Draco usłyszał krzyki w pobliżu.
- Potyui?! POTYUI?!
Natychmiastowo pobiegł w stronę krzyków. Wybiegł na niewielką polanę, nad którą zaczęła tworzyć się pajęczyna. Na ziemi leżała Potyui.
- Szmaciarze! Ej, wy przerośnięte stawonogi! Tutaj!
Jego oczy rozbłysły w krwawym blasku. Pająki zbliżające się do dziewczyny natychmiastowo spłonęły.
Wbiegł wprost w największe skupisko i zrobił masakrę mieczem.
Po zaledwie pół minuty było po wszystkim.
Wziął nieprzytomną lisicę na plecy, sztylet przyczepił do pasa i wybiegł na plażę.
Spróbował odseparować krew skażoną od zatrutej. Jednakże nic nie mógł wyczarować, był wyczerpany.
- Kuźwa, nie rób mi tego. Magia nie może teraz zawieść!
Na szybko podał jej Breakera i pobiegł w stronę lasu. Wziął pierwszego lepszego królika i na żywca wypił z niego krew.
Wrócił się do Potyui i rozpoczął czar. Gdy było po wszystkim, obok dziewczyny pojawiła się duża plama zaczernionej krwi.
- Całe dwa litry. Cholera, minuta więcej i byłby zgon.
Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft


