałeś... Jestem pod wrażeniem...
Lupus zachichotała.
- Byłabym prawdziwym potworem gdybym teraz Cię odrzuciła... - powiedziała Lupus - Nie żebym nim nie była... Ale... nim się zgodę, pierw muszę Cie o coś zapytać...
W tym momencie przysunęła sie trochę bliżej i szeptem zaczęła mówić spoglądajac prosto w jego oczy..
- Czy to oznaczałoby, że jestem twoją pierwszą dziewczyną?

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-March-2025 02:12:43 przez Ravcore.)
05-March-2025 02:10:00
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1252
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Drakkan był całkowicie owładnięty widokiem Lupus... rudowłosa wprawiała go w nadzwyczajny stan, nie mógł opanować emocji...
- Cóż... od zawsze zajmowałem się swoimi zajęciami, treningami... zawsze żyłem sobie samemu... nie będę kłamał, miałem w swoim życiu kilka nic nie znaczących chwilowych romansów... jednak nigdy żadna kobieta nie zawładnęła moim sercem tak bardzo jak ty, Lupus... - mówił Drakkan spoglądając na nią całkowicie zauroczonym wzrokiem...
- Jesteś wspaniała, poczułem do ciebie emocje jakich wcześniej nie odczuwałem... czuję się przy tobie niesamowicie.. pragnę abyś została moją kobietą... - powiedział chwytając ponownie w swoje dłonie rękę Lupus... mówił pewnym, szczerym i podekscytowanym tonem... pragnął Lupus niesamowicie mocno... oczekiwał na odpowiedź rudowłosej... w tej chwili nic innego się dla niego nie liczyło, wpatrywał się tylko w oczy Lupus...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
05-March-2025 02:19:57
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1253
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus podrapała się po podbródku.
- Mhm... Czyli nie byłabym pierwsza... to wielka szkoda... - powiedziała lekko zawiedzionym tonem. Drakkan nie był w stanie jednak określić czy był on prawdziwy czy nie...
- W takim razie zadam inne pytanie... - powiedziała - Kto według ciebie jest ładniejszy... Ja czy Isabella... Kogo szanujesz bardziej...
Lupus zmrużyła oczy. Oczekiwała odpowiedzi Drakkana.

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
05-March-2025 02:25:45
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1254
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Drakkana zaszokowały lekko słowa Lupus... rudowłosa wprawiła go w kompletny szok i osłupienie, kompletnie się nie spodziewał takich dziwacznych zachowań..
- Lupus... pytasz mnie o takie rzeczy... jednak nie mieszajmy do tego osób trzecich, nie mieszajmy Cesarzowej Isabelli... - mówił Drakkan - Lupus... to jest nasz związek, to my jesteśmy w nim najważniejsi... nie musimy do niego mieszać żadnych osób trzecich... nie musimy na nikim polegać... polegajmy i ufajmy tylko sobie... Lupus... ja ci ufam i jestem gotów zrobić i poświęcić dla Ciebie wszystko... pokochałem cię... - mówił Drakkan i czuł lekki niepokój na zachowania Lupus, rudowłosa bowiem wymijała odpowiedzi, zadawała pytania kompletnie bez sensu... tak jakby nie uważała Drakkana za kogoś ważnego... Wezyr nieco się zmartwił...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
05-March-2025 02:33:08
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1255
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
- Zadałam Ci pytanie... - powiedziała Lupus poważnym tonem - Dlaczego nie potrafisz wybrać jedną z dwóch opcji? Co w tym trudnego?
Pokojówce nie podobało się że wezyr odpowiada wymijająco na jej pytania. Zaczynała przypuszczać że nie jest w stosunku do niej kompletnie szczery... Czy te wszystkie prezenty miały na celu jedynie zamydlić jej oczy?... Czyżby Drakkan był nie inny od Nagumo, Sisyphusa czy Lorenza? Pytania zaczeły nasuwać się do jej głowy i zaczynała miec pewne wątpliwości..

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-March-2025 11:38:57 przez Ravcore.)
05-March-2025 02:35:54
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1256
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Słońce schowało się za chmurami.. błękit nieba powoli zaczynała przykrywać gruba warstwa wypiętrzonych chmur... Wiatr zmógł się jeszcze bardziej wprawiając gałęzie drzew w ruch... Pellar stał jeszcze przez kilka minut w milczeniu obserwując cztery nagrobki oraz pozostawione na nich przedmioty.. Wziął głęboki oddech, po czym odwrócił się.
- Żegnajcie... - powiedział w swoich myślach i ruszył wolnym krokiem w kierunku drzew gdzie czekała już na niego Naberal. Książe wciąż był zaskoczony tym jak dojrzała i inteligentna była jego towarzyszka... Mimo iż na początku pałała do niego wyraźną niechęcią, teraz wydawała się nie tyle co wysłuchiwać jego myśli i problemy, ale nawet raczyła go cennymi radami oraz rozwiązaniami... Zdecydowanie mógł teraz powiedzieć że dzięki jej obecności po raz pierwszy od swojej rezurekcji nie czuł się kompletnie osamotniony... Ale nie tylko jej inteligencja robiła na nim wrażenie... Jej stoicki charakter oraz niezwykła uroda również przyczyniały się do tej opinii..
Naberal opierała się właśnie o pień wielkiego dębu.. Stojąc ze skrzyżowanymi rękami spoglądała w milczeniu na horyzont.. Kątem oka jednak widziała Pellara który szedł w jej kierunku.
Książe zatrzymał się obok pokojówki i popatrzył w tym samym kierunku co ona.
- Skończyłeś? - zapytała Naberal spokojnie
- Tak... - odparł Pellar - Zrobiłem co miałem zrobić....
- W takim razie możemy iść... - odparła i zrobiła krok do przodu.. Poprawiła ręką swoje szaty.
- Mogę Ci zadać jedno pytanie? - powiedział nagle Pellar
- Słucham...
- Rozpoznałem groby mojego ojca i matki... ale... te dwa pozostałe... Wiesz moze kto został tam pochowany? Jeden z grobów był świeży... Nie jestem w stanie ich zidentyfikować...
Naberal przymknęła swoje oczy i opuściła lekko głowę.
- Obawiasz się, że jeden z nich mógł należeć do twojej młodszej siostry, prawda?
Pellar wolno pokiwał głową.
- Tak.. Nieumarły Król nie powiedział mi nic o tym co sie z nią stało... Czy moje obawy.. są adekwatne?
Naberal widząc jak niepewność i strach ponownie zaczyna buzować w umyśle Pellara, uznała że powie mu prawdę na ten temat... Nie było w końcu powodu aby kłamać...W żaden sposób by to nie pomogło...
- Nie posiadam pełnych informacji na ten temat, gdyż lord Ignathir nie chciał mi powiedzieć zbyt dużo... Nie brałam w końcu też udziału w kampanii.. - zaczęła pokojówka - Aczkolwiek... Jeżeli dobrze interpretuje słowa mojego Pana z naszej ostatniej rozmowy, to jeden z tych grobów należał do doradcy króla...
- Wilhelm? - zdziwił się Pellar
- Chyba tak.. A co do drugiego to niestety nie jestem pewna... Aczkolwiek nie wydaje mi się aby należał do twojej siostry...
Pellar zamyślił się na moment
- A więc... istnieje możliwość, że ona nadal żyje... - rzekł nagle Pellar a jego oczy błysnęły czerwonym blaskiem
- Być może... ale na twoim miejscu nie robiłabym sobie wielkich nadziei... - odparła Naberal - W końcu stolica opanowana jest przez nieumarłych... Jej martwe ciało moze leżeć gdzieś na ulicy...
- Rozumiem... - odparł Pellar i pokiwał wolno głową - Mimo wszystko dzięki...
Naberal nie odpowiedziała, jedynie kiwnęła lekko głową po czym ruszyła przodem idąc w kierunku pobliskiej ścieżki. Książe napełniony niewielką iskrą nadziei ruszył zaraz za nią. Zamierzał wypytać Ignathira o swoją siostrę przy najbliższej okazji... Jezeli ta jeszcze jakimś cudem żyła, zamierzał ją odnaleźć i uratować...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-March-2025 20:00:32 przez Ravcore.)
05-March-2025 12:40:50
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1257
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Marco Pallor ubrany w elegancki garnitur oraz szykowny krawat oczekiwał z zapartym tchem przed wejściem do restauracji o jakże specyficznej nazwie Moonlight. W rzeczy samej nazwa tego miejsca pasowała idealnie to aktualnych warunków... Bezchmurne niebo przepełnione gwiazdami oraz blask księżycowej pełni a wszystko to zalane w neonach i nocnych świateł pełnego życia miasta... Faktem było że to nie było Arkham...to nie był ten sam poziom... ale wciąż urbanizacja postępowała a z nim rozwój innych obszarów w tym takich jak ten...
Stojąc tak poczuł w swoim brzuchu lekkie zawirowania.. To jednak było kompletnie normalne... Przecież umówił się z piękną kobietą na randkę w ekskluzywnej restauracji... To normalne że bedzie odczuwał stres... Chciał przecież aby ten wieczór był idealny a Szefowa była zadowolona ze spędzonego z nim czasu... Był pewny że będzie w stanie ją uszczęśliwić... Pieniędzy mu nie brakowało.. Prowadził w spadku po swoim ojcu duże przedsiębiorstwo które tworzyło ogromne zyski.. Mógł kupić jej cokolwiek by sobie tylko zażyczyła..
Odetchnął głęboko nabierając w płuca świeżego powietrza i schował jedną rękę za plecy.. Szybko sprawdził też swój oddech czy aby na pewno nie śmierdzi mu z ust.. Nic jednak nie odczuł gdy go powąchał, ale dla pewności wziął szybko jedną gumę.
Rozglądał się nieustannie na boki czy przypadkiem jego dzisiejsza towarzyszka czasem nie nadchodzi... Zerkał też co chwila na zegarek na swojej ręce.. Wybiła godzina 19:00.. Godzina w której mieli się spotkać...
- Powinna już być... - mruknął pod nosem Marco i zmrużył oczy rozglądając się
W tym samym momencie jednak dostrzegł jakąś ciemną sylwetką nadchodzącą od jego prawej strony. Spoglądał jak postać się zbliża w milczeniu. Wyraźnie słyszał kroki... Czy to doprawdy była ona? Cięzko było mu to określić.. z takiej odległości bez światła ulicznej lampy cięzko był zidentyfikować kto to był... Mimo to poczuł coś dziwnego... Wyczuł wyraźnie magiczną aurę...
Dopiero gdy postać zbliżyła się i blask neonów padł na jej ciało, Marco był w stanie odetchnąć z ulgą...
To była ona... Szefowa... W czarnej sukni... Wyglądała olśniewająco... Marco był oszołomiony... przełknął ślinę czując jak stres w nim narasta a krew buzuje..
- Witaj... - powiedział z nerwowym uśmiechem i ukłonił się - To wielki dla mnie zaszczyt, że raczyłaś przybyć na spotkanie ze mną..
Szefowa zmrużyła oczy a lekki uśmiech pojawił się na jej twarzy.
- Przeciez się zgodziłam, jak mogłabym więc nie przybyć... Ja zawsze dotrzymuje złożonych obietnic nawet pomimo ciągle zapełnionego grafiku....- odparła poważnym tonem po czym skierowała swoje spojrzenie na szyld restauracji. - A więc to tutaj będziemy dziś przesiadywać... Interesujące... Licze na to, że mnie zabawisz i zgodnie z obietnicą będę usatysfakcjonowana...
Marco chrząknął pod nosem
- Och.. Tak.. Oczywiście... - odpowiedział i zaśmiał sie lekko
Szefowa podeszła do drzwi, jednak nie weszła do lokalu. Jej wzrok zwrócił sie z powrotem na Marco. Był bardzo srogi.. Spanikowany arystokrata szybko zrozumiał że powinien jej otworzyć drzwi.. Szybko więc to zrobił.
- Proszę uprzejmie... Heh.. Niech Pani wejdzie... - powiedział dając jej sygnał ręką
Na ustach Szefowej ponownie pojawił sie lekki uśmiech.
- Dziękuję... - odparła nieco sarkastycznym tonem i przeszła przez próg wchodząc do środka restauracji..
Marco uderzył sie w czoło.
- Cholera... Idiota! - burknął sam do siebie - Co ty wyprawiasz!? Zapomniałem drzwi przed nią otworzyć...
Po tych słowach szybko również wszedł do restauracji zamykając za sobą owe drzwi.. Wiedział ze musi przecież zaprowadzić swoją partnerkę do stolika...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-March-2025 15:46:31 przez Ravcore.)
05-March-2025 15:41:09
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
*******

Liczba postów: 505
Dołączył: Jan 2016
362
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 192.00
Post: #1258
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Drakkan otworzył szeroko oczy i usta... stał już wyprostowany na równych nogach, kręcił głową, nie dowierzał... czuł się jakby ktoś przeciął jego gardło ostrzem noża... jego głowę spowił prawdziwy wodospad myśli... patrzył na rudowłosą z ogromnym szokiem i lekkim żalem...
Przez jego głowę przelewały się setki myśli... dudniły mu w głowie że Lupus nim zawładnęła i chce go doprowadzić do końca... przez nią zabił już niewinnego czarodzieja... z drugiej strony te myśli były odpierane przez te pozytywne, czyli że Drakkan po prostu się w niej zakochał... i robił to dla niej sam z siebie i ze swoich chęci... to co jednak Lupus przed chwilą do niego gadała... to był czuły punkt... nie wiedział dlaczego to mu zrobiła... tak podle, parszywie i niespodziewanie... Lupus z pomocą siostrzyczki musiała przeczesać mu umysł, nie widział innych opcji... Drakkan od zawsze skrycie zauroczony był Isabellą od zawsze uważał ją za Bóstwo chodzące po tych ziemiach, a mieszkańcy szczęściarzami są że mogą służyć tak absolutnej i wspaniałej władczyni... oni wszyscy zaś przeminą, przepadną, zostaną zapomnieni, Isabella Carraboth Bal natomiast będzie wszechwieczna, arcywieczna, pozostanie na wsze czasy...
- Może to prawda co mówisz... może Zerratu jest dla ciebie lepszym kandydatem ode mnie... - powiedział Drakkan w szaleńczym amoku, chwila potem jednak kręcił już głową - Nie... wybacz, nie wiem co mówię... oszalałem... to ja jestem najlepszy, zakochałem się w tobie całkowicie, zatracam po prostu zmysły.. - bełkotał całkowicie oszołomiony... wszędzie bowiem widział rywali... czy to Lorenzo czy jakieś chłystki z ulicy... pragnienie Lupus zabijało w nim racjonalne myślenie... jego umysł powtarzał tylko imię rudowłosej... wiedział że rudowłosa nie jest człowiekiem, że nie jest stąd... że potrafi być okrutna i mordercza.. a teraz wszystko wychodziło na jaw... czuł jak Lupus niszczy go psychicznie, miażdży go swoją bezwzględnością... mimo jej okrucieństwa pożądał jej mocniej niż czegokolwiek, nie umiał jej się oprzeć... sądził że dla niej jest zdolny zrobić dosłownie wszystko... nawet odebrać sobie dla niej życie... jego umysł wpadał w zatracenie..
Lupus jest dzika, nigdy nie była w związku, sama mówi że jest okrutna... to wszystko huczało w głowie Drakkana... mimo wszystko pragnął jej... nawet jakby miała go mocno skrzywdzić swoją bezwzględnością... Lupus potrafiła masakrować słowami, masakrować bezsensownymi pytaniami... Lupus potrafiła załamywać psychikę... miażdżyła Wezyra...
Drakkan mocno chwiał się na nogach... oparł się o stół, przewalił jeden z kieliszków a zawartość wylała się zalewając stół spowity obrusem... wszystko się wylewało.. Drakkan czuł że Lupus robi to specjalnie, że ona tym się żywi...czuł jak rudowłosa odgryza mu bezlitośnie poszczególne części jego duszy i serca... także umysłu... czuł jak rudowłosa pożera go w całości niczym dzikie zwierzę...
- Lupus... jak ty możesz... - mówił w szaleńczym amoku, prostował sylwetkę.. przezwyciężył drgania swojego ciała i opanował sylwetkę... stał prosto...
- Lupus... jak ty... - powtarzał zaszokowany. - Kocham cię, Lupus... zawładnęłaś moim sercem... jestem gotów na wszystko... - mówił - Jesteś pierwsza... jesteś pierwsza w moim życiu, nic innego nigdy się dla mnie nie liczyło.. - mówił szaleńczo patrząc prosto w oczy rudowłosej
- Szanuję Cesarzową Isabellę Carraboth najmocniej, jestem jej wierny całkowicie... szanuję Ciebie tak samo, tobie też chcę być wierny... to ty zdołałaś zdobyć moje serce... jak mogłaś tego nie pojąc i nie dostrzec w moich wcześniejszych wypowiedziach... - mówił Drakkan
Drakkan był kompletnie zaszokowany... nie mógł się oprzeć rudowłosej, nie dowierzał co ta potrafiła z nim zrobić...

[Obrazek: 5ZxkCR0.gif]
Hi there my dear! Turn back! Turn back...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-March-2025 01:24:53 przez DevilxShadow.)
07-March-2025 01:15:27
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Hobbs
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy serwis który pomoze Ci zdobyc Ci polubienia, subskrybcje, followersów i rozbudowac Twoje socialmedia!
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1259
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Lupus wsłuchiwała się w reakcje, gesty i słowa Drakkana w kompletnym milczeniu. Gdy skończył zmrużyła oczy i wzięła głęboki oddech.
- To nie jest prawidłowa odpowiedź.. - odparła Lupus - Wiadomo przecież, że Isabella jest ode mnie lepsza pod każdym względem... jest ładniejsza, silniejsza... Nie rozumiem dlaczego nie potrafisz mi tego powiedzieć prosto w twarz... Dlaczego nie przechodzi to przez twój język?
Mówiąc to zacisnęła swoją pięść. Była wyraźnie poirytowana. Wstała z krzesła.
- Zdajesz sobie sprawę dlaczego mam na sobie diadem? - zapytała mocniejszym tonem - To nie jest żadna dekoracja... Nie pochodzę z tego świata... Zostałam tu wysłana przez mojego stwórcę i Pana... Nie jestem żadną pokojówką Cesarzowej i nie działam na jej rozkazy... Wszystko to to tylko jedno wielkie kłamstwo... Ten diadem na mojej głowie to oznaka władzy... Najwyższe wyróżnienie... Mój Pan jest Najwyższym Władcą, kreatorem... a ja jestem jego córką... jestem księżniczką z krwi i kości...
W tej chwili oparła się o stół pochylając sie lekko do przodu i patrząc na Drakkana. Ten miał teraz idealny widok na jej biust...
- Jezeli pragniesz abym była z tobą to oczekuje od ciebie szczerości... Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć na tak banalne pytania to jak mogę Ci zaufać...
Jej oczy rozszerzyły się.. Ich złoty blask aż oślepiał Drakkana.. Był przerażający...

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-March-2025 12:51:51 przez Ravcore.)
07-March-2025 12:48:22
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Ravcore Niedostępny
☆ Rysownik ☆
******

Liczba postów: 318
Dołączył: Feb 2017
598
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
RozowyOrangutan

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 0.00
Post: #1260
RE: [RolePlay] Magic World V - The New Era
Naberal i Pellar po odwiedzeniu grobów, udali się w drogę powrotną. Książe był zadowolony z tego że mogł chociaż pożegnać się ze swoją rodziną... Fakt że Nieumarły Król był powodem dla którego dziś odwiedzał ich groby a nie twarz w twarz, jednak wiedział że dalsze rozterki na ten temat nie mają już kompletnie sensu.. Nie zależnie od tego jak bardzo by chciał cofnięcie czasu nie było możliwe... Musiał myśleć więc o przyszłości... Otrzymał kolejną szanse zyskując nowe ciało... Zamierzał to sensownie wykorzystać... Jego myśli które dotychczas przepełnione były nienawiścią i gniewem zaczeły stopniowo zanikać.. Jego umysł zaczął sie stabilizować i otwierać na nowe możliwości.. Jego głównym celem teraz było odnalezienie swojej siostry... Czuł że ona gdzieś jest... i to z pewnością niedaleko..
Naberal wyczuła zmiany w zachowaniu Pellara.. Pomimo że ich wspólna misja trwała zaledwie kilka godzin, to Pellar przez ten czas zdołał zmienić się radykalnie.. Było to dla niej poniekąd lekkim zaskoczeniem... Impulsywny, nerwowy książę w ciągu tak krótkiego czasu stał sie bardziej spokojny i opanowany.. Czyżby to była jej zasługa... Czyżby miała na niego tak duży wpływ? Coż.. Nie jej było to oceniać...Tak czy siak zmiana ta była dla niej interesująca...
- Jak sie czujesz? - zapytała nagle Naberal
- Huh? - mruknął Pellar zaskoczony tym pytaniem
- Pytam jak sie czujesz po tym wszystkim... Nie wyczuwam bowiem w tobie już praktycznie żadnego gniewu... To duża zmiana jak na to od czego zaczynaliśmy...
- Oh.. Tak.. to fakt... - odparł Pellar i pokiwał głową - Nie wiem jak do tego doszło, ale myślę że to twoja zasługa... Gdyby nie ty być moze już dawno bym zwariował...
- Ciekawe stwierdzenie... - odparła Naberal a na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech. - Moja zasługa jest jednak tutaj niewielka... To ty sam odegrałeś w tym najważniejszą rolę... Twoja wola... Otworzyłeś się na zmianę i zaakceptowałeś swój los... Dzięki temu udało Ci się zachować harmonię...
- Może masz racje... - powiedział Pellar i rzucił spojrzenie na horyzont.
W tej samej chwili oboje usłyszeli w oddali potężną eksplozję.. Ptaki zerwały sie z drzew.. Liście gwałtownie oderwały się od gałęzi pobliskich drzew i poszybowały w powietrze.. Pellar natychmiast odwrócił się kompletnie zaskoczony.
- Co to do cholery było?! - zapytał
Naberal również odwróciła swój wzrok za siebie i zmrużyła oczy.
- Prawdopodobnie nic dobrego... - odparła poważnym tonem.

[Obrazek: obraz-2025-03-07-130308691.png]

Jestem tu od 31 grudnia 2014 roku.
Nieustannie trwam w oczekiwaniu na lepsze jutro.

MegaRayquaza (2014-2015)
MrRayqq (2015-2016)
SoundwavePL (2016-2017)
Ravcore (2017-NOW)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-March-2025 17:15:56 przez Ravcore.)
07-March-2025 14:04:21
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: