Potyui pomyślała, że już i tak uchyliła swojej słabości, a patrząc na tego jegomościa mogło być źle. W sumie to i tak nie miała nic do stracenia, trzymała się tylko starszego Dracona.
- Yym... miałam parę przygód, po których nie wydobrzałam jeszcze - powiedziała cicho, pokazując rany na biodrze oraz czole, zakryte grzywką oraz kapturem.
Na wszelki wypadek wyjęła nóż i rzuciła nim z ogromną siłą w szczura, zabijając go, aby pokazać że nie jest słaba.
- Trzebaby rozpalić ognisko, Draco, masz mięso?
Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft


