Przez oczy Isabelli przeszedł błysk... patrzyła na miejsce, w którym przemknął Amon...
- Chodźmy... został sam! - powiedziała stanowczo.
Zrobiła kilka kroków.
- Ale nie można tracić czujności... to Amon, a sztuczki to jego specjalność. - dopowiedziała