RE: [Horror] Pułapka
Rozdzial 3
Anty i Zuza zaniemowili. Kolejna pulapka, kolejne niebezpieczenstwo. Zuza nie chciala stracic przyjaciela. Trzeba bylo szybko dzialac.
-Jak widzicie, w katach pokoju znajduja sie dziury w scianach. W kazdej z dziur zawieszony jest jeden klucz. Wystarczy je odpiac i oswobodzic twojego przyjaciela z wiezow. Jednak jest jeden haczyk... W dziurach znajduja sie shotguny. Jesli pociagniesz za sznur zbyt mocno, Shotgun wystrzeli. Jeszcze jedna uwaga... Nawet jesli oswobodzisz swojego kolege z jednej pary konczyn, to urzadzenie wciagnie powoli miedzy obracajace sie czesci i zacznie go miazdzyc. Na wstepie masz minute, jednak po tem urzadzenie zacznie ciagnac jego cialo w rozne strony, co spowoduje cierpienie w agoni, jakiego slowa nie moga opisac...
Anty zaczal krzyczec i blagac o litosc jednoczesnie swojego oprawce jak i Zuze, by mu pomogla.
-Powodzenia...
Czas wystartowal. Zuza sprobowala wyciagnac reke Antego z zelaznego okucia, jednak to nic nie dalo. Pobiegla szybko do jednego z katow pomieszczenia. Ostroznie wlozyla reke w dziure i wyczula obecnosc klucza zawieszonego na sznurku. Tym razem uzyla sprawnej reki, gdyz potrzebne jej bylo skupienie i wyczucie.
Ostroznie pociagnela za sznurek na taka odleglosc, aby mogla go wyciagnac. Nie udalo jej sie to, wiec cofnela sznurek i sprobowala ponownie. Udalo jej sie wyciagnac klucz bez wystrzalu.
Szybko podbiegla do Antego i uwolnila jego reke. Zostalo pietnascie sekund, a w tej grze czas to pieniadz. Szybko podbiegla do kolejnego kata, a Anty krzyczal caly czas zeby sie pospieszyla. W koncu nie wytrzymala i krzyknela:
-ZAMKNIJ SIE! MUSZE SIE SKUPIC!
Nie czekajac na odpowiedz, wlozyla reke do dziury i chwycila klucz. Czas minal... Kola aaczely sie krecic i nawijac lancuchy.
Zuza ostroznie ciagnela klucz w swoja strone, jednak ten nie chcial isc dalej. Nagle uslyszala ze Anty krzyczy ze urzadzenie zaczyna go ciagnac coraz mocniej.
Zuza sprobowala ponownie, gdy Anty krzyknal z bolu, gdyz urzadzenie zaczelo swoja prawidlowa funcje. Udalo jej sie odczepic klucz. Natychmiast pobiegla w strone Antego i odczepila druga reke. Teraz nie byl rozrywany, jednak urzadzenie dalej ciagnelo go za nogi w ostre czesci, co bylo rownie smiercionosne.
Zuza podbiegla do kolejnego kata i zrobila to co poprzednio. Tym razem bylo bardzo goraco. Udalo jej sie odczepic klucz za pierwszym razem, jednak shotgun wystrzelil i w ostatniej chwili zabrala reke.
Odczepila noge Antego z urzadzenia. Brakowalo doslownie pare centymetrow do ostrych czesci maszyny. Zuza pobiegla w czwarty kat i siegnela reka do dziury. Wyczula klucz. Nagle Anty krzyknal z bolu:
-SZYBCIEJ! ROZRYWA MI BUT!
Zuza pociagnela za sznur za mocno. Klucz sie zerwal, jednak Shotgun wystrzelil, raniac zdrowa reke Zuzy. Ta ostatkiem sil wziela klucz reka poparzona kwasem i krzyknela do Antego, z ktorego stopy zaczynala cieknac krew:
-Lap!
Zuza rzucila mu klucz, ktory w ostatniej chwili zlapal. Szybko odczepij swoja noge wyjac z bolu, a nastepnie obaj upadli na podloge, placzac z bolu i ze wzruszenia ze przezyli. Przytulili sie do siebie, bo wiedzieli ze sobie moga ufac.
Po dlugiej chwili wstali. Zuza jednak nadal plakala, gdyz miala uszkodzone dwie rece. Za urzadzeniem staly dzwi. Tym razem byly otwarte.
-Jak uwazasz? Powinnismy isc dalej?-spytal Anty
-Albo zmierzymy sie z tym i uciekniemy, albo zginiemy mierzac sie z tym, albo umrzemu z glodu siedzac tu ze strachy!
-Masz racje! Chocmy!
Ruszyli korytarzem, na koncu ktorego znajdowaly sie schody w dol. Zaczeli po nich schodzic. Prowadzily one bardzo gleboko w dol, gdyz dlugo sie po nich schodzilo. Nagle uslyszeli czyjes wolanie o pomoc.
Zaczeli biec, az dopiegli do kolejnego pokoju, a przed soba zobaczyli kolejna maszyne, z kolejnym czlowiekiem w niej uwiezonym. Byl to na oko dwunastoletni chlopiec. Byl unieruchomiony w pozycji stojacej i znajdowal sie w metalowym urzadzeniu. Rece i nogi byly bardzo dobrze zakute.
Chlopiec najwyrazniej rozpoznal Antego po zdjeciu tak jak Zuza:
-ANTY? CZY TO TY?
-Tak to ja, to Zuza, kim jestes?
-TO NAPRAWDE ZUZA? TO JA RYBA! POMOZCIE! PROSZE! LITOSCI!
-Spokojnie! Wszystko bedzie dobrze!
Zuza juz zobaczyla ten telewizor w rogu pokoju. Natychmiast podleciala sprobowac uwolnic rybe, by zyskac na czasie, jednak natychmiast gdy probowala to zrobic, odezwal sie bol w rekach. Kolejny przyjaciel, ktorego nie mogla stracic za zadna cene...
Podczas gdy Anty szarpal sie z maszyna, Zuza spostrzegle migniecie w telewizorze, na ktore byla gotowa:
-Witajcie...
Ryba krzyknal ze strachu:
-KIM KU**A JESTES?
-Chcialbym zagrac w gre...
|